Podsumowanie roku – Vittsjö

1d4_2006_lisaklinga

Fot. Lasse Jansson

Miejsce w tabeli: 7

Punkty: 24  (5 – 9 – 8)

Bramki: 29 – 37

Najlepsza strzelczyni: Clara Markstedt (6 goli)

Piłkarka sezonu: Emmi Alanen

Największe rozczarowanie: Nkemjika Ezurike

Przedsezonowa prognoza: 4. miejsce


Sezon w pigułce: Zimowe wzmocnienia jednoznacznie sugerowały, że najsłynniejsza w Europie pierwszoligowa wieś tym razem nie zadowoli się wyłącznie drugoplanową rolą i spróbuje powalczyć o coś znacznie cenniejszego. Pełne nadziei i radosnego wyczekiwania nastroje zmieniły się jednak diametralnie, gdy dotarła do nas informacja o śmierci Caleviego Hämäläinena – człowieka, który kilkadziesiąt lat temu wymyślił sobie, że w Vittsjö da się zbudować pierwszoligową piłkę, a następnie krok po kroku realizował swoją wizję aż ostatecznie nie postawił na swoim. W pierwszej fazie sezonu drużyna z północnej Skanii wyglądała na boisku tak, jakby rzeczywiście nie potrafiła otrząsnąć się po tak wielkim ciosie, a poniesione na tym etapie straty punktowe sprawiły, że jesienią gra toczyła się nie o historyczne podium, a jedynie o bezpieczne miejsce w środku ligowej stawki. Niejako na pocieszenie, kibice na Vittsjö IP mieli za to okazję obejrzeć kilka naprawdę udanych spotkań w wykonaniu swoich ulubienic i jeśli na przykład wysokie zwycięstwo nad Umeå niektórzy próbowali (zresztą nie bez przyczyny) tłumaczyć głównie fatalną dyspozycją gości, o tyle na przykład zakończony bezbramkowym remisem thriller z lokalnymi rywalkami z Malmö z pewnością na długo zostanie w pamięci miejscowych fanów. Zarówno w derbach przeciwko Rosengård, jak i w wielu innych spotkaniach czołową postacią ekipy z Vittsjö była Finka Emmi Alanen, ale nie wszystkie jej koleżanki mogły zapisać zakończony właśnie sezon po stronie plusów. Największym zawodem była z pewnością postawa sprowadzonej zza oceanu z myślą o dwucyfrowej liczbie goli Nkemjika Ezurike, która trafiła na inaugurację z Kvarnsveden i … tyle ją widzieliśmy. Więcej obiecywano sobie z pewnością także po Nigeryjkach Okobi oraz Chukwunonye, które przecież tak bardzo dały nam się we znaki podczas kanadyjskiego mundialu.

Dzień, który zmienił wszystko: 14. kwietnia. Gdy na trzy dni przed rozpoczęciem sezonu umiera człowiek, który przez 35 lat był w klubie postacią numer jeden, staje się jasne, że oto właśnie jesteśmy świadkami nowego otwarcia. Jak będzie wyglądać Vittsjö bez Hämäläinena? Na to pytanie nie potrafił odpowiedzieć wówczas nikt, gdyż przedsiębiorca z Karelii był w klubie z północnej Skanii od zawsze. Nawet dziś, choć od pamiętnych dni minęło już przecież osiem miesięcy, a klub zdążył dokończyć swój pierwszy w nowej erze sezon, wciąż mamy wrażenie, że cały czas znajdujemy się w fazie przejściowej. Nic w tym zresztą dziwnego, gdyż dziedzictwo Hämäläinena jest tu tak namacalne, że jeszcze przez wiele nadchodzących lat będzie on miał wpływ na to, że o Vittsjö będzie się mówić znacznie częściej niż o jakiejkolwiek innej wsi w Skanii.

I co dalej? Życie nie znosi pustki, a z pewnością najlepszym możliwym podziękowaniem dla założyciela i wieloletniego właściciela klubu byłaby bardzo dobra postawa ekipy z Vittsjö na pierwszoligowych boiskach. Czy sezon 2017 może być zatem tym, w którym piłkarki prowadzone przez Thomasa Mårtenssona przebiją szklany sufit i wedrą się do górnej połówki tabeli? Z pewnością nie będzie o to łatwo, a wiele będzie zależeć od tego, w jakim składzie zespół z Vittsjö tym razem przystąpi do próby podboju Damallsvenskan. W klubie zapowiadają, że tegoroczna zima ma być znacznie spokojniejsza niż dwie poprzednie, ale nie oznacza to wcale, że w północnej Skanii mogą się szykować na leniwe trzy miesiące. Nikt nie ukrywa, że priorytetem jest przedłużenie umów z kluczowymi ogniwami obecnej kadry, ale gdy tylko zostaną one „klepnięte” i znany będzie stan posiadania, planowana jest transferowa ofensywa i właśnie z myślą o niej od kilku miesięcy penetrowanych jest wiele interesujących rynków. Vittsjö zawsze było takim miejscem, gdzie nie żałowano środków na inwestycje w przyszłość, a więc niewykluczone, że już niebawem do Skanii zawitają kolejne perspektywiczne piłkarki, a obserwowanie z bliska ich rozwoju będzie prawdziwą przyjemnością.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s