Podsumowanie roku – Rosengård

rosengard

Fot. Bildbyrån

Miejsce w tabeli: 2

Punkty: 52  (16 – 4 – 2)

Bramki: 62 – 13

Najlepsza strzelczyni: Marta (13 goli)

Piłkarka sezonu: Marta

Największe rozczarowanie: Natasza Andonowa

Przedsezonowa prognoza: 1. miejsce


Sezon w pigułce: Dziesięciokrotne mistrzynie Szwecji przystępowały do rozgrywek jako zdecydowane faworytki, ale już w pierwszym meczu nowego sezonu nie wszystko poszło zgodnie z planem. Poważna kontuzja ubiegłorocznej królowej strzelczyń Damallsvenskan Gaelle Enganamouit znacznie zmniejszyła siłę ognia ekipy z Malmö, a zastępująca Kamerunkę Natasza Andonowa nie do końca potrafiła wywiązać się z roli podstawowej napastniczki najlepszej drużyny w kraju. Na domiar złego, problemy ze zdrowiem nie omijały także innych piłkarek FC Rosengård, ale stosunkowo długo nie niosło to za sobą poważniejszych konsekwencji. W pierwszej części sezonu punkty głównym kandydatkom do złota potrafił bowiem urwać jedynie zespół z Linköping, który wywiózł ze Skanii remis 1-1. Latem do drużyny dołączyła jeszcze Lotta Schelin i wydawało się, że to Malmö po raz jedenasty w historii zostanie obwołane stolicą szwedzkiej piłki nożnej. Niespodziewane potknięcia w meczach przeciwko Djurgården oraz Vittsjö sprawiły jednak, że do starcia na szczycie Rosengård przystępował z bardzo niewielkim marginesem błędu. Pojedynek o złoto z pewnością nie rozczarował neutralnych kibiców, ale koniec końców to Linköping okazał się tego dnia o jedną bramkę lepszy i sprawa mistrzostwa została w zasadzie rozstrzygnięta. Porażka na własnym boisku z Eskilstuną definitywnie zamknęła Rosengård drogę do obrony tytułu, a na pocieszenie fanom ekipy z Malmö pozostało wspomnienie fenomenalnego gola Marty przeciwko Kristianstad, które z powodzeniem mogłoby ubiegać się o miano bramki roku na szwedzkich boiskach. Brazylijska supergwiazda była zresztą obok rewelacyjnej Elli Masar i niezmordowanej Liny Nilsson najlepszą i najbardziej równo grającą piłkarką swojego zespołu w przekroju sezonu. Wspomniana trójka miała również spory udział w tym, że FC Rosengård będzie wiosną jedynym przedstawicielem naszej ligi w Lidze Mistrzyń i wcale nie jest w tych rozgrywkach bez szans na awans nawet do finału.

Dzień, który zmienił wszystko: 9. października. Pomimo dwóch wpadek na początku rundy rewanżowej, Rosengård przystępował do meczu na Arenie Linköping mając swój los wyłącznie we własnych rękach. Jasne, to drużyna Martina Sjögrena znajdowała się na czele ligowej tabeli, ale ewentualne zwycięstwo gości z Malmö sprawiało, że obie ekipy na trzy kolejki przed końcem rozgrywek zamieniłyby się miejscami. Pomimo bardzo obiecującego początku, ustępującym mistrzyniom kraju nie udało się jednak znaleźć sposobu na pokonanie Cajsy Andersson, a gol Kristine Minde z 81. minuty sprawił, że w tym sezonie gwiazdozbiór ze Skanii musiał się zadowolić miejscem na nieco mniej eksponowanym stopniu podium, a wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że akurat w Malmö srebrne medale nie zadowoliły raczej nikogo.

I co dalej? Klasycy mawiają, że porażki wynaleziono po to, aby wyciągać z nich właściwe wnioski i wydaje się, że w Skanii wiedzą o tym doskonale. Celem na najbliższy sezon jest bowiem nie tylko odzyskanie w iście mistrzowskim stylu utraconego niespodziewanie tytułu, ale również awans do finału Ligi Mistrzyń. Brzmi ambitnie? Na pewno, ale chyba nikt nie odważyłby się postawić wszystkich oszczędności na to, że są to plany, których FC Rosengård nie będzie w stanie zrealizować. Co ważne, z kluczowych piłkarek obecnej kampanii jedynie Ella Masar oraz Lieke Martens nie mają ważnych umów z klubem na rok 2017, ale w Malmö zachowują spokój i przekonują, że szczególnie w przypadku Amerykanki porozumienie jest z każdym dniem coraz bliżej. Nową zawodniczką FCR została za to Hanna Folkesson, której zadaniem będzie wypełnić lukę powstałą po odejściu do Wolfsburga Islandki Gunnarsdottir i choć z pewnością nie będzie to łatwe, to akurat była pomocniczka Umeå wydaje się być jak najbardziej odpowiednim wyborem do tej roli. Czy zimą możemy jeszcze liczyć na jakiś naprawdę spektakularny transfer w wykonaniu Malmö? Tego wykluczyć oczywiście nie można, gdyż na giełdzie nazwisk co chwilę pojawiają się mniej lub bardziej abstrakcyjne propozycje, które dodatkowo podgrzewają i tak już dostatecznie gorącą, grudniową atmosferę w stolicy Skanii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s