Północ kontra Południe

Przed rokiem Piteå i Rosengård zagrały przeciwko sobie w blasku nocy (Fot. Kevin Hidalgo)

Osiem kolejek ligowych w nieco ponad miesiąc? Dla klubów Damallsvenskan nie ma rzeczy niemożliwych, ale każdy maraton w końcu musi mieć swoją metę. Rozpoczynająca się już jutro piętnasta seria spotkań będzie ostatnią przed dwutygodniową przerwą reprezentacyjną, podczas której zainaugurujemy eliminacje do EURO 2021 w Anglii. Zanim jednak piłkarki rozjadą się na zgrupowania swoich kadr narodowych, czeka nas jeszcze sześć niezwykle interesujących, pierwszoligowych potyczek, a przynajmniej dwie z nich to prawdziwe hity, których przegapić najzwyczajniej w świecie nie wypada.

Sensacyjny mistrz kontra aktualny lider i dyżurny faworyt do tytułu. Stellan Carlsson kontra Jonas Eidevall. Północ kontra Południe. Dwa zespoły budowane według całkowicie różnych filozofii. Na pierwszy rzut oka dzieli je niemal wszystko, ale bez wątpienia łączy je jedno: oba wyjdą w niedzielę na boisko po to, aby zapisać na swoim koncie trzy kolejne punkty. Piteå jeszcze nigdy w historii nie pokonało w oficjalnym meczu Rosengård, ale większość ostatnich zwycięstw przychodziła zawodniczkom ze Skanii z wielkim trudem. Jutro możemy spodziewać się równie epickiej batalii, ale czy znów to ekipa z Południa okaże się w niej minimalnie lepsza? Letnie nabytki Rosengård (Cankovic, Svava, Anvegård) póki co potrafiły zrobić różnicę w niemal każdym meczu, ale dowodzona przez niezatapialną Faith Ikidi defensywa z Norrbotten przetrzymywała już nie takie sztormy. W obu obozach doskonale zdają sobie sprawę, że tym razem gra idzie nie tylko o prestiż, ale przede wszystkim o bezcenne, ligowe punkty. Kto podniesie je z murawy LF Areny?

Równie istotne w kontekście walki o medale starcie obejrzymy w Göteborgu, gdzie drużyna prowadzona przez Marcusa Lantza podejmie gości z Linköping. Przed rokiem bohaterką rywalizacji tych dwóch ekip była Elin Rubensson, która niemal w pojedynkę zatopiła rywalki z Östergötland, strzelając przy okazji gola, który bez wątpienia przejdzie do historii Damallsvenskan. Na zachodnim wybrzeżu z pewnością nie obraziliby się na powtórkę z rozrywki, choć i 1-0 po bezbarwnym spotkaniu wezmą nad Götą w ciemno. Linköping za kadencji Olofa Unogårda jest jednak przeciwnikiem cokolwiek nieprzewidywalnym. A to sprezentuje beniaminkowi z Kungsbacki pierwsze w historii zwycięstwo w najwyższej klasie rozgrywkowej, a to w dobrym stylu ogra Vittsjö i rzuci wyzwanie Rosengård. Którą wersję LFC obejrzymy dziś? Czy w końcu przełamie się Stina Blackstenius? Czy może to Rebecka Blomqvist udowodni, że na tę chwilę jest napastniczką numer jeden w szwedzkiej ekstraklasie? Co by się nie działo, ten mecz to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto nazywa się miłośnikiem dobrego futbolu i nic dziwnego, że wyjątkowo zostanie on rozegrany na stadionie narodowym.

