Złamane serca Djurgården

rosen-jpg

Smutek Djurgården i radość Rosengård (Fot. Bildbyrån)

Trochę szczęścia i trochę precyzji – tyle zabrakło piłkarkom Djurgården do tego, aby przerwać zwycięską serię Rosengård. Podopieczne Joela Riddeza, podobnie jak miesiąc temu w półfinale Pucharu Szwecji, postawiły głównym faworytkom Damallsvenskan bardzo trudne warunki, ale raz jeszcze gol w ostatnich minutach sprawił, że po końcowym gwizdku więcej powodów do radości mieli kibice z Malmö. Gospodynie mogą pocieszać się tym, że właśnie rozegrały swój zdecydowanie najlepszy mecz w obecnych rozgrywkach, choć gdy przegrywa się w tak przykrych okolicznościach i dodatkowo traci się dwie kluczowe zawodniczki (z urazami boisko opuściły Helin oraz Diaz), naprawdę trudno skupiać się na optymistycznych przesłankach.

Tych ostatnich z perspektywy Djurgården dziś jednak naprawdę nie brakowało, gdyż do dwudziestej minuty to piłkarki ze Sztokholmu były zdecydowanie lepszą drużyną. Co więcej, okres zdecydowanej przewagi udało im się nawet podkreślić golem, ale Sara Wiinikka postanowiła tej bramki nie uznać. Decyzja ta okazała się o tyle istotna, że chwilę później zamiast 1-0 zrobiło się 0-1. Iva Landeka perfekcyjnie wykonała rzut wolny, kopniętą przez Chorwatkę futbolówkę bardzo delikatnie trąciła jeszcze Caroline Seger i Gudbjörg Gunnarsdottir musiała po raz pierwszy dzisiejszego popołudnia wyciągać piłkę z siatki. Skuteczność gości z Malmö była naprawdę godna pozazdroszczenia, gdyż przed przerwą udało im się oddać jeszcze jeden celny strzał, po którym futbolówka znów znalazła się w bramce Djurgården. Na szczęście dla gospodyń, sędzia dopatrzyła się pozycji spalonej Sanne Troelsgaard i akurat za tę decyzję należy panią arbiter ze Svensbyn oraz jej asystentkę pochwalić, gdyż sytuacja ta nie była wcale aż tak oczywista do oceny.

Drugą połowę także lepiej rozpoczęły gospodynie i – dokładnie jak niespełna godzinę wcześniej – znów udało im się pokonać Zecirę Musovic. Tym razem nie było już najmniejszych wątpliwości co do tego, że gol zdobyty przez Michelle Wörner był jak najbardziej prawidłowy, a rezultat 1-1 oznaczał, że obie ekipy miały jeszcze nieco ponad czterdzieści minut na to, aby poszukać zwycięskiego gola. Okazji na jego zdobycie nie brakowało pod obiema bramkami, ale jedynie piłkarkom z Malmö udało się wykorzystać jedną ze stworzonych przez siebie sytuacji. Architektką trafienia na wagę trzech punktów ponownie okazała się Iva Landeka, a dośrodkowaną przez nią piłkę w niezwykle spektakularny sposób do siatki Djurgården skierowała Glodis Perla Viggosdottir. W 89. minucie w polu karnym Rosengård doszło do starcia Ebby Wieder z Ingibjörg Sigurdardottir, ale pani Wiinikka nie zdecydowała się sięgnąć w tej sytuacji po gwizdek, którego użyła kilka minut później, aby obwieścić Szwecji i światu, że przynajmniej do jutra lider pozostanie w Malmö.

******

Blisko sprawienia sporej niespodzianki były także piłkarki z Kalmar, które potrzebowały niespełna trzech minut, aby wyjść na prowadzenie w rywalizacji z Kristianstad. Kilkudziesięciometrowym, prostopadłym podaniem popisała się Elsa Karlsson, a całą akcję sfinalizowała Amanda Fredriksson, zdobywając w ten sposób swojego pierwszego gola na boiskach Damallsvenskan. Kolejne minuty toczyły się pod dyktando gości ze Skanii, ale dopiero pechowa interwencja Erin Gunther pozwoliła im na niewiele ponad kwadrans przed końcem wyrównać stan rywalizacji. Od tego momentu na Gröndals IP oglądaliśmy klasyczną wymianę ciosów, z której zwycięsko wyszedł zespół prowadzony przez Elisabet Gunnarsdottir, a gola na wagę pierwszego zwycięstwa Kristianstad w sezonie, efektownym uderzeniem zza pola karnego zdobyła Amanda Edgren.

Jeden gol rozstrzygnął natomiast derby Skanii, w których Limhamn Bunkeflo okazał się minimalnie lepszy od Vittsjö. Decydująca akcja miała miejsce w 57. minucie, kiedy to sprytnie wykonany przez Sofię Wännerdahl rzut rożny na bramkę zamieniła Mia Persson. Po stracie gola przyjezdne próbowały jeszcze uratować w tym meczu przynajmniej punkt, ale defensywa Limhamn Bunkeflo, do której w poprzednich kolejkach mieliśmy przecież całkiem sporo uwag, tym razem spisała się bez zarzutu.

Komplet sobotnich wyników:

1

2

3

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s