Zapiski z Reggio Emilia

Nie w Londynie, nie w Berlinie, a w znacznie mniejszym mieście na północy Włoch rozegrano mecz wieńczący sezon 2015/16 w klubowej piłce. Po czterech latach przerwy piłkarską stolicą Europy ponownie został Lyon, choć podopieczne Gerarda Precheura zwycięstwo zapewniły sobie dopiero w rzutach karnych. Decydującą o tytule dla mistrzyń Francji jedenastkę, nie po raz pierwszy zresztą w swojej karierze, pewnie wykonała Saki Kumagai.

Zanim jednak Japonka otrzymała szansę, aby kolejny raz skutecznie wyegzekwować najważniejszy rzut karny, obejrzeliśmy w Reggio Emilia całkiem ciekawe widowisko. Owszem, długimi minutami tempo spotkania nie zachwycało, ale podobny zarzut można sformułować wobec niemal wszystkich finałów wielkich imprez. Nie zapominajmy także, że większość z biegających dziś po murawie Citta del Tricolore piłkarek miało już w nogach kilkadziesiąt rozegranych w obecnym sezonie meczów, co w sposób naturalny musiało odbić się na ich dyspozycji. Trudno ganić także postawę Wolfsburga, który pomimo utrzymującego się długo niekorzystnego wyniku nie decydował się na frontalny atak. Wiele klubów zdążyło się już przekonać, w jaki sposób najczęściej kończy się pójście z Lyonem na wymianę ciosów i Wilczyce najwyraźniej nie zamierzały dopisywać się do tej listy. Wicemistrzynie Niemiec postanowiły cierpliwie grać swoje i wyczekiwać na swoją szansę, a gdy ta się nadarzyła, z zimną krwią ją wykorzystały. Brakowało bardzo niewiele, aby to krytykowany z pewnością do 88. minuty w wielu niemieckich domach Ralf Kellermann miał dziś powody do świętowania.

Nad Wolfsburgiem w bieżącym sezonie ewidentnie ciąży poczdamska klątwa. W rozgrywkach ligowych Turbine dwukrotnie (4-0, 5-2) upokarzała ekipę z Saksonii, a dziś gol dający prowadzenie mistrzyniom Francji był efektem wspaniałej współpracy duetu składającego się z dwóch byłych piłkarek Poczdamu. Asystowała rozgrywająca świetne zawody na prawej flance defensywy Bremer, a akcję wykończyła jak zwykle bezbłędna w takich sytuacjach Hegerberg. Choć mamy dopiero końcówkę maja, to młoda napastniczka z Molde wydaje się być główną faworytką w wyścigu o Złota Piłkę. Nie zapominajmy jednak, że reprezentacji Norwegii zabraknie podczas turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro, co w sposób znaczący potrafi ograniczyć szanse w tego typu plebiscytach. Wystarczy przywołać chociażby skandaliczny werdykt z roku 2012, ale to już temat na całkiem inne opowiadanie.

Oceniając finał Ligi Mistrzyń ze szwedkiej perspektywy, cieszyć może postawa Nilli Fischer, która rozegrała bardzo solidne sto dwadzieścia minut. Kapitanka Wolfsburga fatalnie wykonała wprawdzie jedenastkę, ale dziś to ona była najpewniejszym punktem niemieckiej defensywy, co w ostatnich miesiącach wcale nie było regułą. Szwedzką bohaterką dnia bez wątpienia została jednak Lotta Schelin. Kilka dni temu pisałem, że niezwykle bogata lista wygranych przez nią trofeów może dziś wymagać uaktualnienia i rzeczywiście tak właśnie się stało. Niezwykle emocjonalna reakcja Schelin na końcowy sukces najdobitniej pokazuje, jak bardzo zależało jej na tym, aby pożegnać się z Lyonem zwycięstwem. Cel udało się zrealizować i nie jest wcale wykluczone, że to właśnie ten szesnasty i zarazem ostatni zdobyty w barwach mistrzyń Francji tytuł okaże się tym, który po zakończeniu kariery będzie się wspominać najmilej. Inna sprawa, że mówimy o piłkarce, która każdy finał rozgrywa, jakby był jej pierwszym i ostatnim.

Czy 26. maja 2016 przejdzie do historii europejskiego futbolu jako data narodzin absolutnego hegemona w klubowej piłce? W Lyonie nawet nie staraja się ukrywać mocarstwowych planów i taki właśnie scenariusz nie byłby dla nikogo zaskoczeniem. Pamiętajmy jednak, że piłka nożna, jak żaden inny sport drużynowy, bardzo lubi serwować nam niespodzianki. Oby zatem w przyszłym sezonie największą z nich sprawił jeden ze szwedzkich klubów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s