1. kolejka – zapowiedź

Fotboll, Elitettan, AIK - Bollstanäs

AIK świętuje awans do Damallsvenskan. Czy tym razem powrócił do niej na dłużej? (Fot. Maxim Thoré)

Trzy, dwa, jeden … i już! To właśnie dziś, po 153 dniach wyczekiwania, nadszedł najpiękniejszy dzień w roku. Dzień, w którym na dobre rozpoczyna się szwedzkie, ligowe granie. Jasne, podczas długiej zimowej przerwy czas skutecznie umilały nam Liga Mistrzyń, zmagania pucharowe, czy rozgrywki reprezentacyjne, ale jednak nic nie jest w stanie równać się z rzeczywistością, w której tygodniowy rytm wyznaczają nam kolejne mecze Damallsvenskan czy Elitettan. I nawet jeśli na tę naszą ligę czasami narzekamy (a zdarza się to, oj zdarza!), to i tak gdzieś w środku doskonale wiemy, że bez niej ten świat zdecydowanie nie byłby taki sam. To prawda, czasami naprawdę przyjemnie jest popatrzeć na te wszystkie Lyony, Bayerny i Manchestery, ale na koniec dnia i tak nic nie zastąpi nam burzy śnieżnej w Piteå, niepowtarzalnej atmosfery Vittsjö IP, czy emocji towarzyszących kolejnemu El Gnällico. A w tym roku takich wyjątkowych wydarzeń czeka nas przecież jeszcze więcej, gdyż po raz pierwszy od niespełna dekady w najwyższej klasie rozgrywkowej dojdzie chociażby do Wielkich Derbów Sztokholmu! Na nie będziemy musieli jednak jeszcze trochę poczekać, ale już dosłownie za kilka godzin, na VISMA Arenie w Växjö, ponownie zacznie się kręcić nasza ligowa karuzela. Ostatnie spokojne chwile warto zatem poświęcić na lekturę skarbu kibica, a także na życzenia, aby dla każdego z dwunastu klubów nadchodzący sezon okazał się udanym, aby obyło się w nim bez kontuzji i korona-niespodzianek i abyśmy w komplecie spotkali się w listopadzie, aby tegoroczne zmagania podsumować. A za rok, ze względu na czekającą nas reformę systemu ligowego, zobaczymy się po raz pierwszy w poszerzonym, czternastozespołowym składzie.


A co czeka nas w najbliższy weekend? Już dziś odbędą się dwa spotkania, które mogą mieć potencjalnie kolosalny wpływ na układ sił w dolnej połówce tabeli. A jeśli poprzedni rok czegoś nas nauczył (rzecz jasna oprócz przestrzegania zasad dystansu społecznego), to na przykład tego, że różnica pomiędzy degradacją, a szóstą lokatą na koniec sezonu może wynosić zaledwie cztery punkty. Warto więc sprężyć się już teraz, gdyż w listopadzie na odrabianie ewentualnych strat może już zwyczajnie nie wystarczyć czasu. Wprawdzie ze względu na czekające nas powiększenie ligi z Damallsvenskan za nieco ponad sześć miesięcy pożegna się wyjątkowo tylko jeden zespół, ale … ktoś to dwunaste miejsce ostatecznie będzie musiał zająć. Na dziś wielu ekspertów potencjalnego spadkowicza upatruje w piłkarkach stołecznego AIK, ale w klubie gorąco wierzą, że zimowe transfery Honoki Hayashi, czy Hallbery Gisladottir zrobią różnicę, a ofensywny tercet Kafaji – Danielsson – Grabus przynajmniej spróbuje nawiązać do niezwykle efektownych występów na boiskach Elitettan. W Sztokholmie zapewniają jednak, że w razie ewentualnego niepowodzenia gotowy jest już także plan B, który zakłada znaczące wzmocnienie kadry podczas letniego okienka, gdyż w AIK najwyraźniej mają już dość opinii zespołu zbyt słabego na pierwszą, a jednocześnie zbyt silnego na drugą ligę.

Równie ciekawie powinno być na Stadionie Olimpijskim, gdzie zmierzą się mające za sobą niezwykle burzliwą zimę ekipy Djurgården i Örebro. Na Behrn Arenie dokonano przebudowy kadry na niespotykaną wcześniej skalę i choć do mocno odmłodzonego składu dołączyły takie piłkarki jak Hellstrom, Scarpa, czy Wickenheiser, to dyspozycja zespołu prowadzonego od niedawna przez Rickarda Johanssona pozostaje sporą niewiadomą. Z równie poważnymi wyzwaniami podczas przerwy w rozgrywkach musiał zmierzyć się także Pierre Fondin, a zadania nie ułatwiała mu prawdziwa plaga kontuzji, która w marcu przetoczyła się przez szatnię Djurgården. Kto zatem wyjdzie zwycięsko z potyczki dwóch mocno poobijanych drużyn? Historia podpowiada, że zawodniczkom z Örebro nigdzie nie gra się tak skutecznie, jak na Olimpijskim, ale przecież każda passa ma kiedyś swój kres. A piłkarki Dumy Sztokholmu dobrze wiedzą, że aby uniknąć kolejnej, dramatycznej walki o utrzymanie, ligowe punkty najlepiej kolekcjonować właśnie w takich meczach.

Ligową niedzielę otworzy nam konfrontacja mierzącego niezwykle wysoko beniaminka z obrończyniami tytułu z Göteborga, które tym samym oficjalnie zadebiutują w ligowych zmaganiach pod nową nazwą. Zespół naszpikowany reprezentantkami Szwecji dołoży oczywiście wszelkich starań, aby komplet punktów powrócił do Hisingen, ale pokonanie Anny Tamminen wcale nie musi być dla podopiecznych Matsa Grena wyłącznie formalnością. A pamiętajmy, że Hammarby ma patent na ekipę aktualnych mistrzyń Szwecji i nawet na pożegnanie z Damallsvenskan potrafił wygrać z Göteborgiem oba ligowe starcia! Niedzielne menu zamykają nam ponadto trzy klasyki: Eskilstuna podejmie na własnym boisku Kristianstad, Vittsjö zmierzy się z Piteå, a Linköping stanie w szranki z podrażnionym odpadnięciem z obu pucharów Rosengård. Na żadne z tych spotkań nie trzeba chyba dodatkowo zapraszać, a więc pozostaje życzyć udanego weekendu z Damallsvenskan i niech się dzieje! Miłego odbioru i wielu piłkarskich emocji!


Zestaw par 1. kolejki:

m01

m02

m03

m04

m05

m06

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s