Piłkarka roku 2016

Wybór najlepszej piłkarki roku jest zadaniem o tyle niewdzięcznym, że zawsze ma on w sobie sporą dawkę subiektywizmu. Swoje zdanie (zazwyczaj mocno kontrowersyjne) ma na ten temat kapituła FIFA, jeszcze inne każdy z piłkarskich portali, kibiców czy dziennikarzy. Zdecydowanie najłatwiej jest oczywiście krytykować cudze wybory, znacznie trudniej dokonać własnego i spróbować usystematyzować futbolową scenę ostatnich dwunastu miesięcy według jakiegoś logicznego klucza. Poniższa lista TOP-50 powstawała kilka dni i choć podczas jej tworzenia nie obyło się bez licznych konsultacji, to absolutnie nie zamierzam nikogo przekonywać, że jest ona najbardziej obiektywnym podsumowaniem minionych dwunastu miesięcy. Porównywanie dokonań zawodniczek grających w innych ligach i na róznych pozycjach jest bowiem zadaniem wyjątkowo karkołomnym, które w zasadzie nie ma tylko jednego poprawnego rozwiązania. Mam jednak nadzieję, że w przedstawionym tu rankingu udało się docenić właśnie te piłkarki, które swoją postawą w roku 2016 (co ważne – było to jedyne kryterium) najbardziej na to zasłużyły.

Ponieważ na końcowej liście znalazło się znacznie więcej niż 50 nazwisk, na początek uhonorujemy te, którym ostatecznie do wyróznienia zabrakło naprawdę niewiele. Oto, w kolejności alfabetycznej, poczekalnia 2016, czyli bezpośrednie zaplecze tegorocznego rankingu TOP-50:

poczekalnia

A teraz przechodzimy już do najważniejszej części dnia, czyli ogłoszenia nazwisk najlepszej pięćdziesiątki. Zaczynamy tradycyjnie od miejsca 50:

50-yokoyama

To ona była wiosną prawdziwym motorem napędowym rewelacyjnego beniaminka z Nagano i najcenniejszym brylantem w kolekcji Midori Hondy. Wyśmienita dyspozycja wschodzącej gwiazdy japońskiego futbolu nie uszła także uwadze Asako Takakury, a sama zawodniczka chociażby w meczu przeciwko USA udowodniła, że również reprezentacja będzie mieć z niej niemałą pociechę.

49-foord

Wciąż młoda, choć już niezwykle doświadczona Australijka jako nastolatka uznawana była za jeden z największych piłkarskich talentów na świecie. Dziś możemy z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że nie tylko nie zmarnowała swojego potencjału, ale rozwinęła go na tyle, że w wieku 22 lat już zalicza się do absolutnego topu, z czego z pewnością najbardziej cieszą się w Sydney.

48-kim

Nie ma sensu zakłamywać rzeczywistości – So-Hyang Kim jest jedyną piłkarką w zestawieniu, która została wyróżniona za postawę na jednym tylko turnieju. O lidze północnokoreańskiej wiemy bowiem mniej więcej tyle, że istnieje. Wielka szkoda, gdyż patrząc na to, co zawodniczki z tego kraju wyprawiały na młodzieżowym mundialu, chętnie przyjrzelibyśmy się im bliżej.

47-oshoala

Sezon ligowy w Anglii nie był w wykonaniu Nigeryjki tragiczny, ale gdzieś brakowało tego charakterystycznego dla Oshoali błysku, który pojawił się dopiero podczas Pucharu Narodów Afryki. Na boiskach Kamerunu znów mogliśmy podziwiać dynamiczną i – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – nieobliczalną napastniczkę, która wraz z Oparanozie stworzyła duet nie do zatrzymania przez żadną defensywę na kontynencie.

46-mcdonald

Żelazne płuca WNY Flash. Choć przez większość czasu pozostaje w cieniu swojej koleżanki z formacji, bez niej nie udałoby się wywalczyć sensacyjnego mistrzostwa NWSL. Przytaczana tak wiele razy w minionym roku historia jej kariery to pochwała niezwykłej determinacji i hartu ducha, czyli cech, które – poparte oczywiście ciężką pracą – w wieku 28 lat doprowadziły ją na szczyt.

45-van-de-sanden

Choć ani reprezentacja Holandii, ani tym bardziej Liverpool nie zaliczy minionego roku do przesadnie udanych, to dla van de Sanden ostatnich dwanaście miesięcy stanowiło zdecydowanie najlepszy okres w dotychczasowej karierze. Ofensywnie usposobiona Holenderka może jedynie żałować, że do jej poziomu nie dostroiły się koleżanki, w wyniku czego tak fenomenalna dyspozycja nie przełożyła się na jeszcze więcej.

44-boye

Wielu twierdzi, że rodzima liga zrobiła się dla niej zbyt ciasna i chyba faktycznie coś jest na rzeczy. Bez niej formacja defensywna zarówno w klubie, jak i w reprezentacji traci mniej więcej połowę swojej wartości. Trudno się zresztą temu przesadnie dziwić, gdyż na świecie nie ma już wielu piłkarek, które tak dobrze potrafiłyby połączyć dynaminkę, skoczność, zwinność i umiejętność czytania gry.

