Kadra na Iran i Norwegię

Niech podniosą rękę wszyscy, którzy po ogłoszeniu kadry na nadchodzący dwumecz z Iranem i Norwegią zerknęli odruchowo w kalendarz, aby sprawdzić, czy przypadkiem nie mamy dziś 1. kwietnia. Takich ludzi na pewno było sporo i trudno się temu dziwić, bo choć od wielu miesięcy domagaliśmy się powołań dla piłkarek, które swoją boiskową postawą najzwyczajniej w świecie na nie zasłużyły, zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że nasze selekcjonerki niezależnie od okoliczności zawsze wi(e)dzą lepiej. Wszystko wskazuje jednak na to, że poniesiona w fatalnym stylu porażka w Viborgu sprawiła, że tandem Sundhage – Persson postanowił w końcu nieco przewietrzyć reprezentacyjną szatnię i dać szansę tym, które mogą wnieść do niej nowy, pozytywny impuls.

Mowa tu przede wszystkim o czterech zawodniczkach, które tydzień w tydzień pretendują do jedenastki kolejki, a dotychczas były konsekwentnie pomijane w selekcji. Tym razem Lina Nilsson, Mimmi Larsson, Malin Diaz i – uwaga, uwaga – Jennifer Falk (!) w komplecie otrzymały zaproszenie od Pii Sundhage na najbliższe zgrupowanie i będą miały kilka dni, aby już na miejscu w Göteborgu przekonać do siebie sztab szkoleniowy. Owszem, można byłoby się czepiać, że w kadrze nie znalazła się znajdująca się ostatnio w życiowej formie Julia Spetsmark, że w jednym z meczów towarzyskich można byłoby sprawdzić Mimmi Löwfenius, ale są to tak naprawdę jedyne dwa nazwiska, których nieobecność na liście można kontestować i poprzeć racjonalnymi argumentami. W porównaniu z poprzednimi powołaniami, które zazwyczaj niosły za sobą lawinę absolutnie słusznej krytyki, jest to rzecz jasna olbrzymi krok do przodu. Oczywiście, z euforią należy się wstrzymać jeszcze przynajmniej dwa tygodnie, gdyż nie jest wykluczone, że udział wymienionych piłkarek w irańsko-norweskiej próbie będzie miał wymiar wyłącznie symboliczny, ale gdzieś w tyle głowy kołacze się nadzieja, że skoro zaprasza się kogoś na zgrupowanie, to jest szansa, że pobyt wspomnianych zawodniczek w stolicy Västergötland nie ograniczy się do zrobienia zakupów w Nordstanie. Zresztą, bądźmy szczerzy (i myślę, że mówię to w imieniu sporej części szeroko pojętego środowiska) – ostatni raz z taką niecierpliwością czekaliśmy na to, aby zobaczyć w akcji reprezentację jeszcze przed EURO 2013, czyli na samym początku kadencji obecnej selekcjonerki. A nie zapominajmy, że był to ostatni turniej, na którym gra szwedzkiej kadry (nie patrząc na wynik) dostarczyła nam naprawdę sporo powodów do dumy i radości.

Szkoda tylko, że otwarcie nowego rozdziału w historii reprezentacji (uparcie trzymamy się tej narracji w nadziei, że raz jeszcze przyniesie to efekt!) odbędzie się w atmosferze skandalu towarzyszącego meczowi z Iranem. Coraz więcej organizacji zajmujących się na co dzień problemami Bliskiego Wschodu domaga się bowiem bojkotu spotkania na Gamla Ullevi ze względu na rażące łamanie praw człowieka w kraju naszych najbliższych rywalek. Przypomnijmy, że chodzi tu przede wszystkim o obowiązujące na terenie Iranu prawo szariatu, które kwestionuje między innymi równość płci, wolność wyznania i piętnuje obywateli utożsamiających się z środowiskiem LGBTQ. Zwrócenie uwagi na tragedię setek tysięcy mieszkanek i mieszkańców Persji to bezsprzecznie bardzo istotna kwestia, ale zasadne wydaje się pytanie, czy nieobejrzenie meczu piłkarskiego, który – nie oszukujmy się – władze Islamskiej Republiki Iranu i tak interesuje raczej średnio – jest najlepszym gestem na wyrażenie solidarności. Mi akurat wydaje się, że więcej okazji na bezpośrednie przekazanie wsparcia będą mieli ci, którzy na Gamla Ullevi się ostatecznie pojawią, ale oczywiście tę kwestię każdy musi rozsądzić w zgodzie z własnym sumieniem.


Kadra na Iran i Norwegię:

Bramkarki: Hilda Carlén (Piteå), Jennifer Falk (Göteborg), Hedvig Lindahl (Chelsea), Emelie Lundberg (Eskilstuna)

Obrończynie: Jonna Andersson (Linköping), Emma Berglund (Rosengård), Magdalena Eriksson (Linköping), Nilla Fischer (Wolfsburg), Hanne Gråhns (Örebro), Amanda Ilestedt (Rosengård), Lina Nilsson (Rosengård), Jessica Samuelsson (Linköping), Linda Sembrant (Montpellier)

Pomocniczki: Petra Andersson (Eskilstuna), Emilia Appelqvist (Djurgården), Kosovare Asllani (Manchester), Lisa Dahlkvist (Örebro), Malin Diaz (Eskilstuna), Irma Helin (Piteå), Lina Hurtig (Umeå), Josefin Johansson (Piteå), Elin Rubensson (Göteborg), Caroline Seger (Lyon)

Napastniczki: Pauline Hammarlund (Göteborg), Sofia Jakobsson (Montpellier), Mimmi Larsson (Eskilstuna), Lotta Schelin (Rosengård), Olivia Schough (Eskilstuna)

* Powołanie otrzymałaby ponadto Stina Blackstenius (Linköping), ale w ramach umowy między sztabem kadry A oraz U20 będzie ona w tym okresie przebywała na zgrupowaniu przygotowującej się do turnieju w Papui-Nowej Gwinei reprezentacji młodzieżowej, która także rozegra w październiku sparing z Norwegią.

680

Fot. Nils Jakobsson

1 thought on “Kadra na Iran i Norwegię

Leave a Reply to Lola Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s