A co wydarzy się na innych boiskach? Dwie tegoroczne rewelacje – Vittsjö i Örebro – zagrają przeciwko niżej notowanym rywalkom. W teorii jest to więc niewątpliwie szansa na ugruntowanie swojej pozycji w ścisłej, ligowej czołówce, ale w praktyce ani Växjö, ani Limhamn Bunkeflo, łatwo pola oddawać nie zamierza. Tym bardziej, że oba wspomniane tu kluby przystąpią do gry podbudowane pozytywnymi wynikami z poprzedniej kolejki. Czyżby zatem szykowała się nam jakaś niespodzianka? O taką trudno będzie na Påskbergsvallen, gdzie Eskilstuna z bramkostrzelnymi Rogic oraz Kullashi w składzie pojedzie po pewne trzy punkty. Zespół Magnusa Karlssona w letnich miesiącach prezentował się fenomenalnie i szkoda byłoby popsuć sobie dobrą serię wpadką z outsiderem. A co słychać w Djurgården? Lepiej nie pytać, a jeśli passa meczów bez zwycięstwa będzie się przedłużać, to może dodatkowo zrobić się bardzo nerwowo.

Zestaw par 15. kolejki:

omg15_01

omg15_02

omg15_03

omg15_04

omg15_05

omg15_06

Reklamy

14. kolejka w liczbach

dam

14. kolejka w liczbach:

Gole: 14  (średnia 2.33 / mecz)

Rzuty karne: 1  (wykorzystany)

Żółte kartki: 6

Czerwone kartki: 0

Najwyższa frekwencja: 1 233  (Göteborg – Kristianstad)

Najniższa frekwencja: 201  (Limhamn Bunkeflo – Kungsbacka)

Najszybszy gol: Lina Hurtig (Linköping) – 8. minuta (vs. Vittsjö)

Najpóźniej strzelony gol: Julia Karlernäs (Piteå) – 90+1. minuta (vs. Eskilstuna)

Piłkarka kolejki: Heather Williams (Örebro)

Bramka kolejki: Frida Maanum (Linköping)


Jedenastka kolejki:

team_14

Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Komplet wyników:

Göteborg odrabia straty

Göteborg nie zamierza rezygnować z walki o tytuł mistrzowski (Fot. Per Montini)

Była dokładnie 34. minuta meczu na Valhalli, gdy Josefin Harrysson starła się we własnym polu karnym z Emmą Koivisto, a pani Sara Persson zdecydowała się wskazać na jedenasty metr. Chwilę później do ustawionej na nim futbolówki pewnym krokiem podeszła Elin Rubensson, całkowicie zmyliła próbującą wyczuć jej intencje Brett Maron i strzałem przy lewym słupku bramki Kristianstad dała swej drużynie prowadzenie. Na pierwszy rzut oka mogłoby się zatem wydawać, że bardziej szyderczego – z perspektywy kibiców ze wschodniej Skanii – scenariusza tego meczu nie dałoby się napisać, ale jednak podobieństw do majowego starcia pucharowego wcale nie było aż tak wiele. Takie samo było imię i nazwisko strzelczyni kluczowego gola, padł on w niemal identycznych okolicznościach, ale tym razem, wbrew stanowisku, które zajęła tuż po końcowym gwizdku Elisabet Gunnarsdottir, trudno mówić tu o kontrowersyjnym rozstrzygnięciu. Co więcej, poza ostatnim kwadransem to Göteborg był stroną niemal cały czas dyktującą w tym spotkaniu warunki gry i trzy punkty trafiły na konto podopiecznych Marcusa Lantza w pełni zasłużenie. Ekipy z zachodniego wybrzeża z rytmu nie wybiła ani kontuzja Taylor Leach, ani będąca jej bezpośrednim następstwem konieczność zmiany ustawienia jeszcze w pierwszej połowie. Kristianstad na dłużej zagościł w pobliżu bramki Loes Geurts dopiero pod koniec meczu, gdy gospodynie – za sprawą Rebecki Blomqvist – prowadziły już różnicą dwóch goli. Na odrobienie strat było już jednak wówczas zbyt późno, choć gdyby po strzale Rity Chikwelu piłka znalazła drogę do bramki KGFC, to ostatnie fragmenty meczu mogły być dla aktualnych wicemistrzyń Szwecji zdecydowanie bardziej nerwowe.

