Sezon inny niż wszystkie?

Francuzi mają mecze Lyonu z PSG, Niemcy emocjonują się pojedynkami Poczdamu z Frankfurtem i Bayernu z Wolfsburgiem, a Duńczycy starciami Brøndby z Fortuną Hjørring. W ten weekend oczy piłkarskich kibiców zwrócone będą jednak przede wszystkim na Malmö, gdyż wydarzeniem numer jeden jest bez wątpienia ligowy klasyk w Damallsvenskan. W stolicy Skanii Rosengård podejmie Linköping.

Od wielu lat sezon ligowy w wykonaniu drużyny z Linköping przebiegał według tego samego schematu. Apetyty przed inauguracyjną kolejką zawsze były ogromne, zapowiadano walkę o najwyższe cele, a tymczasem już w okolicach połowy maja ambitne plany trzeba było poddawać weryfikacji. Trudno bowiem znaleźć w Europie inną drużynę, która z aż taką regularnością potrafiłaby gubić punkty w spotkaniach, których teoretycznie przegrać po prostu nie miała prawa. Poniesionych w ten sposób strat nie udawało się zniwelować nawet pokonując najgroźniejszego rywala w walce o mistrzowski laur, co przecież piłkarkom LFC zdarzało się w ostatnich latach bardzo często.

W obecnych rozgrywkach podopieczne Martina Sjögrena potrafiły zerwać z mało chlubną tradycją, w efekcie czego ekipa z Östergötland pierwszy raz od niepamiętnych czasów przystępuje do bezpośredniego meczu z mistrzem kraju bez jakichkolwiek strat punktowych. Nowością jest jednak nie tylko sama pozycja wyjściowa, ale i dyspozycja zawodniczek Linköping, które tym razem nie potrzebowały dwóch miesięcy, aby wejść w sezon i złapać odpowiednią formę. O ile postawa formacji obronnej może momentami wzdbudzać delikatny niepokój, o tyle rozpędzony niczym sztorm na otwartym morzu ofensywny kwartet Blackstenius – Harder – Minde – Rolfö byłby postrachem każdej defensywy świata. Wspomniane zawodniczki w ośmiu rozegranych wiosną meczach zdobyły łącznie 27 goli. Nie trzeba skomplikowanych działań matematycznych, aby przekonać się, jak imponujący jest ich dorobek.

Oprócz znajdującej się w fenomenalnej formie napastniczek, atutem Linköping ma być także historia. W mieście nad rzeką Stångån coraz częściej wraca się bowiem pamięcią do sezonu 2009, kiedy to piłkarki LFC wywalczyły swój jedyny jak do tej pory tytuł, kończąc w ten sposób trzyletnią dominację Umeå. Teraz podobną serią może się pochwalić Rosengård i z pewnością nikt nie miałby nic przeciwko, aby zawodniczki z Linköping i tym razem przerwały mistrzowska passę najgroźniejszego rywala. Pierwszy krok w tym kierunku będzie można wykonać już w niedzielę na murawie Malmö IP.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s