Wykonać ostatni krok

Choć rzeczywistość, w której przyszło nam żyć jest w znacznym stopniu nieprzewidywalna, to jednak istnieją pewne elementy, które pomimo wszelkiego rodzaju zawirowań i turbulencji pozostają niezmienne. Przez te wszystkie lata przywykliśmy do nich tak bardzo, że wydaje nam się po prostu naturalne, że po zimie przychodzi wiosna, Kvarnsveden nie potrafi zagrać na zero z tyłu, a reprezentacja Szwecji gra w finałach mistrzostw Europy. Nie ma więc najmniejszego sensu udawać, że dziś będziemy świadkami epokowego wydarzenia; wszak wywalczony za kilka godzin awans będzie siódmym z rzędu i dziesiątym w historii. Istnieje jednak kilka powodów, dla których warto wybrać się wieczorem na Stadion Narodowy i na żywo obserwować, jak prowadzona przez Pię Sundhage reprezentacja wykonuje ostatni i oby przy okazji najbardziej efektowny krok na drodze do Holandii.

Po pierwsze – warto raz jeszcze podziękować za emocje w Rio. Owszem, wszyscy wiemy, że styl gry naszej reprezentacji podczas Igrzysk pozostawiał sporo do życzenia, ale w niczym nie zmienia to faktu, że to właśnie ta grupa piłkarek zrobiła na boiskach Brazylii historyczny wynik i na zawsze zapisała się w kronikach szwedzkiego futbolu. Czas na świętowanie był wprawdzie podczas sierpniowej fety w Kungsan, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby pocieszyć się razem z zawodniczkami także w bardziej naturalnej dla nich scenerii. Tym bardziej, że możemy zdradzić, iż na Gamla Ullevi na serbrne medalistki z Rio czekać będzie drobna niespodzianka.

Po drugie – podczas Igrzysk w kraju zapanowała moda na reprezentację i nie można pozwolić jej przeminąć. Na ulicach i w autobusach doskonale słychać, że Lindahl czy Dahklvist przestały być postaciami anonimowymi nawet dla osób, które nie bardzo wiedzą czym jest Elitettan i byłoby świetnie, gdyby ta coraz większa piłkarska świadomość znalazła bezpośrednie przełożenie na liczbę widzów odwiedzających stadiony nie tylko przy okazji największych imprez. Pięciocyfrowa frekwencja na meczu ze Słowacją z pewnością byłaby wymarzonym potwierdzeniem tego trendu.

Po trzecie – to prawda, że do zapewnienia sobie kwalifikacji wystarczy nam jeden punkt w dwóch ostatnich meczach, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że taka zdobycz nie zadowoli absolutnie nikogo. Pomijając już nawet fakt, iż piłkarki zechcą dziś dobrym występem odwdzięczyć się za fantastyczne przyjęcie w Kungsan, stawką pojedynków ze Słowacją i Danią jest chociażby pierwszy koszyk podczas losowania turnieju finałowego, o który rywalizujemy korespondencyjnie z Anglią i na chwilę obecną tę walkę wygrywamy. Poza tym, nasze reprezentantki wciąż mają szansę, aby zakończyć eliminacje z perfekcyjnym rekordem (komplet zwycięstw i zero straconych goli).

Po czwarte – skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuję, że to Pia Sundhage poprowadzi reprezentację na holenderskim EURO, dzisiejszy mecz możemy potraktować jako pierwszy przegląd kadry pod kątem mistrzostw Starego Kontynentu. Doskonale wiemy, że nasza selekcjonerka nie jest zwolenniczką personalnych rewolucji, więc z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać, że w lipcu przyszłego roku o sile reprezentacji stanowić będą w znacznej części te same zawodniczki, które za kilka godzin obejrzymy na Gamla Ullevi.

Powodów, dla których warto spędzić najbliższy wieczór z reprezentacją jest oczywiście znacznie więcej, ale zamiast bawić się w kontynuowanie wyliczanki lepiej po prostu wybrać się na stadion i przeżyć to wszystko na żywo. A gdyby ktoś już w drodze na Gamla Ullevi zechciał rozpocząć naukę języka holenderskiego, to zawsze można zadzwonić do Sheili van den Bulk rozpocząć na przykład od tej piosenki:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s