43-a-alves

Zawodniczka równie imponująca, co pechowa, przynajmniej jeśli chodzi o trofea drużynowe, po które nie udało się sięgnąć ani w Montpellier, ani w brazylijskiej kadrze. Zła karta miała się odwrócić w Barcelonie, ale drużyna z Katalonii na półmetrku rozgrywek wciąż traci kilka oczek do lidera z Madrytu. Niewiele w tym oczywiście winy samej Andressy, której rajdy przy linii bocznej całkiem słusznie budzą podziw na hiszpańskich arenach.

42-blackstenius

Może i rzeczywiście nie ma takiej pozycji, z której Blackstenius nie potrafiłaby przestrzelić, ale z drugiej strony już dawno żadna Szwedka nie legitymowała się takimi statystykami strzeleckimi w Damallsvenskan. Na plus należy zapisać jej także niezwykle istotne gole w reprezentacji (m.in. przeciwko USA oraz Niemcom), choć jeszcze nigdy nie zanotowała trafienia w meczu kadry, w którym grała od pierwszej minuty.

41-magull

W Wolfsburgu traktowano ją przede wszystkim jako niezłą inwestycję na przyszłość, a tymczasem w barwach Freiburga udowodniła, że już teraz może być liderką całkiem mocnego zespołu. Jej dni w obecnym klubie wydają się być raczej policzone, a chyba największą niewiadomą jest kwestia ewentualnego powrotu do ekipy z miasta Volkswagena, z którym wciąż związana jest dwuletnim kontraktem.

40-bermudez

Nie brakowało głosów, że niezbyt udany epizod w amerykańskiej NWSL był dla niej ostatnią, na dodatek niewykorzystaną szansą na zrobienie międzynarodowej kariery. Na szczęście, niewiele z tych złowróżbnych przepowiedni robiła sobie sama zainteresowana, która postanowiła wrócić do Hiszpanii, poprowadzić madryckie Atletico na szczyt ligowej tabeli i udowodnić, że również po trzydziestce można wskoczyć na wyższy poziom.

39. bardsley.jpg

Znakiem firmowym drużyny z Manchesteru jest oczywiście niezwykle szczelna obrona i choć najwięcej uwagi poświęca się defensorkom City, to nie można zapominać o tej, która stojąc między słupkami, zawsze stanowi ostatnią zaporę do sforsowania. Patrząc na tegoroczną dyspozycję golkiperki angielskiej kadry, aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu miała ona spore problemy z załapaniem się do meczowej osiemnastki w Linköping.

38-mewis

Chyba już zawsze kojarzyć się będzie ze strzelonym we własne urodziny golem w finale NWSL. Trzeba jednak z całą mocą podkreślić, że nie było to jej jedyne udane zagranie w ostatnich dwunastu miesiącach, a powrót do kadry narodowej był w jej przypadku jedynie logiczną konsekwencją wyśmienitej dyspozycji na ligowych boiskach. Kolejna z piłkarek, które dołożyły pokaźną cegiełkę do mistrzostwa dla Flash.

37-karpova

Piłkarka niezwykle charyzmatyczna i to właśnie ze względu na dość osobliwy charakter dopiero niedawno zadebiutowała w seniorskiej reprezentacji, którą zresztą na własnych barkach zaniosła do finałów EURO 2017. W Rosji, a szczególnie w Moskwie, mogą jedynie żałować, że ta dynamiczna i grająca bez respektu dla żadnego rywala zawodniczka trafiła im się właśnie teraz, gdy futbol w tym kraju przeżywa spory kryzys.

36-jakabfi

Bez dwóch zdań największa obecnie gwiazda węgierskiej piłki nożnej. Z oczywistych względów w kadrze nie może w pełni rozwinąć skrzydeł, ale znakomicie rekompensuje to sobie świetnymi występami w barwach jednego z najlepszych klubów świata. Szczególnie upodobała sobie rozgrywki Ligi Mistrzyń, w których gra niemal jak natchniona, o czym przekonali się już między innymi w Londynie oraz w Eskilstunie.

35-hansen

Jeśli tylko jest zdrowa, to bezsprzecznie aspiruje do światowego TOP-10. Problem polega jednak na tym, że ostatnio równie dużo czasu co na boisku, spędza w gabinetach lekarskich. Nie przeszkodziło to jej w poprowadzeniu Wolfsburga do finału Champions League, ale fani jej talentu wciąż czekają na więcej, gdyż doskonale zdają sobie sprawę, że grająca na sto procent swojego potencjału Hansen to niemal gwarancja sukcesu.

34-renard

Niezmiennie jedna z najlepszych stoperek świata, choć akurat w ostatnich miesiącach zbyt często przytrafiały jej się błędy w stylu Nilli Fischer i nie jest to bynajmniej komplement. Skalę jej umiejętności najlepiej obrazuje jednak fakt, iż nawet po średnio dla siebie udanym roku kapitanka Lyonu wciąż znajduje się na poziomie, do którego zdecydowana większość defensorek i tak nie jest w stanie doskoczyć.

33. chawinga.jpg

Malawi być może jest piłkarską pustynią, ale bez wątpienia udało im się wypuścić w świat jedną zawodniczkę klasy absolutnie mistrzowskiej. Szczególnie wiosną Chawinga była dla Kvarnsveden wszystkim, a utrzymanie beniaminka z Dalarny w ekstraklasie to w znacznej mierze jej zasługa. W czołowych ligach Europy trudno znaleźć drugą piłkarkę, która w pojedynkę aż tak decydowałaby o obliczu zespołu.

