Puchar rozlosowany

lottning

Fot. CMore

Jakie są trzy największe absurdy współczesnego futbolu? Po pierwsze VAR; chyba każdy, kto przynajmniej pobieżnie śledził francuski mundial, nie będzie potrzebował w tym punkcie dodatkowej argumentacji. Po drugie psucie wszystkich wielkich turniejów poprzez rozszerzanie ich do rozmiarów wykraczających daleko poza granice zdrowego rozsądku. I wreszcie po trzecie stosowanie kryterium geograficznego podczas losowania fazy grupowej Pucharu Szwecji. Jasne, żyjemy w takich czasach, że rezygnacja z tego klucza oznaczałaby potencjalnie większą liczbę dalekich podróży, których obecnie wszyscy chcemy raczej unikać, ale jednak całkowitą niedorzecznością jest podział, według którego sześć najwyżej rozstawionych ekip znajduje się ostatecznie po jednej stronie drabinki. A z dokładnie taką sytuacją mieliśmy do czynienia dziś wieczorem.

Skoro jednak pucharowej rzeczywistości nie zmienimy, to przyjrzyjmy się kto w największym stopniu skorzystał tym razem z uśmiechu fortuny. A zwycięzcę w tej kategorii wskazać nietrudno, gdyż aby to zrobić, wystarczy jedno spojrzenie w kierunku grupy 4. Stołeczny Djurgården przystąpi do marcowych bojów już bez Olivii Schough, ale na drodze do fazy pucharowej naprzeciwko drużyny prowadzonej przez Pierre’a Fondina stanie trzech przedstawicieli Elitettan! Co więcej, każdy z obecnych tu drugoligowców najprawdopodobniej wyjdzie z zimowego okienka transferowego mniej lub bardziej rozbity, co jeszcze bardziej przemawia na korzyść szans Dumy Sztokholmu. Z drugiej jednak strony w takim Umeå także są świadomi, że oto właśnie na loterii trafił się szczęśliwy los, a taka okazja na awans do półfinału może się szybko nie powtórzyć. Podobnie rozumuje z pewnością komplet zespołów z grupy 3, gdzie teoretycznie najwyżej rozstawione jest Örebro, ale to Eskilstuna i Hammarby na papierze wydają się najpoważniejszymi pretendentami do zajęcia pierwszej lokaty. Stawkę uzupełnia Sundsvall, ale beniaminka Elitettan – pomimo ogromnej sympatii – trudno zaliczyć tu do grona faworytów.

Zdecydowanie poważniejsze granie szykuje nam się za to w obu grupach południowych. W pierwszej najprawdopodobniej znów zetrą się dobre znajome z Göteborga oraz Linköping i naprawdę trudno nie czekać na kolejny rozdział w najnowszej historii rywalizacji tych dwóch ekip. A przecież do tej zabawy dołączy jeszcze zawsze nieobliczalne Växjö, które przy dobrym układzie jest w stanie wygrać z każdym i nieco słabszy personalnie, ale żądny rewanżu po katastrofalnym sezonie 2020 Lidköping. Grupa 2 to już natomiast nieoficjalne mistrzostwa Skanii w iście galowym składzie. Rosengård, Kristianstad i Vittsjö razem to niewątpliwie przepis na pyszne, futbolowe danie, które szczyptą drugoligowej egzotyki przyprawi nam dodatkowo Alingsås.

Przypominamy, że mecze fazy grupowej Pucharu Szwecji rozegrane zostaną w marcu 2021. Wstępne terminy trzech kolejek grupowych zmagań to: 13-14 marca, 20-21 marca oraz 27-28 marca.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s