Weekend na remis

frida

Frida Maanum imponuje świetną dyspozycją u progu nowego sezonu (Fot. Bildbyrån)

To miał być kolejny mecz z cyklu tych, które odpowiedzą nam na pytanie, czy Göteborg z sezonu 2020 to drużyna posiadająca w sobie mistrzowski gen. Od pierwszego gwizdka na Tunavallen wszystko toczyło się jednak wbrew oczekiwaniom Matsa Grena i kibiców z Västergötland. Najpierw murawę przedwcześnie opuścić musiała nieustannie dręczona w ostatnich latach kontuzjami Emma Berglund, a następnie ofensywny tercet z Eskilstuny zaczął coraz śmielej zapuszczać się w pobliże bramki Jennifer Falk. Kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przyjezdne odzyskały dopiero pod koniec pierwszej części gry, ale to w zupełności wystarczyło, aby podobnie jak przed tygodniem cieszyć się z gola do szatni. Jego autorką okazała się rezerwowa Julia Roddar, która bezlitośnie wykorzystała fakt, że tor kopniętej przez nią piłki błędnie odczytała Emelie Lundberg. Pierwszy kwadrans po przerwie to okres, w którym zawodniczki z zachodniego wybrzeża miały przynajmniej kilka okazji ku temu, aby definitywnie zamknąć mecz, ale ani Pauline Hammarlund, ani Stina Blackstenius, nie były w stanie skierować futbolówki do siatki gospodyń. A skoro tak, to w czwartej z doliczonych minut przekonaliśmy się, jak boleśnie potrafią się w piłce nożnej zemścić niewykorzystane okazje. Fanny Andersson zacentrowała w pole karne, Emma Engström dość przypadkowo zgrała piłkę pod nogi Lorety Kullashi, a 21-letnia była napastniczka AIK z zimną krwią przymierzyła tuż przy lewym słupku bramki całkowicie bezradnej Falk, robiąc w ten sposób pierwszą wyraźną rysę na mistrzowskich planach ekipy z Göteborga.

Rysa ta okazała się tym głębsza, że po komplet punktów w derbach Skanii sięgnęły piłkarki Jonasa Eidevalla. Rosengård już drugi raz w tym sezonie zwyciężył w najskromniejszym możliwym wymiarze (1-0), ale trudno powiedzieć, aby któryś z tych wyników był szczęśliwy lub przypadkowy. Jedyny gol na arenie w Krisitanstad padł tuż przed przerwą, kiedy to Glodis Perla Viggosdottir skutecznie wykorzystała centrę Jeleny Cankovic z rzutu rożnego. W drugiej połowie to piłkarki z Malmö były bliższe podwyższenia wyniku, ale albo brakowało im precyzji, albo na posterunku była amerykańska golkiperka KDFF Brett Maron. Osobne słowa uznania należą się także kapitance Rosengård Caroline Seger, która po drobnych problemach ze zdrowiem wróciła do wyjściowej jedenastki i z pewnością była wyróżniającą się postacią tego niesamowicie intensywnego, derbowego starcia.

Bój w Kristianstad wyłonił ostatecznie zwycięzcę, ale większość starć drugiej kolejki Damallsvenskan kończyła się remisami. Rozstrzygnięcia nie doczekali się kibice na VISMA Arenie w Växjö, gdzie miejscowe piłkarki podzieliły się punktami z beniaminkiem z Uppsali. Prowadzenie gospodyniom dała w 61. minucie Signe Holt, skutecznie egzekwując podyktowaną za bezmyślny faul Anny Rakel Petursdottir jedenastkę, ale podopieczne Jonasa Valfridssona raz jeszcze zszokowały cały kraj ambitną walką do końca, która ponownie przyniosła im wymierne skutki. W 83. minucie rezerwowa Cornelia Kapocs urwała się lewym skrzydłem i po fenomenalnym rajdzie wzdłuż linii końcowej, pomimo asysty dwóch defensorek, zmieściła futbolówkę w okienku bramki Katie Fraine. Po swój premierowy w tegorocznej kampanii punkt sięgnął w sobotę także drugi z beniaminków, choć w Umeå mają pełne prawo odczuwać w tej chwili wielkie rozczarowanie. Kapitalna postawa przede wszystkim duetu Fanny Hjelm – Therese Simonsson powinna bowiem wystarczyć na pokonanie zadziwiająco bezbarwnego Djurgården, któremu nie pomagają już ani zmiany trenerów, ani przemeblowania kadry, ani powroty do gry kolejnych piłkarek. W Sztokholmie wielka smuta, a w Piteå wielki niedosyt po domowym remisie z niżej notowanym Örebro. Na kwadrans przed końcem kibiców z Norrbotten pięknym lobem uszczęśliwiła Cecilia Edlund, ale błyskawiczna odpowiedź Karin Lundin po asyście Heidi Kollanen sprawiła, że jeden punkt pojechał na Południe.

Z trendu remisów wyłamał się tylko Linköping i w nagrodę to właśnie drużyna prowadzona przez Olofa Unogårda przynajmniej do środy będzie patrzeć z góry na wszystkich rywali. Zwyciężyć na terenie mocno osłabionego Vittsjö wcale nie było jednak łatwo, a do przerwy – za sprawą Clary Markstedt – to gospodynie były nieco bliższe zainkasowania trzech punktów. Od czego ma się jednak w kadrze Fridę Maanum? Reprezentantka Norwegii w 73. minucie zaskoczyła Sabrinę D’Angelo wkrętką bezpośrednio z rzutu rożnego, a że niespełna kwadrans wcześniej przyjezdne wyrównały po przepięknej akcji w nigeryjskim stylu dwójki Kanu – Orji, to LFC mógł ostatecznie cieszyć się ze zwycięstwa w skąpanej deszczem Skanii.


2. kolejka w liczbach:

Gole: 12  (średnia 2.00 / mecz)

Rzuty karne: 1  (wykorzystany)

Żółte kartki: 10

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Tilde Lindwall (Djurgården) – 11. minuta (vs. Umeå)

Najpóźniej strzelony gol: Loreta Kullashi (Eskilstuna) – 90+4. minuta (vs. Göteborg)

Piłkarka kolejki: Caroline Seger (Rosengård)

Gol kolejki: Cornelia Kapocs (Uppsala)


Komplet wyników:


Piłkarka kolejki:

lirare

Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s