EUROtypowanie 2022

TELEMMGLPICT000136743275_trans_NvBQzQNjv4Bqnj5f55R6XEVcLbfHVgP9-mI_voTPiZ9y98UHewUTz8w

Pięć lat temu po tytuł najlepszej drużyny Europy sięgnęły Holenderki (Fot. Getty Images)

Skoro kolejna wielka piłkarska impreza za pasem, to nie może się obyć bez tradycyjnego typowania. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że zdecydowanie najlepszym sposobem na umilenie sobie niełatwego przecież wyczekiwania na pierwszy gwizdek jest dogłębna analiza tego, co już za moment wydarzy się na angielskich boiskach. A że wszystkie typy i przewidywania najpewniej zostaną niebawem błyskawicznie zweryfikowane? Nic nie szkodzi, a może nawet tym lepiej, bo będzie to wówczas gwarantem jeszcze większych emocji. Oczywiście tych pozytywnych, gdyż innych absolutnie nie przewidujemy. A skoro tak, to rozpocznijmy zabawę od pytania najprostszego, a następnie stopniowo zwiększajmy poziom trudności.

Kto zostanie mistrzem Europy? Anglia.

Podopieczne Sariny Wiegman mają po swojej stronie absolutnie wszystkie atuty, żeby to właśnie rok 2022 stał się prawdziwym przełomem w historii futbolu na Wyspach Brytyjskich. I choć podbój Europy nie do końca powiódł się w piłce klubowej, to na niwie reprezentacyjnej wiele przemawia za tym, że okres oczekiwania na pierwszy, wielki triumf właśnie dobiega końca. A okoliczności są nader sprzyjające, wszak decydujący mecz rozegrany zostanie na doskonale znanym każdemu kibicowi (i nie tylko) stadionie Wembley. Angielska kadra wydaje się być całkowicie pozbawiona słabych punktów (niektórzy, trochę na siłę, doszukują się ich w bramce lub w środku pola), a popisy siły w starciach z Niemcami, Belgią czy Holandią dają jasno do zrozumienia, że ta grupa jest gotowa, aby swój najważniejszy dotychczas egzamin zdać z wyróżnieniem tu i teraz. Wiemy oczywiście, że nawet w tak zespołowym sporcie jak futbol nie da się odnieść sukcesu bez zawodniczek potrafiących w najważniejszych momentach zrobić różnicę, ale kandydatek na potencjalne gwiazdy w kadrze Lwic zdecydowanie nie brakuje. I wiele wskazuje na to, że nazwiska Hemp, Toone, czy Kelly w przeciągu kilkunastu najbliższych dni staną się częścią piłkarskiego mainstreamu w podobny sposób, jak niedawno miało to miejsce w przypadku Alexii Putellas. A przecież tę wyliczankę moglibyśmy kontynuować niemal w nieskończoność, bo holenderska selekcjonerka kłopoty bogactwa ma w zasadzie w każdej formacji.

Kto zostanie MVP turnieju? Lauren Hemp.

Kontuzje i urazy jej nie oszczędzały, ale w ostatnich tygodniach skrzydłowa Manchesteru City zdecydowanie złapała formę życia. I jeśli tylko utrzyma ją do końca lipca, to właśnie jej nazwisko może stać się synonimem największego sukcesu w historii angielskiej piłki. A warto zaznaczyć, że cały czas mówimy tu o zawodniczce 21-letniej, co mogłoby sugerować, iż wciąż nie poznaliśmy jeszcze pełnego wachlarza jej umiejętności. Oj, zdecydowanie nie zazdrościmy defensorkom z Austrii, Norwegii i Irlandii Północnej tego, co czeka je w fazie grupowej!

Kto zostanie królową strzelczyń? Marie-Antoinette Katoto.

Angielki zapewne będą wysoko w klasyfikacji drużynowej, Hiszpanki urządzą sobie przynajmniej jeden trening strzelecki, a Hegerberg, czy Miedema także zaznaczą swoją obecność na turnieju. Ostatecznie typ idzie jednak w kierunku napastniczki kontrowersyjnej, nieobliczalnej, ale mającej swój piłkarski sufit na poziomie dostępnym wyłącznie dla największych gwiazd futbolu. I jeśli tylko wszystko będzie się tym razem zgadzać zarówno na boisku, jak i poza nim, to wieloletnia liderka ofensywy PSG może w Anglii rozegrać swój turniej. Tym bardziej, że zarówno terminarz fazy grupowej, jak i ewentualna drabinka ćwierćfinałowa mogą okazać się w tej kwestii jej sprzymierzeńcami.

Kto wygra klasyfikację asyst? Kosovare Asllani.

