13. kolejka (uzupełnienie)

Przed zaplanowanymi na środowy wieczór derbami Malmö, z niemałym zaciekawieniem nasłuchiwaliśmy nie tylko najnowszych informacji o stanie zdrowia poszczególnych piłkarek (z powodu kontuzji w ostatniej chwili wypadły między innymi Nilsson i Landeka), ale także kolejnych, sensacyjnych doniesień na temat rewelacyjnie sprzedających się biletów. Przeniesienie meczu na największy w mieście stadion Swedbank, a także całkiem spora medialna otoczka sprawiły, że w dniu meczowym realne wydawało się nawet pobicie frekwencyjnego rekordu wszechczasów w Damallsvenskan i choć do tego wyniku ostatecznie trochę zabrakło, to i tak większość zawodniczek Limhamn Bunkeflo po raz pierwszy w swojej karierze miała okazję zaprezentować się przed tak liczną publicznością. Szybko okazało się jednak, że poradzenie sobie z presją nie będzie tego dnia ich największym problemem, a jedyną piłkarką beniaminka, która od samego początku spotkania przejawiała spore problemy z koncentracją była Josephine Frigge. Na szczęście dla sympatyków LB, trzy fatalne błędy rezerwowej nominalnie golkiperki nie niosły za sobą bramkowych konsekwencji, a tuż przed końcem pierwszej połowy to gospodynie stworzyły sobie wymarzoną okazję do objęcia prowadzenia. Erin McLeod najpierw w dobrym stylu sparowała jednak strzał Anny Welin, a chwilę później popisała się efektowną interwencją na refleks po uderzeniu Mii Persson i na przerwę obie ekipy schodziły przy bezbramkowym remisie. Najwyraźniej ośmielone tą sytuacją podopieczne Svena Sjunnessona w drugiej części gry postanowiły jeszcze odważniej zaatakować bramkę Rosengård, ale gdy wydawało się, że właśnie przejmują inicjatywę, gola z niczego zapisały na swoim koncie faworytki. McLeod zdecydowała się na daleki wykop z własnej szesnastki, a Kristjansdottir oraz Winberg na tyle nieporadnie próbowały wybijać futbolówkę, że Masar znalazła się sama przed Frigge, robiąc z nieoczekiwanego prezentu właściwy użytek. Utrata bramki w tak pechowych okolicznościach nie podłamała jednak piłkarek beniaminka, które natychmiast ruszyły do odrabiania strat i przynajmniej trzykrotnie były tego bardzo bliskie. Między słupkami Rosengård fenomenalnie spisywała się jednak McLeod i w największym stopniu to właśnie byłej reprezentantce Kanady dziesięciokrotne mistrzynie Szwecji mogą zawdzięczać to, że skromne prowadzenie, a także kolejne z rzędu czyste konto udało im się ostatecznie dowieźć do końcowego gwizdka.

07

08

09

10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s