32-dabritz

Mistrzyni olimpijska z Rio, mistrzyni Bundesligi z Bayernem i niezwykle harmonijnie rozwijający się jeden z największych talentów niemieckiej piłki ostatnich lat. Obecnie znacznie częściej asystuje niż strzela, choć to właśnie jej gol ostatecznie rozstrzygnął kwestię awansu Die Mannschaft do finału Igrzysk. Gdyby zrobić ranking zawodniczek, z którymi najlepiej grać w jednym zespole, z pewnością znalazłaby się w jego czołówce.

31-j-scott

Gdyby była Szkotką, mogłaby dumnie mówić o sobie Braveheart. Jest jednak Angielką i to właśnie ta reprezentacja może szczycić się posiadaniem w swoich szeregach piłkarki o tak wielkim sercu do gry. Jej gol w końcówce meczu z Belgią zapewnił Lwicom rozstawienie w losowaniu grup EURO 2017, a trafienie przeciwko Chelsea przypieczętowało pierwszy w historii klubu z Manchesteru tytuł mistrzowski.

30. dickenmann.jpg

Do tego, że Dickenmann nie schodzi poniżej pewnego (całkiem zresztą wysokiego) poziomu zdążyliśmy się już przyzwyczaić, ale nie jest to bynajmniej powód, dla którego mielibyśmy doświadczonej Szwajcarki nie docenić. W przetrzebionym kontuzjami Wolfsburgu występowała zarówno na boku defensywy, jak i jako ofensywnie usposobiona skrzydłowa i z obu tych ról wywiązywała się niemal perfekcyjnie.

29-press

Złośliwi mówią, że nikt na świecie nie strzela mniej efektownych goli, ale w końcu napastniczki rozliczamy przede wszystkim z tego, co wpada so siatki, a w tym zestawieniu Press nie ma sobie równych ani w klubie, ani w reprezentacji. Do tego, aby znaleźć się w rankingu na bardziej eksponowanej pozycji zabrakło jednak lepszej skuteczności w momentach absolutnie kluczowych, jak ćwierćfinał IO czy półfinał NWSL.

28. neto.jpg

Zawodniczka, która w minionym roku zdecydowanie rozbiła kumulację. Z Linköping w wielkim stylu sięgnęła po tytuł najlepszej drużyny Szwecji, lądując przy okazji w jedenastce sezonu, a z reprezentacją wywalczyła historyczny awans na wielką, piłkarską imprezę. Co godne podkreślenia, w decydującej fazie eliminacji Neto miała bezpośredni udział przy wszystkich (!) zdobytych przez Portugalię golach.

27-cruz

Gdyby Paolo Coelho napisał, że to właśnie w filigranowej Kostarykance bije serce Paryża, to – oczywiście biorąc pod uwagę jedynie wartość tekstową – wcale nie rozminąłby się tak bardzo z prawdą. Cruz to bez wątpienia naturalna liderka, która po prostu robi na boisku swoje bez względu na to, z kim akurat przyjdzie jej grać. O tym, że robi to dobrze, najlepiej świadczą liczby, zarówno te indywidualne, jak i zespołowe.

26-dunn

Choć dopiero w tym roku na dobre zadomowiła się w reprezentacji, trudno nie odnieść wrażenia, że w porównaniu z poprzednim sezonem nieco obniżyła loty. Piłkarce tej klasy zawsze przytrafią się jednak występy genialne, jak chociażby mecz przeciwko Anglii w ramach SheBelieves Cup, czy wreszcie finał NWSL, w którym to do 124. minuty mogła być pewna nagrody dla najbardziej wartościowej zawodniczki.

25-le-sommer

Nawet jeśli założymy, że dla ofensywy Lyonu większość meczów ligowych przypomina średnio intensywny trening strzelecki, to jednak ktoś musi te wszystkie akcje finalizować. Jesienią w tej właśnie roli występuje przede wszystkim Le Sommer, ale wszyscy doskonale wiemy, że na tym niezwykle apetycznym, klubowym torcie brakuje wciąż wisienki w postaci sukcesu z reprezentacją, na który trzeba poczekać przynajmniej do lata.

24-miedema

Cudowne dziecko niderlandzkiego futbolu nie zwalnia tempa. Wiosną miała spory wkład w obronę przez Bayern mistrzowskiego tytułu, a jesienią – gdy gra ekipie z Bawarii zdecydowanie się nie kleiła – zawsze potrafiła wcisnąć gola na wagę zwycięstwa 1-0. Żałować może jedynie fatalnego pudła w doliczonym czasie spotkania ze Szwecją, które definitywnie zamknęło Holenderkom drogę na Igrzyska w Rio.

23-islacker

Królowa strzelczyń Bundesligi z poprzedniego sezonu jest na najlepszej drodze do tego, aby i w obecnym powtórzyć ten wyczyn, choć – co godne podkreślenia – nie występuje przecież w klubie ze ścisłego topu. Do pełni szczęścia potrzebuje jedynie spełnienia na niwie reprezentacyjnej, ale jeśli tylko Steffi Jones zdecyduje się odważnie na nią postawić, to już holenderskie EURO może okazać się jej turniejem.

22-lindahl

Nie ukrywa, że w Anglii znalazła swoje miejsce na ziemi, co zresztą doskonale przekłada się na jej dyspozycję. W minionym roku zaistniała w szerszej świadomości jako specjalistka od bronienia rzutów karnych, ale nie jest to bynajmniej jej jedyna zaleta. Nie więc dziwnego, iż deklaracja, że póki co nie myśli jeszcze o zakończeniu kariery przyjęta została entuzjastycznie zarówno w Londynie, jak i w całej Szwecji.

21-cristiane

Jeśli ktoś twierdził, że rutynowana Brazylijka najlepsze lata kariery ma już daleko za sobą, to dziś musi przyznać się do tego, jak bardzo się pomylił. W dużej mierze dzięki jej postawie ekipa z Paryża poradziła sobie z Lillestrøm i wciąż pozostaje w grze o zwycięstwo w Lidze Mistrzyń. Maleńką rysą na niezwykle udanym roku pozostaje jedynie zmarnowana jedenastka w półfinale IO, ale nie ona jedna przegrała pojedynek z Lindahl.

20-harris

Miało być wielkie wejście do ligi, pewny awans do fazy play-off i walka o mistrzostwo, ale rzeczywistość dość brutalnie zweryfikowała mocarstwowe zapędy właścicieli klubu z Orlando. Przed całkowitą kompromitacją zespół z Florydy uratowała jedynie fenomenalna postawa Harris, która w pełni zasłużyła na to, aby tytuł najlepszej golkiperki ligi został jej w minionym roku przyznany przez aklamację.

19-sakaguchi

Reprezentacja Japonii zawsze słynęła ze świetnych pomocniczek i wszystko wskazuje na to, że na kolejną imprezę Nadeshiko również pojadą z prawdziwą wirtuozką w środku pola. O tym, jak rewelacyjną piłkarką jest Sakaguchi w ostatnich miesiącach boleśnie przekonywały się kolejne rywalki pewnie kroczącej po mistrzostwo ekipy NTV Beleza, ale nie ma wątpliwości, że niebawem o jej zagraniach zrobi się głośno również poza Japonią.

18. herlovsen.jpg

Zawodniczka, której kariera przypomina prawdziwą sinudoidę. Raz jest na szczycie, później potrafi zniknąć na długie miesiące tylko po to, aby powrócić w jeszcze lepszym stylu. Zakończony właśnie rok zdecydowanie zapisze po stronie tych bardziej udanych i nic dziwnego, że latem jej usługami zainteresowani byli między innymi obaj niemieccy giganci. Herlovsen zdecydowała się jednak pozostać w Norwegii.

17-williams

Gdyby ktoś powiedział jej rok temu, że podczas najbliższych dwunastu miesięcy zostanie mistrzynią NWSL, najlepszą snajperką ligi i strzelczynią najszybszego gola w historii USWNT, zapewne nawet ona sama nie uwierzyłaby w te przepowiednie. W piłce nożnej nie ma jednak rzeczy niemożliwych, o czym ostatecznie i definitywnie sama Williams przekonała się chyba w 124. minucie finału NWSL.

16-paredes

Wiosną była prawdziwą liderką defensywy z Bilbao, której postawa okazała się kluczowa w sensacyjnym zdobyciu przez klub z Kraju Basków mistrzostwa Hiszpanii. Wielu zastanawiało się, jak Paredes poradzi sobie po transferze do PSG, ale bardzo szybko poznaliśmy odpowiedź i na to pytanie. Nic więc dziwnego, że nazwisko baskijskiej defensorki znajdziemy w niemal każdej jedenastce rundy jesiennej D1.

15-huth

Gdy przechodziła z Frankfurtu do Poczdamu wydawało się, że robi krok w tył, a tymczasem ona właśnie wykonywała potężny skok do przodu. Szczególnie podczas rundy jesiennej, gdy do jej poziomu dostroiła się reszta zespołu, dało się zauważyć, jak kompletną jest piłkarką. Podobnie jak w przypadku Islacker, do pełni szczęścia brakuje jej wielkiego turnieju w reprezentacji i nawet trochę szkoda, że obie występują na tej samej pozycji.

14-houghton

Czy jest na świecie choć jedna osoba, która wyobraża sobie defensywę Manchesteru bez niej? Albo defensywę reprezentacji Anglii? Jeśli nie, to zaiste trudno o lepsze referencje. Dla Houghton nie ma znaczenia klasa przeciwnika, ona zawsze daje z siebie sto procent i chyba nikogo nie dziwi, że to właśnie na jej ramieniu znajduje się opaska kapitańska, gdyż piłkarki o takiej charakterystyce zawsze będą w cenie.

13-long

Pochodząca z Nowego Jorku pomocniczka (i tej pozycji bez względu na eksperymenty Jill Ellis się trzymajmy) rozkręcała się z miesiąca na miesiąc, a apogeum jej formy przypadło akurat na końcówkę sezonu zasadniczego, co bardzo pomogło ekipie z Portland w zdobyciu Tarczy NWSL. Drugi z rzędu niezwykle udany sezon to znak, że juz chyba na stałe zadomowiła się w elitarnym gronie najlepszych piłkarek na naszej planecie.

12-sinclair

Kanada ma wiele solidnych piłkarek, ale prawda jest taka, że Sinclair jest tylko jedna i po zakończeniu przez nią kariery niezwykle trudno będzie ją zastąpić. Póki co, 33-latka nie zamierza jednak zwalniać tempa i latem poprowadziła swoją reprezentację do drugiego z rzędu brązowego medalu IO. Do tego można dorzucić udane występy w barwach klubu z Oregonu i dostaniemy pełny obraz zawodniczki kompletnej.

11-sauerbrunn

Gdyby zrobić listę tych, którzy najbardziej przyczynili się do tego, że ubiegłoroczne mistrzynie z Kansas City wylądowały w tym roku poza fazą play-off, to ona z pewnością znalazłaby się na jej końcu. Doświadczona stoperka ma za sobą kolejny bardzo udany rok i nic nie wskazuje na to, aby kolejny miał być w tym względzie inny, bo Sauerbrunn to po prostu definicja spokoju i solidności.

10-marta

Piłkarka – instytucja, o której ciężko powiedzieć coś, co nie zostało jeszcze powiedziane. W czołowej dziesiątce znalazła się jednak nie ze względu na zasługi, czy udział w ceremonii otwarcia Igrzysk, a dzięki najlepszemu od kilku lat sezonowi, który ukoronowała świetnym występem w finale Pucharu Szwecji. I tylko szkoda, że z najważniejszej imprezy reprezentacyjnej znów wróciła bez medalu.

9-bronze

Boczne defensorki to zazwyczaj najbardziej niedoceniane (obok defensywnych pomocniczek) piłkarki w rankingach, choć trudno w zasadzie powiedzieć dlaczego. Wszak gdyby poprosić sympatyków Manchesteru o wskazanie jednej zawodniczki, która najbardziej przyczyniła się do wywalczenia przez ich ukochany klub dubletu, większość wytypowałaby właśnie Bronze. I byłoby to wskazanie w pełni uzasadnione.

8-marozsan

Nie brakuje takich, którzy twierdzą, że gdyby tylko trochę bardziej chciało jej się chcieć, to co roku odbierałaby nagrodę dla najlepszej piłkarki na świecie. Nigdy oczywiście nie dowiemy się, ile w tym stwierdzeniu prawdy, ale niezaprzeczalny jest fakt, że dla takich zawodniczek jak ona nie istnieją żadne bariery. W minionym roku dołożyła do pokaźnej już kolekcji trofeów olimpijskie złoto, a były już klub z Frankfurtu wprowadziła do półfinału LM.

7-kemme

To przede wszystkim jej należy dziękować za to, że trwający obecnie sezon niemieckiej Bundesligi jest aż tak emocjonujący, a niedoceniana przez wszystkich ekipa z Poczdamu robi w niej spore zamieszanie. W przeciwieństwie do poprzednich trenerów, Matthias Rudolph dostrzegł u niej cechy piłkarki niesamowicie wszechstronnej, a ona potrafiła na boisku zrobić z nich najlepszy możliwy użytek.

6-kumagai

Bohaterka majowego finału Ligi Mistrzyń, kiedy to na stadionie w Reggio Emilia przypieczętowała odzyskanie przez Lyon tytułu najlepszej klubowej drużyny Europy. O tym, że Kumagai w decydujących momentach potrafi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, wiemy jednak od mniej więcej pięciu lat. Niezawodna zarówno jako stoperka, jak i pomocniczka o defensywnych inklinacjach.

5-heath

Liderka i zarazem najlepsza piłkarka reprezentacji USA podczas Igrzysk w Rio. Absolutnie czołowa postać Portland Thorns. Wymienienie wszystkich jej udanych zagrań w minionym sezonie zajęłoby pewnie kilka godzin, a i tak przyszło jej zakończyć rok 2016 bez poważnego trofeum. Pomimo tego, na świecie i tak nie znalazłaby się chyba choćby jedna drużyna, która nie byłaby zainteresowana jej usługami. I nawet trudno się temu specjalnie dziwić.

4-harder

Wiele razy powtarzała, żeby nie nazywać ją gwiazdą do momentu, kiedy rzeczywiście będzie najlepsza na świecie, ale ów moment chyba właśnie nadszedł. Nikogo nie trzeba przekonywać, jak wielki wkład miała w wywalczenie przez Linköping mistrzostwa Szwecji. Ze swoich zadań należycie wywiązywała się także w koszulce reprezentacji, a w Wolfsburgu już zacierają ręce na myśl o rundzie wiosennej.

3-majri

Kolejna piłkarka potwierdzająca postawioną chwilę wcześniej tezę o bocznych obrończyniach, choć akurat ona z równie dobrym efektem sprawdza się nieco bliżej bramki przeciwniczek. Wyróżnić się na tle tworzących najlepszą na ten moment drużynę świata zawodniczek Lyonu nie jest łatwo, ale jej ta niezwykle trudna sztuka udawała się w zakończonym właśnie roku wielokrotnie.

2. behringer.jpg

W jaki sposób najlepiej zakończyć reprezentacyjną karierę? Korepetycji w tej dziedzinie udzielać może profesorka Melanie Behringer, która dokonała tego w stylu iście mistrzowskim. Olimpijskie złoto, okraszne dodatkowo pięcioma golami w turnieju finałowym, wśród których trudno wskazać ten najbardziej efektowny, brzmi chyba całkiem nieźle. A dodajmy do tego jeszcze mistrzostwo Niemiec z Bayernem.

1-hegerberg

Jest i ona – najlepsza z najlepszych w roku 2016! Wiosną strzelała dla Lyonu jak na zawołanie i zatrzymała się dopiero w momencie, w którym wzniosła nad głowę puchar Ligi Mistrzyń. Potrójna korona we Francji nie zaspokoiła jednak w całości jej ambicji, z czego z pewnością najbardziej cieszyli się Norwegowie. W barwach reprezentacji została najlepszą strzelczynią el. EURO 2017, ale wszyscy jej rodacy z pewnością liczą na powtórkę tego wyczynu już w turnieju finałowym.

TOP-55 – napastniczki

top6

Jeśli myślimy o piłkarkach, dla których rok 2016 stanowił niezwykle istotny przełom w karierze, to nie sposób nie zaliczyć do tego grona Stiny Blackstenius. Napastniczka Linköping zakończyła ligowe zmagania z dwudziestoma golami na koncie, w koszulce reprezentacji pokonywała między innymi bramkarki Niemiec oraz USA, a po niezwykle wyczerpującym sezonie potrafiła jeszcze ustrzelić pięć bramek na młodzieżowym mundialu na drugim krańcu świata. Nawet jeśli ktoś całkiem słusznie zauważy, że przy nieco lepiej ustawionym celowniku jej dorobek mógłby być pewnie i dwukrotnie większy, to do tegorocznych dokonań zawodniczki LFC i tak trzeba mieć ogromny szacunek. Tuż za nią klasyfikujemy piłkarkę o dwóch twarzach, jaką niewątpliwie jest Sofia Jakobsson. Tę lepszą twarz regularnie oglądać mogą kibice w Montpellier, tę gorszą – sympatycy szwedzkiej reprezentacji, którzy jednak mają nadzieję, że niebawem także w narodowych barwach Jakobsson zacznie przypominać nieomylną wręcz zawodniczkę z ostatnich kolejek minionego sezonu w Division 1. Krok po kroku w krajowej hierarchii wspina się także Mimmi Larsson, która w najlepszy możliwy sposób zamknęła usta wszystkim twierdzącym, że jej miejsce jest wyłącznie w mniejszych i nie rywalizujących o najwyższe laury klubach. Potrójną koronę na koniec ośmioletniej przygody z Lyonem założyła na głowę Lotta Schelin, ale najlepsza snajperka szwedzkiej kadry z pewnością nie zapisze ostatniego roku do najlepszych w swojej karierze (choć kapituła FIFA uparcie twierdzi inaczej). Także Pauline Hammarlund zakończyła miniony sezon z poczuciem delikatnego niedosytu, choć po raz pierwszy w karierze udało jej się dwa razy z rzędu zamknąć rok z dwucyfrowym dorobkiem strzeleckim. Przejście z Elitettan do Damallsvenskan nie przerosło Mii Jalkerud, która oczywiście nie mogła liczyć na tyle swobody, co na drugoligowych boiskach, ale swój wkład w szóste miejsce dla Djurgården niewątpliwie miała. Na angielskich boiskach odnalazła się zagubiona ostatnio Emma Lundh, która najchętniej wróciłaby do kraju i spróbowała powalczyć o miejsce w kadrze na EURO 2017. O reprezentacji nie myślą jeszcze chyba Clara Markstedt oraz Felicia Karlsson, dla których transfery do kolejno Vittsjö i Piteå okazały się prawdopodobnie najlepszymi decyzjami w dotychczasowej karierze. Harmonijnie rozwija się także kariera Anny Anvegård, która doskonale odnalazła się w mającym wielkie aspiracje Växjö. W minionym roku młodzieżowa reprezentantka kraju zachwycała jeszcze na boiskach zaplecza ekstraklasy, ale już niebawem możemy ją oglądać na znacznie bardziej eksponowanych piłkarskich arenach.

