Awans – i co dalej?

Tegoroczna wiosna w Damallsvenskan, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę sytuację na miejscach 3-12, była w pewnym sensie nietypowa. Prawdziwa zabawa rozpoczyna się jednak dopiero w Elitettan, czyli w rozgrywkach, w których niemal każdy może wygrać z każdym. Poprawne wytypowanie kolejności na zapleczu szwedzkiej ekstraklasy z pewnością nie należy do najłatwiejszych zadań, ale portal szwedzkapilka.com poradził sobie z nim znacznie lepiej niż większość krajowych i zagranicznych ekspertów (zainteresowanych odsyłam do tekstu zapowiadającego sezon). Na czele, zgodnie z przewidywaniami, mamy bowiem duet Limhamn Bunkeflo – Hammarby, za ich plecami czają się Hovås Billdal, Växjö oraz Kalmar, a o utrzymanie walczą niemal w komplecie drużyny, którym na początku kwietnia wieszczyliśmy właśnie taki los. Jedynie QBIK postanowił napisać swój własny scenariusz i zamiast pukać z drugiego szeregu do bram ekstraklasy, wylądował na samym dnie drugoligowej tabeli. Klub z Karlstad nie pierwszy raz jednak udowadnia, że mógłby spokojnie wystartować w konkursie na najgorzej zarządzaną drużynę w Szwecji, więc ewentualny spadek do Division 1 byłby dobrym momentem na przewartościowanie dotychczasowego pojmowania rzeczywistości. Wynik poniżej oczekiwań osiągnęło wiosną także Sunnanå, ale w Skellefteå przez całą rundę zmagano się z tak ogromną plagą kontuzji, że momentami sami dziwiliśmy się, że udawało im się sklecić kadrę bez konieczności wpisywania trenerek i masażystek do meczowego składu.

Dziś skupimy się jednak przede wszystkim na klubie, który na półmetku rozgrywek znajduje się na przeciwległym biegunie Elitettan. Limnhamn Bunkeflo wypracował sobie bowiem na tyle solidną przewagę (aktualnie jedenaście punktów nad trzecim Hovås Billdal), że chyba nikt nie wyobraża sobie, aby „tej drugiej” drużyny z Malmö miało za rok zabraknąć w Damallsvenskan. Skoro gdzieś w okolicach października awans najpewniej stanie się faktem, najwyższy czas zacząć zastanawiać się, jak ekipa prowadzona przez Svena Sjunnessona odnajdzie się w nowej rzeczywistości, bo przecież promocja do ekstraklasy dla nikogo nie może być celem samym w sobie. W Malmö generalnie panuje opinia, że po delikatnym zimowym liftingu skuteczna rywalizacja w Damallsvenskan będzie jak najbardziej realna, choć od czasu do czasu, nawet u najważniejszych osób w klubie pojawiają, się pewne wątpliwości.

Takie zgłaszał chociażby trener Sjunnesson, który po rekordowym (7-2) zwycięstwie nad Sunnanå bardzo krytycznie ocenił postawę swojego zespołu. Do poprawy jest mnóstwo rzeczy, a taka gra w defensywie jest na tym poziomie po prostu niedopuszczalna – mówił bezpośrednio po demolce w Skellefteå szkoleniowiec klubu ze Skanii i … trudno nie przyznać mu racji. Owszem, jeżeli po drugiej stronie biega słabszy piłkarsko, a na dodatek grający z konieczności w mocno rezerwowym składzie rywal, końcowy wynik wygląda zazwyczaj całkiem znośnie. Sjunesson myślami wybiega już jednak w przyszłość, a za pół roku obrończynie LB07 będa musiały skutecznie powstrzymać nie tylko Christine Tjärnlund (która i tak strzeliła im dwa gole), a na przykład duet Schelin – Enganamouit. Grając przeciwko zawodniczkom takiej klasy nie można pozwolić sobie na najmniejszy choćby błąd, gdyż w przeciwnym razie może skończyć się to w podobny sposób, jak ubiegłoroczne derby Malmö. W listopadzie 2015 los skrzyżował oba kluby z największego miasta Skanii w Pucharze Szwecji, a Rosengård zabawił się z lokalnym rywalem, pewnie zwyciężając 10-3. Dla Limhamn Bunkeflo ten rezultat może być nie tylko przestrogą, ale i doskonałym materiałem do wyciągnięcia odpowiednich wniosków.

We wspomnianym meczu w Skellefteå defensywa LB07 zagrała w składzie Björklund – Pettersson – Ollerstam – Wännerdahl. W kolejnych spotkaniach trener Sjunnesson próbował szukać optymalnego ustawienia, w roli stoperki kilka razy zagrała między innymi Anna Welin, ale żadne z proponowanych rozwiązań nie gwarantowało spokoju i stabilności w tyłach. Nawet na tle drużyn z Elitettan obrona Limhamn Bunkeflo nie prezentowała się przesadnie solidnie, co wykorzystać potrafiła chociażby nienależąca przecież do ligowych tuz Kungsbacka, która przyjechała do Malmö i strzeliła tam trzy gole. Pewnym wytłumaczeniem może być niepokojąco niska średnia wieku defensorek LB07, ale w Damallsvenskan nikt nie zastosuje wobec nich z tego powodu taryfy ulgowej, a czasu na nabranie choćby drugoligowego doświadczenia pozostało im naprawdę niewiele.

Nieco lepiej przedstawia się sytuacja w przednich formacjach, w których pierwsze skrzypce grają piłkarki w większości mające już za sobą ekstraklasowy debiut (inna sprawa, że żadna z nich nie może powiedzieć, że w którymkolwiek momencie kariery odgrywała w Damallsvenskan wiodącą rolę). Doświadczenie wyniesione z pobytu w Rosengård czy Kristianstad sprawia, że Gunnarsson, Ejdelind i Olivia Welin bez wątpienia należą w Elitettan do wyróżniających się zawodniczek. To samo dotyczy również Michaeli Johnsson, która wróciła do Skanii po niezbyt udanej holenderskiej przygodzie, niemal z miejsca stając się najlepszą snajperką klubu. Trudno jednak nie zadać sobie pytania, czy to, co tak świetnie funkcjonuje na zapleczu, da się z podobnym lub chociaż zbliżonym efektem przełożyć na ekstraklasowy grunt. I w tym miejscu – niestety dla klubu z Malmö – zaczynają się pojawiać olbrzymie znaki zapytania.

W ostatnich latach beniaminkowie radzili sobie w Damallsvenskan zadziwiająco dobrze, a historia na przykład Eskilstuny może stanowić dla Limhamn Bunkeflo niebywałą inspirację. Jeśli w Malmö na poważnie myślą o tym, aby po ewentualnej promocji stać się w ekstraklasie kimś więcej niż tylko jednosezonową ciekawostką, to najważniejsza rozgrywka powinna rozpocząć się już teraz. Do pierwszego meczu sezonu 2017 pozostało mniej więcej osiem miesięcy i w tym okresie ani zawodniczki, ani działacze LB07 absolutnie nie mogą pozwolić sobie na to, aby zmarnować choć jeden dzień. Fundamenty pod ewentualny sukces należy bowiem zacząć stawiać już jesienią i zimą. W przeciwnym razie Rosengård znów przyjedzie na Limhamns IP tylko i wyłacznie po to, aby się dobrze zabawić.

Fotboll, Elitettan, dam, Limhamn Bunkeflo - Kvarnsveden

Fot. Daniel Nilsson

Reklamy

1 thought on “Awans – i co dalej?

  1. Pingback: Witamy w Damallsvenskan – LB07 | Szwedzka piłka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s