Zwycięstwo nad Kristianstad pozwoliło piłkarkom z Göteborga nie tylko umocnić się na drugiej lokacie w ligowej tabeli, ale także zmniejszyć o połowę stratę dzielącą je od liderującego Rosengård. Zespół ze Skanii był zdecydowanym faworytem potyczki z mocno osłabionym Växjö, ale na Myresjöhus Arenie w niczym nie przypominał drużyny, która ostatnimi czasy grała zdecydowanie najlepszy futbol w Damallsvenskan. Okazje na pokonanie Erin McLeod niby były; Lisa-Marie Utland przegrała pojedynek sam na sam z kanadyjską golkiperką, a rezerwowa Johanna Rytting Kaneryd trafiła nawet w słupek bramki Växjö, ale z przebiegu gry wcale nie było widać różnicy, która na papierze powinna zagwarantować Rosengård pewne zwycięstwo. Gospodynie prezentowały się w tym meczu nadzwyczaj ambitnie i nawet wymuszone kontuzjami zmiany Jennie Nordin oraz Elin Karlsson nie rozszczelniły niezwykle pewnej dziś defensywy ze Småland. W Växjö mogą po tym meczu żałować jednak nie tylko straty dwóch kluczowych obrończyń, ale także tego, iż Anna Anvegård nie pozostała w klubie do końca sezonu. Wydaje się bowiem, że najskuteczniejsza snajperka VDFF byłaby w stanie po przynajmniej jednym z szybkich kontrataków mocno postraszyć stojącą w bramce Rosengård Zecirę Musovic.

Po sensacyjnej klęsce w Varbergu, do wyścigu o mistrzowski tytuł powrócił Linköping, nie bez problemu pokonując na własnym stadionie Vittsjö. Bohaterką zespołu prowadzonego przez Olofa Unogårda okazała się tym razem Lina Hurtig, choć sporą cegiełkę do niezwykle cennego zwycięstwa dołożyły także prawdopodobnie najlepsza golkiperka Damallsvenskan w sezonie 2019 Emma Holmgren oraz solidna jak zawsze norweska pomocniczka Frida Maanum. Po serii ośmiu porażek przebudziło się wreszcie Limhamn Bunkeflo, odprawiając u siebie czerwoną latarnię z Kungsbacki po golach Sophie Sundqvist i Dallas Dorosy. O krok od przełamania jeszcze bardziej fatalnej passy był w Eskilstunie zespół prowadzony przez Magnusa Karlssona, który po raz pierwszy od trzynastu spotkań mógł pokonać rywalki z Piteå. Gospodynie prowadziły od 39. minuty, kiedy to gola Felicii Rogic sprezentowała Cajsa Andersson, ale w doliczonym czasie gry do remisu doprowadziła Julia Karlernäs, wykorzystując centrę Madelen Janogy z prawego skrzydła.


Komplet wyników:

Göteborg – Kristianstad 2-0 (Rubensson 35. (k), Blomqvist 55.)

Eskilstuna – Piteå 1-1 (Rogic 39. – Karlernäs 90+1.)

Linköping – Vittsjö 2-1 (Hurtig 8., Maanum 82. – Almqvist 75.)

Växjö – Rosengård 0-0

Limhamn Bunkeflo – Kungsbacka 2-0 (Sundqvist 50., Dorosy 88.)

Djurgården – Örebro 1-4 (Lindberg 37. – Williams 35. (k), 56., Regnås 50., Kollanen 83.)

Czas nadziei i odkupienia

pauline-jpg

Göteborg zagra przeciwko Kristianstad bez Pauline Hammarlund (Fot. Bildbyrån)

Kontuzja Pauline Hammarlund, historyczne zwycięstwo Kungsbacki, piąte z rzędu czyste konto Vittsjö i wreszcie gol Anny Anvegård w debiucie dla Rosengård – tymi wydarzeniami żyli w ostatnich dniach sympatycy szwedzkiej piłki. Napięty do granic wytrzymałości terminarz rozgrywek sprawia jednak, że czasu na analizę trzynastej kolejki nie ma zbyt wiele, a dwanaście klubów Damallsvenskan już sposobi się do tego, aby ponownie wyjść na murawę i walczyć o ligowe punkty. O to, że rozpoczynająca się już jutro czternasta seria spotkań dostarczy nam wiele nowych tematów do dyskusji, możemy być raczej spokojni, ale bardzo chcielibyśmy, aby tym razem były to wyłącznie kwestie pozytywne, gdyż urazów kluczowych zawodniczek i sędziowskich kontrowersji mamy już zdecydowanie dość.

