Trzy sztokholmskie strzelby

Wiele dobrego mówi się o postawie Kvarnsveden, tymczasem drugi z tegorocznych beniaminków także nie zamierza szybko żegnać się z Damallsvenskan. Piłkarki Djurgården nie jechały do Örebro w roli faworytek, ale to właśnie one, ściskając się wzajemnie po ostatnim gwizdku, mogły gratulować sobie dobrze wykonanego zadania. Końcowy rezultat (3-0 dla beniaminka) w najmniejszym stopniu nie przekłamuje bowiem obrazu gry. Podopieczne Yvonne Ekroth były drużyną zdecydowanie lepszą i niczym wytrawne pięściarki wypunktowały bardziej utytułowane rywalki.

Przed meczem zastanawialiśmy się, jakie Djurgården obejrzymy na murawie Behrn Areny. Drużyna ze stolicy już w Elitettan nie mogła pochwalić się specjalnie szczelną defensywą, a po awansie do ekstraklasy hurtowo popełniane przez obrończynie ze Sztokholmu błędy stały się wręcz niechlubną wizytówką klubu. Dziś jednak o rozdawaniu jakichkolwiek prezentów nie było mowy. Defensywę Djurgården cały czas trudno było nazwać monolitem, ale w jej grze w końcu dało się dostrzec jakiś pomysł. Zawodniczki, zamiast jak wcześniej przeszkadzać, pomagały sobie nawzajem, a nad wszystkim pieczę sprawowała niezwykle skuteczna w swoich interwencjach Sheila van den Bulk. Mocno krytykowana za postawę we wcześniejszych meczach Holenderka rozegrała dziś najlepsze spotkanie odkąd przyjechała do Skandynawii. Urodzona w Rotterdamie stoperka imponowała pewnością w grze i nie będzie wielkiej przesady w stwierdzeniu, że na boisku była dziś przeciwieństwem samej siebie sprzed kilku tygodni.

Skoro zawodniczki ze Sztokholmu niezbyt chętnie rozdawały prezenty, to w Świętego Mikołaja postanowiła zabawić się Marie-Eve Nault. 34-letnia reprezentantka Kanady najwyraźniej uznała, że szczególnie grzeczna tej wiosny była Mia Jalkerud i to właśnie napastniczka Djurgården odbarowana została podaniem, którego nie mogła nie zamienić na bramkę. Swoją cegiełkę do objęcia przez beniaminka prowadzenia dołożyła także Carola Söberg, która ustawiona była tak fatalnie, że uniemożliwiła sobie choćby próbę skutecznej interwencji. Drugi gol dla sztokholmianek padł po perfekcyjnie rozegranym stałym fragmencie gry. Na listę strzelczyń wpisała się będąca jednym z największych odkryć tegorocznych rozgrywek Johanna Rytting Kaneryd, a asystę zanotowała przywoływana już  wcześniej van den Bulk. W ostatniej akcji meczu gospodynie dobiła jeszcze Stegius, dla której było to pierwsze trafienie w historii występów w ekstraklasie. Trzeci gol dla Djurgården nie powinien wprawdzie zostać uznany, gdyż w momencie podania od Schmidt napastniczka gości znajdowała się na minimalnym spalonym, ale piłkarki Örebro nawet specjalnie nie protestowały, co chyba najlepiej oddaje, jak bardzo zostały upokorzone przez beniaminka na własnym obiekcie.

Przed sezonem wielu zastanawiało się, jak Yvonne Ekroth poradzi sobie w roli trenerki klubu ekstraklasy. Była zawodniczka AIK dotychczas kojarzona była przede wszystkim z piłką młodzieżową, a jedyny epizod pracy z seniorkami zaliczyła na trzecim i czwartym poziomie rozgrywkowym. Początki Ekroth na ławce Djurgården rzeczywiście nie należały do łatwych, ale w taktycznej bitwie na Behrn Arenie to ona była zdecydowanie górą. Kolejna ciężka noc czeka za to George’a Papachristou, gdyż grecka myśl szkoleniowa zdaje się póki co nie zdawać na szwedzkiej ziemi egzaminu.

******

Göteborg nie potrafi zwycięzyć na Vilans IP od siedmiu lat, trudno się zatem dziwić, że nie udało się także dzisiaj. Wprawdzie drużyna z zachodniego wybrzeża bardzo szybko wyszła za sprawą duetu Rubensson – Engman na prowadzenie, ale kolejne minuty należały już zdecydowanie do gospodyń. Rozkręcające się z meczu na mecz piłkarki Kristianstad jeszcze przed przerwą doprowadziły do remisu, a po niej stworzyły sobie kilka dogodnych okazji na to, aby po raz pierwszy w sezonie móc dopisać sobie trzy punkty. Najbliżej celu była wprowadzona na kwadrans przed końcem meczu Guehai, ale po strzale głową Iworyjki efektowną robinsonadą popisała się Geurts, ratując w ten sposób swojej drużynie jeden, niezwykle cenny punkt. Z końcowego wyniku nieco bardziej zadowolone mogą być piłkarki gości, które przynajmniej do jutra zachowają miejsce na ligowym podium. Kristianstad cały czas nie może wydostać się ze strefy spadkowej, ale terminarz w najbliższych tygodniach wydaje się sprzyjać drużynie ze wschodniej Skanii, choć w czekającym ją w następny poniedziałek pojedynku z Eskilstuną nie będzie mogła poprowadzić jej odesłana dziś przez Alicię Westman na trybuny Elisabet Gunnarsdottir.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s