Równy krok liderów

2018-08-05 Kopparbergs/Göteborg FC - Eskilstuna United DFF

Debiut i od razu gol! Karin Lundin efektownie przywitała się z kibicami z Göteborga (Fot. Per Montini)

Sześć niedzielnych meczów to dawka, która z pewnością zaspokoiła nawet tych najbardziej spragnionych pierwszoligowej piłki. Tym bardziej, że śledzenie wydarzeń na arenach Damallsvenskan doskonale umilały nam piłkarki, z niebywałym wyczuciem dawkując boiskowe emocje. Pomimo kilku zwrotów akcji, koniec końców stanęło jednak na tym, że pierwsza kolejka rundy jesiennej nie przyniosła większych zmian na szczycie ligowej tabeli. Żaden klub z czołowej trójki nie miał wprawdzie łatwej przeprawy, ale Piteå, Göteborg i Rosengård solidarnie wygrały swoje mecze, dzięki czemu status quo w wyścigu po tytuł został póki co zachowany.

Zwycięstwo nad beniaminkiem z Växjö było dla podopiecznych Jonasa Eidevalla warunkiem koniecznym, aby przez przypadek nie wypisać się z walki o mistrzostwo, zanim ta na dobre zdąży się rozkręcić. Faworyt nie zawiódł i już przed przerwą wypracował sobie tyle dogodnych okazji, że przynajmniej jedna z nich powinna zakończyć się golem. W bramce ekipy ze Småland doskonale spisywała się jednak Katie Fraine i to głównie dzięki jej dyspozycji kibice z Malmö na otwarcie wyniku musieli czekać aż 56 minut. Wtedy właśnie obejrzeliśmy trafienie na wagę trzech punktów, a było ono dziełem niezawodnej Anji Mittag, która wykorzystała dokładną centrę rezerwowej Nellie Lilji. Gospodyniom udało się jeszcze postraszyć faworyzowanego rywala, ale po strzale Jeleny Cankovic Zecirę Musovic uratowała poprzeczka.

Szczęście sprzyjało dziś także piłkarkom z Piteå, choć trzeba oddać, że w pierwszej połowie rozegrały one (może wyłączając zaskakująco niepewną Faith Ikidi) chyba najlepsze trzy kwadranse w obecnym sezonie. Okres całkowitej dominacji gości zawodniczki Limhamn Bunkeflo przetrwały jednak ze stratą zaledwie jednego gola, dzięki czemu po przerwie w stolicy Skanii wciąż mieliśmy emocje. Ekipie prowadzonej przez Stellana Carlssona ostatecznie udało się podwyższyć skromne prowadzenie i dowieźć dwubramkową zaliczkę do końcowego gwizdka, ale sama tylko Anna Welin zmarnowała trzy stuprocentowe okazje na to, by pokonać Cajsę Andersson. Pomocniczka z Malmö przed meczem naoglądała się chyba kompilacji nieudanych zagrań Stiny Blackstenius, gdyż niczym nasza najlepsza obecnie napastniczka, konsekwentnie pudłowała w najbardziej nieprawdopodobnych sytuacjach. Zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia mieli za to w Göteborgu, gdzie cieszyli się zarówno z pokonania zawsze groźnej Eskilstuny, jak i z udanego debiutu nowych zawodniczek w kadrze klubu z Västergötland. Julia Zigiotti oraz Karin Lundin w swoim debiucie na Valhalli pokazały się z naprawdę dobrej strony, choć show nieco skradła im kontynuująca swoją wspaniałą passę z wiosny Rebecka Blomqvist.

Najwcześniej rozpoczął się mecz w Sztokholmie, gdzie Hammarby stosunkowo łagodnie obszedł się z czerwoną latarnią z Kalmar. Piłkarki ze stolicy jak najbardziej zrobiły jednak swoje, a gole Ekblom oraz Larsson pozwolą im z większym spokojem przystąpić do najważniejszych meczów tej jesieni. Zwycięzcy nie wyłoniły natomiast dwa inne niedzielne mecze. Mistrzynie z Linköping raz jeszcze zaprezentowały nam festiwal nieporadności i gdyby tylko Lisa Klinga po przerwie przymierzyła nieco lepiej, Vittsjö mogło zgarnąć na terenie obrończyń tytułu pełną pulę. Czas na pewno będzie w najbliższych tygodniach sprzymierzeńcem zespołu Olofa Unogårda, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że na to, aby włączyć się do walki o ligowe podium, może go piłkarkom LFC zabraknąć. Po drugim w tym sezonie remisie z Djurgården, od czołowej trójki oddaliło się również Kristianstad, choć długo wydawało się, że zespół Elisabet Gunnarsdottir znów zwycięży na własnym obiekcie. W doliczonym czasie gry, bezcenny punkt uratowała jednak gościom ze stolicy Kim Sundlöv.


Komplet niedzielnych wyników:

Hammarby – Kalmar 2-0 (Ekblom 33., Larsson 57.)

Linköping – Vittsjö 1-1 (Asllani 20. – De Jongh 15.)

Växjö – Rosengård 0-1 (Mittag 56.)

Kristianstad – Djurgården 2-2 (Chikwelu 31., A. Nilsson 52. – Spetsmark 21., Sundlöv 90+1.)

Göteborg – Eskilstuna 3-1 (Blomqvist 47., Lundin 59., Johnsson Haahr 81. – Larsson 69.)

LB 07 – Piteå 0-2 (Jakobsson 19., Edlund 54.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s