Szwedzkie TOP-50 – obrończynie

eriksson

Magdalena Eriksson podbiła serca nie tylko szwedzkich fanów futbolu (Fot. Bildbyrån)

Magdalena Eriksson odchodziła z Damallsvenskan jako piłkarka kompletna, ale każde kolejne półrocze spędzone w londyńskiej Chelsea udowadnia nam, że nawet tak fenomenalne zawodniczki mają jeszcze rezerwy. Ani trochę nie dziwimy się, że to właśnie była defensorka Linköping dostąpiła zaszczytu zostania nową kapitanką drużyny prowadzonej przez Emmę Hayes i jedynie kwestią czasu wydaje się moment, w którym Eriksson stanie się żywą legendą trybun na Kingsmeadow. Bardzo udany rok ma za sobą także Hanna Glas, czyli szwedzki numer jeden wśród prawych obrończyń. Do pełni szczęścia zabrakło jej jedynie nieco bardziej regularnych występów w wyjściowej jedenastce PSG, ale czas spędzony na paryskiej ławce z nawiązką powetowała sobie więcej niż solidną grą w reprezentacji, gdzie niemal zawsze była wyróżniającą się postacią. Wysokie lokaty w rankingu niezmiennie okupuje duet stoperek-weteranek: tradycyjnie strzelająca gola na mundialu Linda Sembrant, która latem z korzyścią dla siebie zamieniła Montpellier na Turyn oraz Nilla Fischer, która niemal całą jesień straciła przez kontuzję, ale w lipcu zdążyła uratować nam brązowy medal mistrzostw świata ikoniczną już interwencją na linii bramkowej. Swoje bohaterki mieliśmy również na krajowym podwórku, gdzie kolejny raz zachwycaliśmy się wszechstronną Therese Ivarsson, która – w zależności od potrzeb – albo wyręczała kapitalnymi paradami swoją bramkarkę, albo zapewniała swojej drużyny bezcenne, ligowe punkty golami po stałych fragmentach. Kroku z powodzeniem próbowała dotrzymać jej Emma Kullberg; ona z kolei rozpoczynała rok w barwach beniaminka z Örebro, a kończy go z zaliczonym debiutem w kadrze i kontraktem w Göteborgu. Swoją pozycję w rankingu szwedzkich defensorek poprawiła także Nathalie Björn, która z Rosengård sięgnęła po mistrzostwo kraju, ale swoje najlepsze mecze rozegrała tym razem w reprezentacyjnej koszulce. Niełatwy początek przygody w Monachium miała Amanda Ilestedt, ale w najważniejszych momentach była obrończyni Turbine Poczdam nie zawodziła oczekiwań ani Jensa Scheuera, ani Petera Gerhardssona. Lokatę w czołowej dziesiątce utrzymała także Jonna Andersson, choć w jej przypadku jest to przede wszystkim pokłosie solidnej wiosny w klubie. Na ligowych boiskach błyszczały także defensorki z Vittsjö i nie ma przypadku, że w tegorocznym zestawieniu znalazło się miejsce dla aż trzech z nich: do wyróżnianych już wcześniej Sandry Adolfsson oraz Lisy Klingi dołączyła Alexandra Benediktsson. Tegoroczną piętnastkę uzupełniają kapitanka i ostoja defensywy Göteborga Beata Kollmats, pewny punkt wyjściowej jedenastki Sassuolo Julia Molin oraz filar formacji obronnej z Växjö Nellie Karlsson.

02. def

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s