Kompletny Linköping

Wiele mówiło się to tym, że dziś na Arenie Linköping to nie styl, a wynik będzie jedynym determinantem sukcesu. Gospodynie grały bowiem przede wszystkim o to, aby nie potknąć się na ostatnim płotku przed najważniejszym meczem wiosny. Ewentualna strata punktów w starciu z borykającym się z olbrzymimi problemami kadrowymi rywalem z pewnością wpłynęłaby negatywnie na atmosferę wewnątrz zespołu, która tej wiosny wydaje się być najlepsza od czasów mistrzowskiego sezonu 2009. Nieprzyjemnej wpadki udało się ostatecznie uniknąć, a fani klubu znad rzeki Stångån obejrzeli pewne zwycięstwo swojego zespołu. Inna sprawa, że przyjezdne z Umeå nie wyrażały najmniejszej chęci do tego, aby spróbować piłkarkom z Linköping choć trochę poprzeszkadzać.

Gdy w 9. minucie po bilardzie w polu karnym gości na listę strzelców wpisała się Kristine Minde, wydawało się, że już za moment będziemy świadkami wielkiego strzelania. Ostatecznie nic takiego nie nastąpiło, a jedyną obok dynamicznej Norweżki piłkarką Linköping, której udało się umieścić futbolówkę w siatce Malin Reuterwall była tradycyjnie już należąca do najlepszych na boisku Pernille Harder. Trafienia numer siedem i osiem w rozgrywkach ligowych (to ostatnie z karnego, którego sama zresztą wywalczyła) wysforowały tym samym reprezentantkę Danii na czoło klasyfikacji strzelczyń, której to nota bene jeszcze nigdy w karierze nie wygrała. Znacznie mniej skuteczna od koleżanek z formacji ofensywnej była za to Stina Blackstenius, w efekcie czego po raz pierwszy w sezonie kończyła mecz z zerowym dorobkiem bramkowym. Młoda gwiazda szwedzkiej kadry jak zwykle z łatwością dochodziła do sytuacji strzeleckich, ale ewidentnie szwankowała dziś skuteczność. Wszystkie pomyłki, nawet tak zaskakujące jak pudło z siedmiu metrów do pustej bramki, zostaną jej jednak całkowicie wybaczone jeśli tylko za tydzień choć raz “ukłuje” rywala z Malmö. Jeszcze lepiej, gdy jej gol okaże się trafieniem na wagę trzech punktów.

Paradoksalnie, dla podopiecznych Martina Sjögrena znacznie ważniejsze od popisów strzeleckich, do których wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić, było rozegranie pierwszego w sezonie meczu na zero z tyłu. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, defensywa LFC w każdym z poprzednich spotkań przynajmniej raz dawała się zaskoczyć. Co więcej, dla Cajsy Andersson, uważanej przez wielu – być może nie bezpodstawnie – za najsłabszy punkt drużyny z Linköping, był to pierwszy mecz na poziomie ekstraklasy, w którym ani razu nie musiała wyciągać piłki z siatki. Oczywiście, czyste konto w starciu z ospałą, oddającą pierwszy celny strzał w 90. minucie ekipą z Umeå nie sprawi, że Cajsa Andersson stanie się nagle Hedvig Lindahl. Jeśli jednak golkiperka Linköping potrzebowała meczu, który doda jej nieco pewności siebie oraz wiary we własne umiejętności, to ten przytrafił się akurat w najlepszym możliwym momencie.

O ile w Linköping rozpoczęto już przygotowania do pojedynku na szczycie, o tyle w Umeå spoglądają raczej w kierunku dołu tabeli, na którym to zresztą już w poniedziałek mogą się znaleźć (wystarczy, że Kristianstad nie przegra w Eskilstunie). W drużynie z Västerbotten znów wyróżniała się Rita Chikwelu, ale coraz wyraźniej widać, że była (i przyszła?) reprezentantka Nigerii po prostu nie ma z kim grać. Mellouk czy Lundin-Lundström to niewątpliwie zawodniczki obdarzone wielkim talentem, ale w Umeå zwyczajnie zbyt mało jest piłkarek do gry “na dziś”. A jeśli takich zabraknie, to przyszłe gwiazdy będa zdobywać ligowe doświadczenie już w Elitettan. Osobną kwestią są także często stosowane przez Marię Bergkvist rotacje na pozycji bramkarki. Wymieniana swego czasu nawet w kontekście reprezentacji Malin Reuterwall wydaje się być obecnie w lepszej dyspozycji niż jej główna konkurentka w walce o miejsce w wyjściowej jedenastce Tove Enblom i niewykluczone, że obdarzenie jednej z najwyższych golkiperek Europy większym zaufaniem wniosłoby nieco spokoju do grającej wiosną bardzo elektrycznie defensywy z Umeå.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s