Choć w pierwszej chwili może zabrzmieć to paradoksalnie, jednym z najciekawszych pojedynków najbliższej kolejki może okazać się starcie Kungsbacki z Limhamn Bunkeflo. Podopieczne trenera Olofssona są obecnie na fali po ze wszech miar sensacyjnym zwycięstwie nad Linköping, a ewentualne trzy punkty zdobyte na bezpośrednich rywalkach w walce o utrzymanie mogłyby sprawić, że perspektywa pozostania na najwyższym poziomie rozgrywek przez dłużej niż jeden sezon nagle stałaby się bardziej realna niż kiedykolwiek wcześniej. Problem jednak w tym, że z podobnego założenia wychodzą w Malmö, gdzie doskonale zdają sobie sprawę, że lepszej okazji na przełamanie fatalnej passy porażek już w tym sezonie nie będzie. Na chwilę obecną pewne w tej rywalizacji jest tylko tyle, że remis nie będzie tu urządzał nikogo. Czy wobec tego Sara Nilsson raz jeszcze strzeli zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry? Przekonamy się już we wtorek.

Nie mniej ciekawie będzie również na stadionach, na których mierzyć będą się kluby z górnej połówki tabeli. Pojedynku mocno podrażnionego (miejmy nadzieję, że równocześnie nie podłamanego) Linköping z niesamowicie ciężkim do złamania Vittsjö nikomu nie trzeba chyba specjalnie reklamować. Ale jeśli ktoś szuka w tym starciu dodatkowych smaczków, to przywołajmy choćby osobę Tove Almqvist, która przed rozpoczęciem obecnego sezonu przeniosła się z Östergötland do Skanii w poszukiwaniu większej liczby minut. Cóż, póki co wydaje się, że z perspektywy jej kariery był to całkiem niezły ruch. Po krótkich, lecz intensywnych turbulencjach, na właściwe tory powraca także zespół z Göteborga, który w minioną środę – już bez Pauline Hammarlund – poradził sobie z zawsze groźnym Örebro. Czy starcie z Kristianstad okaże się dla drużyny prowadzonej przez Marcusa Lantza równie udane? Jeśli Rubensson oraz Zigiotti potwierdzą, że rzeczywiście właśnie teraz dochodzą do optymalnej dyspozycji, to jest to całkiem prawdopodobny scenariusz. Cały czas warto jednak pamiętać o tym, że ekipa Elisabet Gunnarsdottir przyjedzie nad Götę podwójnie zmotywowana, a dodatkowym bodźcem będzie dla niej chęć wzięcia rewanżu za niezwykle pechową i – co tu kryć – mocno kontrowersyjną porażkę w finale Pucharu Szwecji. W niedzielnym menu nie zabraknie także ciekawej pozycji dla kibiców z Piteå oraz Eskilstuny i choć ostatnio po bezpośrednich starciach tych drużyn powody do radości mieli wyłącznie ci pierwsi, to tym razem prawo serii wcale nie musi zadziałać. Ofensywny tercet z Tunavallen po francuskim mundialu złapał bowiem tak dobrą i stabilną formę, jakiej nie prezentował od dawna.

