Komu awans, komu baraż?

Bez Rubensson, Fischer i Sembrant udała się do Danii reprezentacja Szwecji, która w oddalonym o mniej więcej trzydzieści kilometrów od Viborga Silkeborgu przygotowuje się do ostatniego meczu eliminacji EURO 2017. O tym, jak duża jest stawka jutrzejszych derbów Skandynawii, informowaliśmy szczegółowo już wczoraj, dziś więc zajmiemy się przede wszystkim tym, co we wtorkowy wieczór wydarzy się w innych zakątkach naszego kontynentu. A dziać może się naprawdę sporo, gdyż 20. września 2016 może w przynajmniej dwóch krajach stać się datą absolutnie historyczną.

Przypomnijmy, że prawo gry w finałach piłkarskich mistrzostw Europy zapewniło sobie póki co jedenaście reprezentacji. Jeśli jutro nie wydarzy się jakiś niespodziewany kataklizm, to do tego grona bez większych problemów powinny dołączyć Austria, Dania oraz Włochy. Mamy zatem czternaście ekip i – jak łatwo policzyć – jeszcze dwa wolne miejsca, o które korespondencyjną walkę stoczą jutro cztery drużyny: Rumunia, Rosja, Finlandia i Portugalia. Rachunek jest więc niezwykle prosty – w jednym z wymienionych powyżej krajów już za niewiele ponad dwadzieścia cztery godziny bedą mogli świętować awans, dwa kolejne zmierzą się w październikowym barażu w bezpośrednim pojedynku o ostatnią przepustkę na holenderskie EURO, a czwartemu z zainteresowanych przyjdzie poczekać co najmniej cztery lata na kolejna szansę. Kto zatem znajduje się w najlepszej sytuacji przed ostatnią serią spotkań i na co mogą liczyć sympatycy wciąż pozostających w grze reprezentacji? Więcej na ten temat w poniższej analizie.

Rumunia już zagwarantowała sobie przynajmniej udział w barażu, ale celem ekipy z Bałkanów na jutrzejszy wieczór jest z pewnością bezpośredni awans. Aby go wywalczyć, podopieczne Mirela Albona muszą:

  • zwyciężyć z Grecją przynajmniej taką samą różnicą goli jak Rosja z Chorwacją przy jednoczesnej stracie punktów przez Finlandię w meczu z Hiszpanią.
  • zwyciężyć z Grecją o jeden gol niżej niż Rosja z Chorwacją, ale strzelając w swoim meczu przynajmniej tyle samo goli co Rosja przy jednoczesnej stracie punktów przez Finlandię w meczu z Hiszpanią.
  • zremisować z Grecją przy jednoczesnej stracie punktów przez Rosję w meczu z Chorwacją oraz porażce Finlandii z Hiszpanią.

Rosja także jest już pewna gry w barażu, przyjrzyjmy się więc, co musiałoby się wydarzyć, aby Jelena Fomina i jej piłkarki awansowały już jutro. Aby 20. września w Moskwie i Petersburgu otwierano szampany i inne trunki Rosjanki muszą:

  • zwyciężyć z Chorwacją przynajmniej o dwa gole wyżej w stosunku do Rumunii wygrywającej z Grecją przy jednoczesnej stracie punktów przez Finlandię w meczu z Hiszpanią.
  • zwyciężyć z Chorwacją o jeden gol wyżej niż Rumunia z Grecją, strzelając w swoim meczu więcej goli niż Rumunia przy jednoczesnej stracie punktów przez Finlandię w meczu z Hiszpanią.
  • zremisować z Chorwacją przy jednoczesnych porażkach Rumunii z Grecją oraz Finlandii z Hiszpanią.

Przegrywając w Trofie, swoją sytuację mocno skomplikowała Finlandia, która cały czas nie może być pewna nawet występu w barażach. Aby zagwarantować sobie prawo gry w październikowym dwumeczu, Finki muszą:

  • nie przegrać z Hiszpanią.
  • przegrać z Hiszpanią przy jednoczesnej stracie punktów przez Portugalię w meczu z Irlandią.

Nieco więcej warunków musi zostać spełnionych, aby Finlandia już we wtorek wywalczyła bilety do Holandii. Prowadzący kadrę Suomi, doskonale znany w Szwecji Andrée Jeglertz już zapowiedział złożenie rezygnacji z pełnionej funkcji w przypadku braku awansu. Aby nie musiał tego robić przynajmniej do sierpnia przyszłego roku, jego podopieczne muszą:

  • zwyciężyć z Hiszpanią.
  • zremisować z Hiszpanią przy jednoczesnej stracie punktów przez Rumunię i Rosję w meczach kolejno z Grecją oraz Chorwacją.
  • przegrać z Hiszpanią przy jednoczesnych porażkach Rumunii i Rosji w meczach kolejno z Grecją oraz Hiszpanią, a także stracie punktów przez Portugalię w meczu z Irlandią.

Na koniec została nam ambitnie walcząca o historyczny, pierwszy awans do EURO Portugalia. Pomimo inspirowanego hat-trickiem Claudii Neto zwycięstwa nad Finlandią, ekipa z południa Europy wciąż nie może być pewna nawet gry w barażu. Aby ją sobie zagwarantować, Portugalki muszą:

  • zwyciężyć z Irlandią przy jednoczesnej porażce Finlandii z Hiszpanią.

Teoretycznie, kadra Portugalii może nawet pokusić się o bezpośredni awans, co byłoby niesamowitym osiągnięciem dla ekipy, która do grupy eliminacyjnej losowana była z czwartego koszyka. Jest to jednak wariant zdecydowanie najmniej prawdopodobny, gdyż aby stał on się rzeczywistością, Portugalki muszą:

  • zwyciężyć z Irlandią przy jednoczesnych porażkach Finlandii, Rumunii i Rosji w meczach kolejno z Hiszpanią, Grecją oraz Chorwacją i odrobieniu czterech goli w stosunku do Rumunii, a także trzech w stosunku do Rosji.

Jak widać, możliwości na wtorkowy wieczów jest całkiem sporo i możemy być pewni, że emocji i zwrotów akcji i tym razem nie zabraknie. Oczywiście, całe te nasze wyliczenia mogą nam popsuć na przykład Czeszki (zwyciężając w Piemoncie z Włoszkami i spychając je do baraży), ale to jedynie jeszcze bardziej każe z niecierpliwością wyczekiwać jutrzejszych pojedynków. Na pewno będzie ciekawie i … bardzo dobrze, wszak eliminacje do wielkiej, piłkarskiej imprezy nie kończą się codziennie. A szczęśliwcom, którzy za kilkanaście godzin będą się w euforii świętować awans, już teraz mówimy: Do zobaczenia w Holandii!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s