Jeszcze nie kończcie sezonu!

Przestawienie się na strefę czasową, w której znajduje się Papua-Nowa Gwinea, nie należy być może do rzeczy najprzyjemniejszych, ale chyba nikt nie zgłaszałby wielkich pretensji, gdyby przyszło nam funkcjonować w niej jeszcze chociaż cztery dni. Aby jednak pozostać w Oceanii przynajmniej do momentu rozegrania ćwierćfinałów, szwedzkie piłkarki muszą pokonać Brazylię w zaplanowanej na jutro ostatniej kolejce grupowych zmagań. Zadanie to wydaje się być jak najbardziej wykonalne, ale trzeba uczciwie przyznać, że na kilkanaście godzin przed pierwszym gwizdkiem Chinki Liang Qin, nie sposób wskazać w tej rywalizacji choćby minimalnego faworyta.

W dwóch pierwszych spotkaniach reprezentacja Szwecji rzeczywiście nie zachwyciła, ale w niedzielny poranek to wszystko nie będzie miało najmniejszego znaczenia. Liczyć będzie się wyłącznie tu i teraz – zwycięstwo zagwarantuje awans do najlepszej ósemki młodzieżowego mundialu, każdy inny wynik oznaczać będzie powrót do domu po trzech meczach. Doskonale wiemy, które atuty znajdują się po naszej stronie, ale nie możemy przy tym zapominać, iż wiele szwedzkich zawodniczek ma za sobą niezwykle wyczerpujący sezon. Jego trudy widać chociażby w postawie Anny Oscarsson. Skrzydłowa Hammarby na boiskach Oceanii w ogóle nie przypomina niezwykle dynamicznej piłkarki, która jeszcze podczas rundy jesiennej błyszczała na stadionach Elitettan i była jedną z głównych architektek awansu klubu z Södermanland do najwyższej klasy rozgrywkowej. Spore zmęczenie widać także po Angeldal, Persson czy Anvegård, ale każda z nich od marca rozegrała sporo ponad trzydzieści meczów na naprawdę dużej intensywności (wszyscy, którzy choć raz mieli styczność ze szwedzką drugą ligą, doskonale wiedzą, o czym mowa). Fakt, że turniej rozgrywany jest na przeciwległym krańcu świata w niezwykle trudnych, żeby nie powiedzieć ekstremalnych warunkach, również nie jest naszym sprzymierzeńcem. Jeśli jednak reprezentacja rocznika 1996 chce o kilka dni przedłużyć swoją najpiękniejszą piłkarską przygodę, to jutro będzie musiała poradzić sobie zarówno z brazylijskimi rywalkami, jak i ze słabością własnych organizmów. Trudno oszacować, który z tych pojedynków będzie trudniejszy, ale nie wątpimy, że oba są do wygrania!

Zarówno Brazylia, jak i Szwecja, w rozegranych dotychczas meczach popełniały mnóstwo poważnych błędów w defensywie, co jest o tyle istotne, że właśnie postawa tej formacji może okazać się kluczem do ewentualnego sukcesu. Problemem reprezentacji prowadzonej przez Callego Barrlinga oraz Anneli Andersén jest z pewnością brak klasycznych stoperek, w związku z czym bezpośrednio przed Emmą Holmgren nieco z konieczności ustawiona została między innymi Ellen Löfqvist, czyli typowa defensywna pomocniczka, która całą dotychczasową karierę spędziła w drugiej linii. Typową środkową obrończynią nie jest zresztą także mająca spore doświadczenie z gry na boku defensywy Julia Ekholm. Jeśli w którymś momencie nasi selekcjonerzy zdecydują się na wypróbowanie wariantu z dwójką wahadłowych obrończyń/pomocniczek, wówczas pojawi się także problem z obsadą lewej strony, po której ostatnio biegała Amanda Persson, choć to Lotta Ökvist wydaje się być aktualnie w nieco lepszej dyspozycji. Patrząc na stan naszej defensywy, możemy jedynie żałować, że z różnych względów do Papui-Nowej Gwinei nie dojechały Musovic, Björn, Pennsäter czy Wieder. Nie jest oczywiście powiedziane, że ów kwartet stanowiłby rozwiązanie wszystkich możliwych problemów, ale na pewno ich obecność znacznie zwiększyłaby dwójce szwedzkich szkoleniowców pole manewru.

W trudnych chwilach światła reflektorów zwrócone są przede wszystkim na liderki, ale musimy zdawać sobie sprawę, że bez wsparcia reszty zespołu Stina Blackstenius nam tego meczu nie wygra. Bardzo liczymy więc na celne podania i świetny przegląd pola Angeldal, przebudzenie Almqvist, która przecież ze wszystkich szwedzkich piłkarek grała w sezonie stosunkowo najmniej oraz występ Johanny Rytting-Kaneryd w większym wymiarze czasowym. Piłkarka Djurgården, która w minionym roku była prawdziwym objawieniem ligowych boisk, swoją postawą udowodniła, że z pewnością zasługuje na grę od pierwszej minuty. Tym bardziej, że jej przebojowość i niekonwencjonalność w zderzeniu z brazylijską piłką mogą okazać się nie do zastąpienia.

Co by się jutro nie miało wydarzyć, kadrze rocznika 1996 i tak należą się ogromne podziękowania za wszystkie wspaniałe emocje, których przez ostatnie lata niezmiennie nam dostarczała. Odniesione w bardzo dobrym stylu zwycięstwa nad Hiszpanią, Niemcami czy Norwegią na zawsze pozostaną w naszej pamięci, a jeśli za kilkanaście godzin uda się do listy pokonanych rywalek dopisać jeszcze Brazylię, to … tym lepiej dla nas. Wszak nikt nie każe nam kończyć sezonu już jutro.

sweprk

Fot. Ian Walton

Reklamy

1 thought on “Jeszcze nie kończcie sezonu!

  1. Jeżeli Brazylia zdecyduje się na przesunięcie Gabi Nunes do środka pomocy, Szwedki będą miały poważny problem z posiadaniem piłki i wyprowadzaniem akcji. Podobnie jak Stina Blackstenius w ekipie Trzech Koron, Nunes to kluczowa postać w zespole A Canarinhas. Jako ofensywna pomocnik może zostać podwojona przy kryciu jednak grając jako środkowa całkowicie niweluje taką opcję. (w mojej opinii jest to jedna z najciekawszych zawodniczek tego turnieju) Jako rzekłeś zadecyduje postawa linii defensywnej obu drużyn (zwłaszcza błędy indywidualne) plus odporność na upał. Brazylia grała w dziesiątkę przez pół godziny w ostatnim meczu, za kartkę nie wystąpi też ich podstawowa środkowa. Z drugiej strony decydująca może okazać się również skuteczność pod bramką rywalek. Szwedki mogą zaskoczyć Canarinhas szybkością wyprowadzanego ataku podczas transformacji, Brazylia zaś prezentowaną wysoką dyscypliną taktyczną.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s