Zwycięstwo w derbach Malmö pozwoliło piłkarkom Rosengård oderwać się choć trochę od niezwykle licznego, ligowego peletonu, ale jeśli Therese Sjögran i Jonas Eidevall poważnie myślą o pierwszym od czterech lat tytule mistrzowskim, to na Myresjöhus Arenie w Växjö passę wygranych meczów trzeba będzie kontynuować. W realizacji tego planu pomóc ma między innymi wyciągnięta właśnie z klubu ze Småland Anna Anvegård, która w debiucie przeciwko Limhamn Bunkeflo przedstawiła się swojej nowej publiczności w niezwykle spektakularny sposób. Czy i tym razem zobaczymy jej nazwisko w meczowym protokole? Jest to oczywiście bardzo możliwe, choć akurat w Rosengård ciężar strzelania goli w dowolnej chwili może wziąć na siebie absolutnie każda z zawodniczek. Na deser, niejako zgodnie z tradycją, zostawiliśmy sobie permanentnie rozczarowujący swoją postawą zespół Djurgården, który w poprzedniej kolejce dodatkowo sam zaczął strzelać sobie gole. Czy długo wyczekiwany mecz na przełamanie piłkarki ze stolicy rozegrają w najbliższą środę przeciwko Örebro? W przeszłości, w potyczkach z akurat tym rywalem, udawało im się sięgać po komplet punktów nawet wówczas, gdy spadały z ligi, ale tegoroczna wersja DIF niejednokrotnie udowadniała nam, że nie ma dla niej takich okoliczności, których nie dałoby się zepsuć. Kwestia wyniku jest więc tutaj sprawą całkowicie otwartą.

Zestaw par 14. kolejki:

omg14_01

omg14_02

omg14_03

omg14_04

omg14_05

omg14_06

Poprzeczka wisi wysoko

ECFu13HW4AAhrUi

Tak przedstawia się zestaw par 1/16 finału Ligi Mistrzyń (Fot. UEFA)

Brak rozstawienia w losowaniu 1/16 finału piłkarskiej Ligi Mistrzyń oznaczał, że obaj przedstawiciele Damallsvenskan już na tym etapie rozgrywek mogli trafić na rywalki pokroju Lyonu, Wolfsburga, czy PSG. W perspektywie czekającej nas nieuchronnie reformy europejskich pucharów, taki układ byłby oczywiście skrajnie niekorzystny, gdyż akurat teraz każda strata punktów zaboli w przyszłości podwójnie, ale wpływu na wynik mieszania kulek w szwajcarskim Nyonie nie mieliśmy niestety żadnego. Pozostawało więc jedynie uzbroić się w cierpliwość i czekać na to jaką przyszłość dwóm szwedzkim klubom wylosują Nadine Kessler oraz Josephine Henning. Dobra wiadomość jest taka, że tych kategorycznie najgorszych scenariuszy udało się ostatecznie uniknąć. Zła – że byłe gwiazdy Wolfsburga i reprezentacji Niemiec mogły być dla Piteå i Göteborga zdecydowanie bardziej łaskawe.

O nieco większym szczęściu mogą mówić w Norrbotten, gdyż zespół prowadzony przez Stellana Carlssona w swoim absolutnym, europejskim debiucie zmierzy się z duńskim Brøndby. Ekipa z przedmieść Kopenhagi to rywal, którego sympatykom futbolu w wydaniu nordyckim nie trzeba chyba specjalnie przedstawiać. W poprzednim sezonie podopieczne Pera Nielsena wyrzuciły za burtę Ligi Mistrzyń nazywany przez wielu nową siłą europejskiej piłki Juventus, przed dwoma laty mocno postraszyły angielski Manchester, a w tym roku wydają się być minimalnymi faworytkami w starciu z sensacyjnymi mistrzyniami Szwecji.  Tym bardziej, że w przeciwieństwie do chociażby swoich odwiecznych rywalek z Fortuny Hjørring, udało im się uniknąć letniej wyprzedaży, przekonując do pozostania w klubie znaczną część kluczowych piłkarek. Do Norrbotten zawitają więc takie zawodniczki jak doskonale znana kibicom z Linköping Nicoline Sørensen, największa obecnie gwiazda duńskiej ekstraklasy Nanna Christiansen, czy wreszcie szwedzka defensorka Linnéa Svensson, którą pamiętamy między innymi z występów dla Rosengård i Örebro. Gdy do tego zestawu dopiszemy jeszcze niezwykle utalentowaną, krajową młodzież (Nille Gejl, Louise Ringsing), to trudno się dziwić, że w Kopenhadze nikt po dzisiejszym losowaniu rozpaczać nie zamierza. Ale równie bojowe nastroje panują także w Piteå, wszak nie po to zaprosiliśmy piłkarską Europę aż pod koło polarne, aby już przy pierwszej możliwej okazji wypisać się z wyścigu do Wiednia.

