Bez strat

5483538

Dziesięć goli w dwumeczu – tak się bawi Linköping (Fot. Corren)

Cztery mecze, cztery zwycięstwa, 13-1 w bramkach – z takim bilansem szwedzkie kluby zakończyły pierwszą fazę rywalizacji w piłkarskiej Lidze Mistrzyń. Wynik ten trzeba docenić, bo przecież jeszcze dwa tygodnie temu rywale z dalekiego Wschodu budzili w nas delikatny niepokój. Na szczęście, w tym wypadku okazał się on mocno przesadzony, a nasz eksportowy w ostatnich latach duet wykonał zadanie w stylu, który zasługuje na największe pochwały. Cieszy również fakt, że Linköping i Rosengård już w tym momencie ugrały osiem punktów dla Damallsvenskan do rankingu UEFA. Jest to o tyle istotne, że z roku na rok o zwycięstwa w Europie może być coraz trudniej, szczególnie jeśli poślemy w bój ekipy, które od samego początku nie będą mogły liczyć na rozstawienie, a przestarzała formuła Ligi Mistrzyń nie ulegnie odświeżeniu. Tym jednak będziemy martwić się za rok, a dziś możemy sobie po prostu pogratulować, bo naprawdę jest czego.

Linköping kwestię awansu załatwił już w zasadzie w pierwszym meczu na Ukrainie, ale pomimo kilku roszad w wyjściowej jedenastce, podopieczne Olofa Unogårda nie zamierzały dziś grać na pół gwizdka. Wprawdzie w 5. minucie, za sprawą Olgi Owdijczuk, doskonałą okazję bramkową stworzyły sobie przyjezdne, ale później na stadionie w Östergötland dominowały już wyłącznie gospodynie. Wynik do przerwy został ustalony po dwóch stałych fragmentach, które perfekcyjnie egzekwowała niezawodna Kosovare Asllani. Pomocniczka LFC najpierw doskonale obsłużyła Lisę Lantz, a następnie rozpoczęła sekwencję, po której rezultat podwyższyła Filippa Angeldahl. Druga połowa to już spokojna postawa mistrzyń Szwecji, które w ostatnim kwadransie dołożyły do swojego bramkowego dorobku jeszcze dwa gole. Na listę strzelczyń wpisały się kolejno Marie Alidou D’Anjou (po asyście Emmy Jones) oraz Tove Almqvist (raz jeszcze przy sporym udziale Asllani) i to dzięki tym trafieniom dwumecz z mistrzyniami Ukrainy udało się zamknąć niezwykle efektownym 10-1. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, w ostatnich pięciu meczach piłkarki z Linköping strzeliły swoim rywalkom 22 gole, tracąc w analogicznym okresie zaledwie trzy. Wystarczy jedno spojrzenie na te statystyki, aby mieć pewność, że przed niedzielnym starciem w Piteå, Stellan Carlsson i jego sztab mają o czym myśleć.

Mniej efektownie, ale równie efektywnie rozprawiły się ze swoimi przeciwniczkami piłkarki z Malmö. One także stosunkowo szybko napoczęły rywala i – podobnie jak w przypadku Linköping – pierwszy gol był następstwem dobrze (i trochę szczęśliwie) wykonanego stałego fragmentu gry. Bramka Fiony Brown pozwoliła rozegrać dalszą część meczu na zdecydowanie większym spokoju, choć ofensywne akcje Rosengård od czasu do czasu skutecznie rozgrzewały zmarzniętą publiczność na trybunach stadionu w stolicy Skanii. W 35. minucie futbolówkę w bramce najlepszej w szeregach gości z Riazani Kateryny Samson umieściła Caroline Seger, ale sędzia z Polski anulowała gola zdobytego przez kapitankę kadry Petera Gerhardssona. Swój moment tego wieczora Seger i tak jednak miała, bo to w dużej mierze dzięki niej Ebba Wieder na kwadrans przed końcem ustaliła wynik meczu, zamykając jedną z wielu składnych akcji Rosengård. Gdyby piłkarki Jonasa Eidevalla wykorzystały dziś wszystkie swoje okazje, wynik mógł być zdecydowanie wyższy, ale nieskuteczność Utland i Troelsgaard tym razem nie niosła za sobą poważniejszych konsekwencji. Dziesięciokrotne mistrzynie Szwecji w pełni zasłużenie zameldowały się tam, gdzie ich miejsce.

Komplet środowych wyników:

Linköping – Charków 4-0 (Lantz 9., Angeldahl 11., Alidou D’Anjou 78., Almqvist 84.)

Rosengård – Riazań 2-0 (Brown 18., Wieder 74.)

Losowanie par 1/8 finału odbędzie się w poniedziałek, 1. października o godzinie 13:00. Rosengård znajdzie się podczas niego w puli drużyn rozstawionych, natomiast Linköping wśród nierozstawionych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s