sweden_xi_7.jpg

TOP-55 – boczne pomocniczki

top5

Runda wiosenna była pasmem sukcesów dla Kosovare Asllani, której ewidentnie pomogła zmiana klimatu z francuskiego na angielski. W drugiej połowie roku piłkarka Manchesteru nie prezentowała się może równie spektakularnie, ale i tak przyczyniła się nie tylko do pierwszego w historii jej obecnego klubu mistrzostwa Anglii, ale również do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Równie udany rok ma za sobą Julia Spestmark, której dyspozycja była jednym z niewielu powodów do zadowolenia dla fanów zawodzącego na całej linii Örebro. Dobrą dyspozycję skrzydłowej z Behrn Areny dostrzegła nawet Pia Sundhage, co biorąc pod uwagę ogólnie znaną niechęć naszej selekcjonerki do dawania szans w kadrze piłkarkom bez reprezentacyjnego doświadczenia musi szczególnie imponować. Odkryciem roku nie tylko wśród bocznych pomocniczek, ale w całej szwedzkiej piłce była bez wątpienia Johanna Rytting Kaneryd. Nastolatka z Köping, która jeszcze dwanaście miesięcy temu broniła się wraz ze swoim klubem przed spadkiem do trzeciej ligi, zanotowała najbardziej spektakularne wejście do Damallsvenskan od wielu lat. Dzielnie sekundowała jej także Hanna Lundqvist, która wraz z Kaneryd stworzyła w Djurgården niezwykle dynamiczny duet, przed którym respekt czuły wszystkie kluby ekstraklasy. Takiego wsparcia zabrakło Madelen Janogy, która jako jedna z niewielu piłkarek z Mallbacken do końca starała się zapewnić klubowi z Värmland pierwszoligowy byt. Od pewnego momentu stało się jasne, że misja ta skazana jest na niepowodzenie, ale dobra dyspozycja Janogy nie mogła nie zostać dostrzeżona i akurat tę piłkarkę za rok znów będziemy oglądać na stadionach Damallsvenskan. Dla Mimmi Löwfenius oraz Liny Hurtig ostatni rok przebiegał pod znakiem kontuzji, które nie pozwoliły im wystąpić w większej liczbie spotkań. Większych problemów ze zdrowiem nie miała za to Anna Welin, która na koniec sezonu – podobnie zresztą jak Julia Zigiotii Olme – mogła świętować awans swojego zespołu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Sukces ten miał dla obu wymienionych piłkarek tym słodszy smak, że miały w nim całkiem spory udział. Tegoroczną dziesiątkę zamyka wykształcona piłkarsko w USA Julia Roddar, która po powrocie do kraju znalazła swoją przystań w Kvarnsveden i właśnie w barwach beniaminka zaliczyła całkiem udany sezon na pierwszoligowych boiskach.

sweden_xi_6

TOP-55 -środkowe pomocniczki

top4

Fridolina Rolfö nie jest rzecz jasna rozgrywającą w klasycznym rozumieniu tego słowa, ale w minionym roku zdecydowanie najwięcej minut rozegrała w drugiej linii. I to jak rozegrała! Wiosną zaliczyła piorunujące wejście do reprezentacji, w fazie grupowej Igrzysk była jedną z niewielu szwedzkich piłkarek, do których nie mogliśmy mieć jakichkolwiek pretensji o postawę na boisku i choć jej triumfalny pochód przerwać spróbowała kontuzja odniesiona w pierwszej połowie ćwierćfinału przeciwko USA, to Rolfö raz jeszcze wykazała się idealnym wyczuciem czasu i wróciła do gry po to, aby to od niej rozpoczęła się akcja, po której padł gol w zasadzie przesądzający sprawę mistrzostwa dla Linköping. Aż takich emocji miniony rok nie przyniósł Caroline Seger, ale kapitanka reprezentacji jak zwykle nie schodziła poniżej prezentowanego już od kilku lat poziomu i szczególnie podczas marcowego turnieju kwalifikacyjnego w Holandii była liderką z prawdziwego zdarzenia, bez której ciężko byłoby wywalczyć kwalifikację olimpijską. Na turnieju w Rio błysnęła za to jej wieloletnia koleżanka Lisa Dahlkvist, która najpierw popisała się asystą roku, gdy kilkudziesięciometrowym podaniem wypuściła w bój Blackstenius, a następnie zapisała się w historii szwedzkiej piłki, dwukrotnie skutecznie egzekwując decydujące o awansie do kolejnych rund jedenastki. Na boiskach ligowych podziwialiśmy za to filigranową Malin Diaz, która także udowodniła, że jak mało kto potrafi na milimetry wykonać decydujące, otwierające drogę do bramki podanie. Drugą, piłkarską młodość przeżywała Sandra Adolfsson i wraz z Emmi Alanen stworzyła w Vittsjö niesamowicie efektowny duet w środku pola. Kibice w Göteborgu oklaskiwali za to Elin Rubensson, która już chyba definitywnie przekonała samą siebie, że jej miejsce na boisku jest jednak w drugiej linii. Miejmy nadzieję, że do podobnych wniosków dojdzie także Pia Sundhage, jak dotąd próbująca ustawiać Rubensson na … lewym boku formacji defensywnej. Postawa Amandy Edgren sprawiła, że w Kristianstad za rok znów będziemy oglądać pierwszoligowe zmagania, zaś Emilia Appelqvist przyczyniła się do tego, że w górnej połówce tabeli sezon zakończył skazywany przez wielu na desperacką walkę o utrzymanie beniaminek ze Sztokholmu. Problemów ze znalezieniem swojej pozycji na placu gry nie miały także Irma Helin oraz Josefin Johansson, co z kolei z pewnością najbardziej ucieszyło fanów w Piteå.

