8. kolejka – zapowiedź

E2nws50XoAAS5bQ

FC Rosengård kroczy wiosną od zwycięstwa do zwycięstwa (Fot. Danny i fotoväst)

Kto jest numerem jeden w piłkarskiej Skanii? W ujęciu historycznym niewątpliwie jest to Rosengård, a i analiza tegorocznej tabeli poprowadziłaby nas do dość podobnych wniosków. Są jednak tacy, którzy stoją na stanowisku, że prymat w regionie wywalcza się właśnie w meczach derbowych, a te ostatnimi czasy stały się naprawdę wyrównanymi, ciekawymi widowiskami. Spora w tym zasługa piłkarek Kristianstad, które po latach bolesnych porażek z bardziej utytułowanym rywalem, wreszcie znalazły patent na hegemona z Malmö i jak już zaczęły wyrywać mu punkty, to od tej pory czynią to z niesamowitą regularnością. Tak było na przykład wczesną wiosną, kiedy to obie ekipy rywalizowały ze sobą w fazie grupowej Pucharu Szwecji. Po dwóch kwadransach podopieczne Jonasa Eidevalla prowadziły już 3-0, ale kapitalna pogoń Kristianstad sprawiła, że starcie to zakończyło się remisem. Równie wiele emocji towarzyszyło potyczkom ligowym, na przykład tej z 11. października 2020, kiedy to po golach Summanen i Welin Pomarańczowa Armia pod dowództwem Elisabet Gunnarsdottir, po wielu latach prób, wreszcie zdobyła twierdzę w Malmö. Dwa ostatnie mecze na Kristianstad Arenie przyniosły jednak skromne zwycięstwa gościom ze stolicy Skanii, a na listę strzelczyń (w obu przypadkach po strzałach głową) wpisywały się kolejno Seger oraz Viggosdottir. Gdyby patrzeć wyłącznie na aktualną dyspozycję obu ekip, zdecydowanych faworytek piątkowej potyczki należałoby oczywiście upatrywać w piłkarkach Rosengård, ale jeśli Åsland, Rantala i reszta ekipy spod znaku KDFF chciałaby wreszcie nawiązać do ubiegłorocznej dyspozycji, to lepszego momentu na to już chyba nie będzie. Tym bardziej, że gotowość do gry zgłasza Sveindis Jane Jonsdottir, a to stanowi ogromną wartość dodaną dla ofensywy z Kristianstad.

Drugi mecz, który niewątpliwie zasługuje na osobny akapit, to rywalizacja Linköping z Hammarby. Wydaje się, że to właśnie te zespoły są na tę chwilę najpoważniejszymi kandydatami do uzupełnienia ligowego podium i ewentualne zwycięstwo w bezpośrednim starciu byłoby dla obu niezwykle cennym łupem. W Östergötland dołożą oczywiście wszelkich starań, aby komplet punktów pozostał przy drużynie trenera Jeglertza, ale fanów LFC martwić może strzelecka niemoc, która w ostatnich tygodniach nawiedziła klub z Linköping. Rozpoczęła się ona w najmniej spodziewanym momencie, bo podczas domowego meczu przeciwko Piteå, w którym to po 35. minutach gospodynie prowadziły 4-0. Od tamtej pory piłkarki LFC spędziły jednak na boisku mniej więcej pięć i pół godziny i w tym czasie udało im się strzelić łącznie … jednego gola! Jak na drużynę mającą w swojej kadrze zawodniczki pokroju Maanum, Simonsson, Kanu, czy Kapocs, nie jest to bynajmniej rezultat godny pochwały. Ze zdobywaniem goli problemów nie mają za to w Hammarby, a kwartet Larsson – Jansson – Janogy – Wangerheim stał się prawdziwą sensacją Damallsvenskan (oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa). W Sztokholmie muszą jednak mocno skupić się na defensywie, gdyż od czasu przekonującego zwycięstwa nad Örebro, Annie Tamminen ani razu nie udało się zachować czystego konta. Oba zespoły w piątek zmierzą się zatem z własnymi słabościami, a ten, któremu uda się złą passę odwrócić, znajdzie się na najlepszej drodze do tego, aby letnią przerwę w rozgrywkach spędzić na podium. Prawda, że jest o co grać?

A co czeka nas podczas sobotnio-niedzielnego maratonu z Damallsvenskan? Przede wszystkim rywalizacje drużyn mających sobie mnóstwo do udowodnienia. Na Stadionie Olimpijskim Djurgården zmierzy się z Eskilstuną i choć trudno w to uwierzyć, oba zespoły wygrały jak dotąd zaledwie po jednym ligowym spotkaniu. Jest to oczywiście spore rozczarowanie szczególnie dla fanów z Tunavallen, choć i w obozie Dumy Sztokholmu po cichu liczyli na to, że po dwóch sezonach dramatycznej walki o utrzymanie, tym razem uda się uniknąć aż tak nerwowych chwil. Do powolnego wchodzenia w sezon przyzwyczaiły już swoich sympatyków zawodniczki z Växjö, ale czekanie na pierwszego gola z gry aż do ósmej kolejki nawet w ich przypadku jest swego rodzaju nowością. Czy podczas wyjazdu do Vittsjö uda się wreszcie przełamać ofensywną niemoc? Łatwo nie będzie, gdyż na swój dawny poziom zdaje się wracać Sabrina D’Angelo, a i dyrygowana przez duet Adolfsson – Polkinghorne defensywa z północnej Skanii zdaje się wystrzegać poważniejszych błędów. Te ostatnie co chwilę przydarzają się za to piłkarkom AIK, a to nie jest absolutnie dobrą informacją przed sobotnim starciem z Örebro. Podopieczne Rickarda Johanssona, choć nie zaliczają się do grona ligowych potentatów, z niezwykłą wręcz regularnością potrafią bowiem wykorzystywać stwarzane przez siebie sytuacje. W najbliższym meczu ekipa z Närke będzie musiała jednak radzić sobie bez zawieszonej za czerwoną kartkę Jenny Hellstrom. Czy absencja dynamicznej Kanadyjki zauważalnie wpłynie na jakość ofensywy z Örebro? Przekonamy się już za nieco ponad 48 godzin.


Zestaw par 8. kolejki:

m01

m02

m03

m05

m04

m06

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s