15. kolejka – zapowiedź

martin_avedal

Wiosną Örebro wypunktowało na własnym boisku Växjö. Czy nadszedł czas na rewanż? (Fot. Martin Avedal)

Niespełna dwanaście miesięcy temu zamykające ligową tabelę piłkarki z Växjö znajdowały się w niezwykle trudnym położeniu. Choć gra zespołu z VISMA Areny nie wyglądała aż tak źle jak osiągane przez niego wyniki, to perspektywa pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej z tygodnia na tydzień zdawała się być coraz bardziej odległa. W takich właśnie nastrojach podopieczne trenerki Marii Nilsson udały się na mecz ze znajdującym się na tamten moment nad kreską beniaminkiem z Umeå. Rywalki miały w dorobku o dziewięć punktów więcej i ewentualna porażka w bezpośrednim starciu redukowała szanse na utrzymanie się w Damallsvenskan do absolutnego minimum. Zawodniczki ze Småland swoją największą próbę wytrzymały jednak wzorowo, a zwycięstwo 3-1 nie tylko pozwoliło odżyć nadziejom, ale zapoczątkowało kapitalny i zupełnie niespodziewany marsz w górę ligowej tabeli, który zakończył się ostatecznie na … szóstej lokacie. Dla porządku dodajmy jeszcze, że w strefie spadkowej sezon zakończyło właśnie Umeå. Niemal dokładnie rok po tych wydarzeniach kibice z Växjö przeżywają swoiste deja vu, gdyż sobotnie starcie z Örebro również możemy nazwać z ich perspektywy meczem ostatniej szansy. Tym razem strata do najbliższych rywalek wynosi dokładnie dziesięć punktów, a margines błędu skurczył się tak bardzo, że właściwie możemy uznać, iż nie ma go w ogóle. Adelina Engman, Juliette Kemppi i Emmi Alanen na pewno mają w sobie potencjał pozwalający fanom w Småland marzyć o pierwszym w bieżących rozgrywkach ligowym zwycięstwie. Z drugiej jednak strony, na VISMA Arenę przyjedzie ekipa nieobliczalna, która mając dobry dzień potrafi powalczyć z każdym. Wydaje się, że ze zdecydowanie większą determinacją będziemy mieć do czynienia po stronie gospodyń, ale czy przełoży się to na powtórkę z rozrywki w postaci odwrócenia przez Växjö niekorzystnego trendu w ostatnim możliwym momencie? Przekonamy się już w sobotę, a emocji – jak to bywa w potyczkach o utrzymanie – z pewnością nie zabraknie.

Równie istotny z perspektywy ligowej tabeli mecz czeka nas na VIttsjö IP, gdzie w poszukiwaniu kolejnych punktów zawita Eskilstuna. Zawodniczki z Sörmland najpierw przeprowadziły w klubie pokaźną wyprzedaż, a gdy wszyscy zdążyli już wystarczająco zwątpić w potencjał United, zapoczątkowały kontynuowaną po dziś dzień passę zwycięstw. Co jeszcze bardziej imponujące, w sześciu ostatnich meczach ligowych defensywa z Eskilstuny nie straciła ani jednego gola, a licznik czystych kont bramkarek United tyka nieprzerwanie już od niemal siedmiu godzin! Z przodu natomiast fenomenalnie wprowadziła się do zespołu Mia Jalkerud, która z Felicią Rogic w niespełna miesiąc stworzyła jeden z najlepiej uzupełniających się duetów napastniczek w Damallsvenskan. Pamiętajmy jednak, że na stadionie w Vittsjö drużyna prowadzona obecnie przez Magnusa Karlssona nie wygrała jeszcze nigdy w historii i ta seria wcale nie musi zakończyć się w najbliższą sobotę. Do pełni sił wróciła już bowiem Tove Almqvist, która do spółki z Fernandą Da Silvą i Michelle De Jongh na pewno nie raz przetestuje bramkarskie umiejętności Emelie Lundberg. I nawet pod nieobecność jednej z liderek drugiej linii Nellie Persson to Vittsjö wydaje się być minimalnym faworytem tego niezwykle wyczekiwanego starcia.

Na dwóch innych stadionach zmierzą się zespoły, które na starcie ligowej jesieni mają swoje problemy. Klasycznym meczem na przełamanie będzie na przykład konfrontacja Kristianstad z Hammarby, w której to obie wspomniane tu ekipy poszukają pierwszego po letniej przerwie zwycięstwa. Możemy być pewni, że najazd na północno-wschodnią Skanię przeprowadzą znani już nie tylko w kraju fani Bajen, ale humory spróbuje popsuć im ewidentnie mająca patent na drużynę ze stolicy Amanda Edgren. Rosła skrzydłowa trafiała do siatki w trzech spośród czterech ostatnich meczów pomiędzy tymi zespołami i całkiem prawdopodobne, że w niedzielne popołudnie statystyki te staną się jeszcze bardziej imponujące. O poprawę mocno nadwątlonych nastrojów zagrają także Linköping i Djurgården, bo jeśli któryś z tych klubów chce jeszcze włączyć się do walki w górnej połówce tabeli, to zwycięstwo w bezpośrednim starciu wydaje się być jedynym akceptowalnym scenariuszem. Problem w tym, że ani w Östergötland, ani w Sztokholmie ciężko znaleźć symptomy wskazujące na nadejście lepszych dni, ale nie od dziś wiemy, jak wielkim i zmieniającym wszystko impulsem potrafi być jeden dobry mecz. I rozegrania właśnie takich zawodów życzymy oczywiście obu klubom.

Na koniec zostawiliśmy sobie nasz duet pucharowiczów, który ze zmiennym szczęściem rywalizował w tygodniu w eliminacjach Ligi Mistrzyń. Na ligowych boiskach zarówno Rosengård, jak i Häcken czekają jednak teraz mecze ze zdecydowanie niżej notowanymi rywalami i trudno doszukiwać się w nich potencjalnej niespodzianki. Czytając te słowa warto jednak pamiętać o paradoksie Damallsvenskan, który może znów przypomnieć o sobie w najmniej spodziewanym momencie. Wszak taka LF Arena jeszcze nie tak dawno była twierdzą niemal nie do zdobycia i choć czasy te należą już do niedalekiej przeszłości, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby któryś z liderów raz jeszcze pogubił punkty na dalekiej Północy.


Zestaw par 15. kolejki:

m01

m02

m03

m04

m05

m06

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s