sweden_xi_5

TOP-55 – boczne obrończynie

top3

Wśród bocznych obrończyń prawdziwa rewolucja, gdyż jedynie trzy piłkarki z ubiegłorocznego rankingu potrafiły obronić pozycje w czołowej dziesiątce. Nic nie zmieniło się za to na miejscu pierwszym, gdzie po raz trzeci z rzędu wygodnie usadowiła się Lina Nilsson. Defensorka Rosengård nie znalazła wprawdzie uznania w oczach Pii Sundhage, która konsekwentnie pomijała ją przy najważniejszych powołaniach, ale nie przeszkodziło to jej w tym, aby aż siedem razy znaleźć się w jedenastce kolejki w Damallsvenskan. Dodajmy tylko, że takim wynikiem nie może pochwalić się żadna inna szwedzka piłkarka bez podziału na pozycje. Niezwykle udany rok ma za sobą także Jonna Andersson, dla której zakończony właśnie sezon był bez wątpienia przełomowy. Najlepsza asystentka ligi nie tylko miała wielki udział w zdobyciu przez klub z Linköping mistrzowskiej korony, ale także załapała się do osiemnastki, która przywiozła z Brazylii olimpijskie srebro. Cegiełkę do obu sukcesów dołożyła także biegająca po prawej flance Jessica Samuelsson, która z kolei zaimponowała niesamowitą odpornością i wolą walki, będąc do dyspozycji trenerów niemal bez przerwy pomimo olbrzymich problemów ze zdrowiem. Miejsce tuż za podium przypadło debiutującej w naszym zestawieniu wszechstronnej Elin Landström, do której z pewnością należeć będzie przyszłość, a tuż za plecami zawodniczki z Göteborga klasyfikujemy powracające do dziesiątki Lisę Klingę oraz Julię Molin. Pierwsza ma za sobą zdecydowanie najlepszy sezon od czasów perturbacji w Tyresö, druga na Cyprze odnalazła swoje miejsce na Ziemi i choć krajowa liga jest na Wyspie Afrodyty mało wymagająca, to warto docenić jej solidne występy także w Lidze Mistrzyń. O grze w europejskich pucharach nie marzy natomiast Michaela Hermansson, która jednak była zdecydowanie najmocniejszym punktem defensywy debiutującego na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej Kvarnsveden. Podobną rolę w Örebro spełniała Hanne Gråhns, a w drugoligowym Växjö na indywidualne wyróżnienie zasłużyła młodzieżowa reprezentantka kraju Amanda Persson, której do pełni szczęścia zabrakło jedynie udanego występu na mundialu w Papui-Nowej Gwinei. Dziesiątkę najlepszych bocznych obrończyń zamyka w tym roku niezwykle doświadczona Annica Svensson, czyli piłkarka, na którą na Tunavallen mogą liczyć zawsze, bez względu na okoliczności.

sweden_xi_4

TOP-55 – środkowe obrończynie

top2

Rywalizacja wśród stoperek była o tyle interesująca, że niemal każda z nich w kończącym się właśnie roku notowała spore wahania formy. Znacznie więcej tych lepszych momentów z pewnością było udziałem Magdaleny Eriksson, która jako kapitanka poprowadziła klub z Linköping do drugiego w historii mistrzostwa Szwecji. O przyznaniu jej pierwszego miejsca zadecydował ponadto fakt, iż zawodniczka LFC pomocna była nie tylko w defensywie, o czym boleśnie przekonały się chociażby reprezentacje Szkocji, Polski czy Iranu. Tuż za nią klasyfikujemy piłkarkę, którą przeważająca większość kibiców albo kocha, albo nienawidzi. Nilla Fischer, bo o niej mowa, już tradycyjnie dobre występy przeplatała tymi wręcz katastrofalnymi, ale w tym roku w kluczowych spotkaniach nie schodziła poniżej pewnego poziomu. Tak było na brazylijskich Igrzyskach, w finale Ligi Mistrzyń (zapomnijmy na moment o fatalnie wykonanym rzucie karnym), czy wreszcie na finiszu niemieckiej Bundesligi. Podobną sinusoidę notowała Linda Sembrant, ale stoperka Montpellier wyraźnie przegrywa rywalizację z Fischer jeśli weźmiemy pod uwagę dyspozycję w najbardziej istotnych meczach klubowych i reprezentacyjnych. Kolejne miejsca przypadły wciąż rozwijającej się (choć, zdaniem niektórych, zdecydowanie zbyt wolno w stosunku do ogromnego potencjału) Amandzie Ilestedt, a także chyba najsolidniejszej z całego grona Mii Carlsson, podporze defensywy Kristianstad. Przekwalifikowanie z bocznej na środkową obrończynię z pewnością wyszło na dobre Nathalie Björn oraz Linnei Eriksson, które w tym roku zadebiutowały w naszym zestawieniu. Pierwsza świetnie uzupełniła trzyosobowy blok defensywny w Eskilstunie, a druga była centralnym punktem najlepszej formacji obronnej w Elitettan. Przyzwoity, ligowy poziom prezentowała także Lisa Lantz, która może jedynie żałować, że partnerki z Umeå nie były w stanie zbliżyć się do jej poziomu. Takich rozterek nie ma za to Emelie Lövgren, która wprawdzie zanotowała delikatny zjazd w porównaniu z poprzednim rankingiem, ale wciąż zachowała miejsce wśród dziesięciu najlepszych stoperek w kraju, co też jest swego rodzaju osiągnięciem. Tuż obok niej w rankingu znalazła się Emma Berglund, ale dla mającej niezwykle wysokie i jasno sprecyzowane ambicje piłkarki Rosengård miniony sezon z pewnością nie należał do najlepszych w karierze. Zawodniczka tej klasy najzwyczajniej w świecie nie może sobie pozwolić na aż tyle prostych i jednocześnie niezwykle kosztownych błędów.

sweden_xi_3