Jeszcze trudniejsze wyzwanie czeka piłkarki z Göteborga, które bilety uprawniające do udziału w 1/8 finału będą musiały wywalczyć w dwumeczu z monachijskim Bayernem. Półfinalistki poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń kadrowo przewyższają oczywiście wicemistrzynie Szwecji i mała zawodniczo-trenerska rewolucja, która w ostatnich miesiącach nie ominęła Bawarii, niewiele w tej kwestii zmienia. Dodatkowym problemem dla Marcusa Lantza będzie oczywiście absencja Pauline Hammarlund, gdyż trudno oprzeć się wrażeniu, że akurat w tej rywalizacji byłaby to piłkarka dla zespołu z Västergötland absolutnie kluczowa. Prezes Peter Bronsman nie zamierza jednak z tego powodu załamywać rąk i już teraz zaprasza wszystkich na fantastyczny dwumecz, który jego zdaniem jak najbardziej może zakończyć się sensacją. Każdy z potencjalnych rywali byłby trudnym przeciwnikiem, ale ja naprawdę zakładam, że możemy awansować. Taki jest nasz cel, taka jest nasza ambicja. (Z Bayernem) będzie świetna zabawa – puentuje Bronsman. A skoro tak, to z nadzieją wyczekujemy 11. września i gorąco liczymy na to, że dobrze bawić będziemy się jeszcze długo po ostatnim gwizdku.


Zestaw par 1/16 finału Ligi Mistrzyń:

Juventus FC (Włochy) – FC Barcelona (Hiszpania)

Hibernian LFC (Szkocja) – SK Slavia Praga (Czechy)

ZFK Spartak Subotica (Serbia) – Atletico Madryt (Hiszpania)

SC Braga (Portugalia) – Paris Saint-Germain (Francja)

KF Vllaznia (Albania) – Fortuna Hjørring (Dania)

FK Czertanowo (Rosja) – Glasgow City FC (Szkocja)

WDW Riazań (Rosja) – Olympique Lyon (Francja)

Arsenal FC (Anglia) – ACF Fiorentina (Włochy)

FC Göteborg – FC Bayern Monachium (Niemcy)

SKN St. Pölten (Austria) – FC Twente (Holandia)

RSC Anderlecht (Belgia) – BIIK Kazygurt Szymkent (Kazachstan)

Breidablik UBK (Islandia) – AC Sparta Praga (Czechy)

KFF Mitrovica (Kosowo) – VfL Wolfsburg (Niemcy)

Piteå IF – Brøndby IF (Dania)

FF Lugano (Szwajcaria) – Manchester City WFC (Anglia)

FK Mińsk (Białoruś) – FC Zürich (Szwajcaria)

13. kolejka w liczbach

dam

13. kolejka w liczbach:

Gole: 19  (średnia 3.17 / mecz)

Rzuty karne: 0

Żółte kartki: 8

Czerwone kartki: 1

Najwyższa frekwencja: 1 586  (Rosengård – Limhamn Bunkeflo)

Najniższa frekwencja: 249  (Kungsbacka – Linköping)

Najszybszy gol: Elin Rubensson (Göteborg) – 14. minuta (vs. Örebro)

Najpóźniej strzelony gol: Sara Nilson (Kungsbacka) – 90+2. minuta (vs. Linköping)

Piłkarka kolejki: Sara Nilsson (Kungsbacka)

Bramka kolejki: Felicia Rogic (Eskilstuna)


Jedenastka kolejki:

team_13

Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

asisst

Komplet wyników: