Wyjątkowe zakończenie wyjątkowego sezonu

bilden

Göteborg przynajmniej przez rok pozostanie niekwestionowaną stolicą szwedzkiej piłki (Fot. Per Montini)

Na Tunavallen dobiegała końca czwarta minuta gry, gdy Loreta Kullashi tuż przez linią własnego pola karnego zablokowała ręką próbę dośrodkowania w wykonaniu Fanny Hjelm. Prowadząca spotkanie Eskilstuny z Umeå Sara Persson nie miała najmniejszych wątpliwości – gościom z Västerbotten należał się w tej sytuacji rzut wolny. Do ustawionej na osiemnastym metrze piłki podeszła Eva Nyström i uderzyła ją na tyle precyzyjnie, że nie zatrzymał jej ani stosunkowo liczny mur złożony z piłkarek United, ani wyciągnięta jak struna interweniująca Emelie Lundberg. W tym momencie podopieczne Roberta Bergströma miały na swoim koncie upragnione 23 punkty, ale tego dnia nie wszystko zależało wyłącznie od nich. Oprócz zwycięstwa na Tunavallen Umeå potrzebowało bowiem jeszcze przynajmniej jednego korzystnego rozstrzygnięcia na innym stadionie. Ta perspektywa zaczęła się jednak błyskawicznie oddalać, gdy w Sztokholmie Djurgården rozpoczął rywalizację z Uppsalą od równie mocnego uderzenia. Z prawego skrzydła dośrodkowała niezawodna w ostatnich tygodniach Olivia Schough, a składną, zespołową akcję gospodyń strzałem głową wykończyła nabiegająca na dalszy słupek Rachel Bloznalis. Informacja o tym, że w swoich meczach prowadzą zarówno Umeå, jak i Djurgården, z prędkością błyskawicy dotarła na Behrn Arenę, ale i bez niej piłkarki z Piteå wyszły na murawę stadionu w Örebro niesamowicie zmotywowane. Mistrzynie sprzed dwóch lat doskonale zdawały sobie sprawę, że trzy przywiezione z Närke punkty zagwarantują im pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej na kolejny sezon i od pierwszych sekund przypuściły nieustanny szturm na bramkę Moy Öhman. Optyczna przewaga długo nie przekładała się na wiele konkretów, ale w 35. minucie ławka ekipy z Norrbotten mogła wreszcie eksplodować pełnią szczęścia. Przepięknej urody gol był jednak wynikiem nieco przypadkowej, boiskowej przebitki, podczas której najpierw uderzała Astrid Larsson, później futbolówka odbiła się jeszcze od Josefin Johansson, aby ostatecznie znaleźć się pod nogami Julii Karlernäs. Doskonale znająca smak degradacji była pomocniczka między innymi Hammarby i Mallbacken zachowała się jednak tak, jak na trzykrotną reprezentantkę Szwecji przystało i jej precyzja na tamtą chwilę zapewniała zespołowi z Piteå pierwszoligowy byt.

