11. kolejka – zapowiedź

janogy

Madelen Janogy wraca na szwedzkie boiska (Fot. PT)

Jeszcze dwa miesiące temu nie mieliśmy stuprocentowej pewności czy i kiedy ten sezon w ogóle się rozpocznie, a tymczasem zupełnie niepostrzeżenie dobijamy właśnie do półmetka ligowych zmagań. Szalone tempo, dyktowane przez niezwykle intensywny terminarz, z pewnością będzie jednym z symboli roku 2020 w szwedzkiej piłce klubowej. Podobnie zresztą jak puste trybuny, piłkarki przebywające czasowo na kwarantannie, czy wreszcie plaga poważnych kontuzji, która mocno pomieszała ambitne plany przynajmniej kilku klubom. W ostatnich godzinach zdecydowanie najwięcej mówiło się jednak o transferach, bo tych tuż przed zamknięciem letniego okienka zdecydowanie nie brakowało. Z oczywistych względów, najbardziej obleganym przez przedstawicieli Damallsvenskan kierunkiem okazała się Ameryka Północna, skąd na zasadzie wypożyczenia przybyło do naszej ligi kilka niezwykle interesujących zawodniczek. Nie wszystkie spośród nich zaprezentują nam swoje umiejętności już w najbliższy weekend, ale w niczym nie zmienia to faktu, że oto nastał dobry moment, aby przyjrzeć się im nieco bliżej.

Zacznijmy może od dolnych rejonów tabeli, gdyż to właśnie tam działo się ostatnimi czasy całkiem sporo. Zamykające póki co ligową stawkę Vittsjö zdecydowało się solidnie wzmocnić formację obronną, czego efektem jest sprowadzenie na zasadzie wypożyczeń dwóch solidnych zawodniczek grających dotychczas w amerykańskiej NWSL. Czy Rebecca Quinn oraz Elizabeth Eddy okażą się receptą na poważne problemy defensywy z północnej Skanii? W Vittsjö wszyscy mają nadzieję, że dokładnie tak się stanie, gdyż zaledwie trzynaście puszczonych goli w całym sezonie 2019 jest już wyłącznie mglistym wspomnieniem. W tym roku wystarczyło bowiem zaledwie dziesięć ligowych gier, aby ów nielubiany licznik dobił do dwudziestki. Z podobnymi kłopotami zmagają się w Växjö, gdzie z kolei zawitała defensorka Orlando Pride Phoebe McClernon. Innym, równie ciekawym ruchem transferowym, na który zdecydowali się w Småland, jest pozyskanie byłej reprezentantki Szwecji Antonii Göransson z niemieckiego Bayeru Leverkusen. 29-letnia skrzydłowa ma za sobą wiele burzliwych przejść natury nie tylko piłkarskiej, ale w Växjö gorąco liczą, że jej doświadczenie okaże się kluczem w bezwzględnej walce o utrzymanie. Terminarz ułożył się tak, że oba okupujące obecnie miejsca spadkowe kluby już jutro zmierzą się ze sobą w bezpośrednim pojedynku, a przegrany w tym starciu będzie mógł oficjalnie nazywać się czerwoną latarnią pierwszej połowy sezonu 2020 w Damallsvenskan. Czyli, mówiąc wprost – emocje gwarantowane.

Ciekawie powinno być także na Tunavallen, gdzie zmierzą się dwie ekipy mające samym sobie sporo do udowodnienia. Ani Eskilstuna, ani Piteå nie były może wymieniane jednym tchem wśród potencjalnych faworytów do medali, ale jednak w obu klubach wyniki osiągane w ostatnich tygodniach generują przede wszystkim rosnący niedosyt. Historia pokazuje, że jak dotąd w bezpośrednich starciach zdecydowanie lepiej radziła sobie drużyna z dalekiej Północy, ale fani United wierzą, że w niedzielne popołudnie uda się przy jednej okazji przełamać dwa niekorzystne trendy. Aby tak się stało, trener Magnus Karlsson musi jednak znaleźć sposób na powstrzymanie Madelen Janogy, która po raz pierwszy od swojego powrotu na LF Arenę znalazła się w meczowej kadrze i niewykluczone, że już w najbliższej kolejce kibice z Piteå po długiej przerwie znów będą mogli oklaskiwać swoją idolkę.

W ostatnich godzinach letniego okienka całkiem solidnie wzmocnił się także dysponujący niesamowicie wąską kadrą Linköping. Możemy jednak zastanawiać się, czy transfery dynamicznej napastniczki Rachel Hill oraz japońskiej wirtuozki środka pola Yuki Momiki nie okazały się mimo wszystko nieco spóźnione. Tak, czy inaczej, w LFC prawdopodobnie wreszcie będą mieć więcej niż piętnaście zdrowych zawodniczek do gry, co mając na uwadze lipcowo-sierpniowe przeboje, będzie oznaczało dawno nieodczuwany komfort dla trenera Olofa Unogårda. Transfery nie ominęły także coraz bardziej otwarcie mówiącego o debiucie w europejskich pucharach Kristianstad, gdzie lukę po kontuzjowanej Mii Carlsson błyskawicznie wypełniła defensorka szwajcarskiej Bazylei Franziska Jaser. Na tym jednak nie koniec dobrych wiadomości dla sympatyków KDFF, gdyż szeregi Pomarańczowego Gangu także zasiliły posiłki z NWSL w osobach weteranki ze stanu Washington Lauren Barnes oraz doskonale znanej szwedzkim kibicom Hailie Mace. Nieco mniej spektakularny transfer ogłosiło Djurgården, choć pozyskanie z Kvarnsveden utalentowanej Klary Folkesson wydaje się być ruchem w jak najbardziej właściwym kierunku. Utalentowana 20-latka została już zgłoszona do gry i jeśli w najbliższy poniedziałek uda się jej zadebiutować w nowych barwach, to od razu przyjdzie jej zmierzyć się z możliwie najtrudniejszym rywalem. Piłkarki Pierre’a Fondina w jedenastej kolejce staną bowiem przed pozornie niewykonalnym zadaniem powstrzymania znajdującej się w niesamowitym uderzeniu orkiestry z Rosengård pod batutą Jonasa Eidevalla.


Zestaw par 11. kolejki:

omg11_01

omg11_02

omg11_03

omg11_04

omg11_05

omg11_06

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s