Początkowo w tej rubryce miało pojawić się nazwisko Aitany Bonmati, z adnotacją, że sprawę załatwi tu starcie ćwierćfinałowe, w którym zawodniczka Barcelony wypracuje trzy gole. To byłby jednak zdecydowanie zbyt dokładny i obarczony sporym ryzykiem błędu typ, na czym skorzystała ostatecznie Kosse. Bo stawianie na jej asysty podczas kadencji Petera Gerhardssona to typ niemal najbezpieczniejszy na świecie. I nie tu znaczenia, czy mówimy o stałych fragmentach, prostopadłych podaniach, czy centrach w szesnastkę. Poza tym, czy jakiekolwiek poważne typowanie byłoby pełne bez przynajmniej jednego patriotycznego wskazania?

Kto zostanie odkryciem turnieju? Sveindis Jane Jonsdottir.

Jasne, moglibyśmy pójść na łatwiznę i wpisać tu nazwiska Lauren Hemp, Claudii Piny, Jule Brand, czy Leny Oberdorf. One wszystkie jak najbardziej spełniają kryteria wiekowe, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że w przypadku kogokolwiek z tego kwartetu EURO 2022 może być co najwyżej potwierdzeniem ogromnej sportowej klasy i nieprzeciętnego talentu. A każda z wymienionych tu piłkarek odkryta została już dawno. Nordycka solidarność każe więc postawić na kogoś, kto jeszcze nie tak dawno robił prawdziwą furorę na boiskach Damallsvenskan i kto wie, czy gdyby nie przykra kontuzja, to Kristianstad nie biłoby się o mistrzowski tytuł do ostatnich kolejek. Islandzka ofensywa zdecydowanie doczekała się perły z prawdziwego wrażenia i mamy wielką nadzieję, że jej blask mocno rozświetli nam piłkarskie, lipcowe wieczory.

Kto będzie najlepszą bramkarką? Sandra Panos.

Ostatnie turnieje zadały kłam wielu tezom o bramkarkach i wielkich imprezach, bo ani Manuela Zinsberger przed EURO 2017, ani Sari van Veenendaal przed francuskim mundialem nie były bynajmniej pewniaczkami w swoich drużynach klubowych. Nieoczywiste bohaterki kreowała nam także historia nieco bardziej odległa, bo przecież momenty wielkiej chwały miały przecież na przykład Finka Satu Kunnas (EURO 2005), czy Nigeryjka Precious Dede (MŚ 2007). Czy tym razem boisko napisze nam kolejny zaskakujący scenariusz? I tak, i nie, bo postawienie na golkiperkę Barcelony wydaje się wskazaniem równie bezpiecznym, co ryzykownym. Mówimy wszak o zawodniczce, która z jednej strony poczyniła w ostatnich latach naprawdę spory postęp, a z drugiej wciąż przytrafiają się jej bardzo nieprzyjemne wpadki. Oby podczas turnieju udało się ich uniknąć!

Który mecz będzie hitem fazy grupowej? Holandia – Szwecja.

Zaklinanie rzeczywistości? No, może troszkę! Z jednej strony niezwykle rzadko mamy do czynienia z hitami w pierwszej kolejce grupowych zmagań, a potencjał na fajerwerki zdecydowanie większy widzimy w zestawieniach grup B oraz D. Choć i w angielskiej grupie A wcale nie musi być nudno, szczególnie jeśli ktoś zdecyduje się rzucić gospodyniom realne wyzwanie.  Wciąż nie zapominamy jednak o kapitalnym otwarciu podopiecznych Gerhardssona w Japonii, a tym razem o jeszcze bardziej efektowną otoczkę meczu zadbają przecież kibice, którzy niewątpliwie pomalują trybuny stadionu w Sheffield na żółto i na niebiesko pomarańczowo. Czyli co, hit już czwartego dnia turnieju? Prosimy bardzo!

Czy turniej będzie najlepszym EURO w historii? Tak.

Piłkarsko nie ma co do tego wątpliwości, a i pozostałe aspekty wydają się grać na korzyść angielskich organizatorów. I choć poprzeczka po imprezach w 2013 oraz 2017 wisi naprawdę wysoko, to jest ona jak najbardziej do przeskoczenia. Pozostaje tylko życzyć sobie, aby radości z przeżywania turnieju nie popsuły nam czynniki losowe w postaci kolejnej fali epidemicznej lub chaosu lotniskowo-stadionowego. Ale wiecie, co w tym wszystkim jest najlepsze? Że nawet jeśli lipiec 2022 spełni wszystkie nasze oczekiwania, to z prawdopodobieństwem bliskim pewności już teraz możemy stwierdzić, że EURO 2025 i tak przebije go o kilka długości. Ekscytujące czasy, nie ma co!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s