Na przerwę wszystkie najbardziej zaangażowane w rywalizację o utrzymanie ekipy schodziły więc z jednobramkowym prowadzeniem, choć szczególnie Eskilstuna robiła wiele, aby zmienić ten stan rzeczy. Strzały Fanny Andersson oraz Felicii Rogic zatrzymały się jednak na poprzeczce, a Sanna Kullberg w sobie tylko znany sposób wygarnęła z linii bramkowej futbolówkę uderzoną przez Ngozi Okobi. Analizując obraz meczu można było przypuszczać, że wyrównujący gol dla United dosłownie unosi się w powietrzu, ale w drugiej połowie Umeå broniło się już zdecydowanie mniej rozpaczliwie, konsekwentnie oddalając niebezpieczeństwo od bramki Tove Enblom. Gospodynie ponownie przycisnęły dopiero w samej końcówce i właśnie wtedy miała miejsce największa w całym meczu kontrowersja. Szarżującą na bramkę gości Okobi już w obrębie własnej szesnastki odważnym wejściem powstrzymała Emma Åberg Zingmark i choć nie było żadnych wątpliwości co to tego, że defensorka z Västerbotten trafiła w piłkę, to ocena pozostałych aspektów tej interwencji wzbudzała wiele emocji, szczególnie wśród sympatyków futbolu z Eskilstuny i okolic. Gwizdek pani Persson jednak milczał, wobec czego w Umeå mogli przynajmniej na chwilę odetchnąć z ulgą. Rzutu karnego nie obejrzeliśmy także na Behrn Arenie, gdzie po przerwie wreszcie przebudziły się gospodynie, które pomimo wielu osłabień i bezpiecznej sytuacji w tabeli, najwyraźniej postanowiły pożegnać się z sezonem 2020 miłym akcentem. I kto wie, czy ich starania nie przyniosłyby pożądanych efektów, gdyby sędzia Lovisa Johansson dostrzegła nieprzepisowe zagranie zawodniczki z Piteå i wskazała na punkt oddalony o dokładnie dwanaście jardów od bramki Guro Pettersen. Zamiast tego mieliśmy jednak czerwoną kartkę dla żywiołowo protestującego szkoleniowca Örebro Martina Skogmana, a na tablicy wyników wciąż widniało całkowicie satysfakcjonujące gości z Norrbotten 0-1. Ten rezultat utrzymał się już zresztą do końca, a że w Sztokholmie na 2-0 dla Djurgården podwyższyła Linda Motlhalo, oba zwycięskie zespoły zapewniły sobie w ten sposób pozostanie w Damallsvenskan na sezon 2021. Po trzy punkty w ostatniej kolejce sięgnęło ostatecznie także Umeå, ale dla siedmiokrotnych mistrzyń Szwecji było to najbardziej gorzkie zwycięstwo w całkiem długiej skądinąd historii klubu.

Niespodziewane emocje mieliśmy także w rywalizacji o wicemistrzostwo, a to wszystko za sprawą kompletnie nieobliczalnych tej jesieni piłkarek Växjö. Zawodniczki ze Småland ani myślały zadowalać się wyłącznie pozostaniem w gronie pierwszoligowców i w ostatniej serii spotkań sięgnęły po swój najcenniejszy jak dotąd skalp. Zwycięstwo w Malmö (jedynego gola zdobyła z rzutu karnego Signe Holt) było o tyle bardziej wartościowe, że Jonas Eidevall puścił w bój podstawowy skład, który jednak nijak nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie dobrze dysponowanej Katie Fraine, dzielnie wspieranej przez fenomenalną tego dnia parę stoperek Nordin – McClernon. Oczywiście, gospodynie miały swoje bramkowe szanse, ale przecież po stronie Växjö też odnotowaliśmy chociażby słupek Violi Nambi. Z nieoczekiwanego prezentu nie skorzystał jednak Kristianstad, który do przerwy – dzięki trafieniu Hailie Mace – mógł czuć się wirtualnym wicemistrzem Szwecji, a zarazem nieformalnym mistrzem Skanii. Oba te zaszczyty w niespełna dwadzieścia minut odebrała jednak drużynie prowadzonej przez Elisabet Gunnarsdottir Rachel Hill, której w ostatnim dostępnym terminie przypomniało się, że jednak potrafi strzelać gole. Wypożyczona z Chicago Red Stars napastniczka dwukrotnie wykorzystała swój snajperski instynkt, dzięki czemu Olof Unogård pożegnał się z ławką trenerską Linköping zwycięstwem na niełatwym przecież dla żadnego klubu terenie. I tylko Göteborg zrobił swoje, urządzając sobie na Valhalli mały, strzelecki festiwal. W starciu z zawsze groźnym Vittsjö piłkarki Matsa Grena i Jörgena Ericsona trafiały do obu bramek, ale ponieważ częściej pokonywały jednak Shannon Lynn, to udało im się zamknąć sezon bez choćby jednej porażki na własnym boisku. Pozostaje tylko życzyć, aby passa ta trwała w najlepsze także w grudniu, jeśli oczywiście zaplanowane na ten miesiąc spotkania Ligi Mistrzyń dojdą ostatecznie do skutku.


22. kolejka w liczbach:

Gole: 12  (średnia 2.00 / mecz)

Rzuty karne: 1  (wykorzystany)

Żółte kartki: 15

Czerwone kartki: 1

Najszybszy gol: Rachel Bloznalis (Djurgården) – 4. minuta (vs. Uppsala)

Najpóźniejszy gol: Linda Motlhalo (Djurgården) – 78. minuta (vs. Uppsala)

Piłkarka kolejki: Vilde Bøe Risa (Göteborg)

Gol kolejki: Julia Karlernäs (Piteå)


Komplet wyników:


Piłkarka kolejki:

lirare

Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s