8. kolejka – zapowiedź

W ostatnich dniach żyliśmy przede wszystkim transferową sagą z Lottą Schelin w roli głównej oraz analizą występu reprezentacji, która zgodnie z planem pokonała kolejno Polskę i Mołdawię. Niebawem, nasze myśli coraz częściej zaczną wybiegać w kierunku Rio, gdyż jeszcze w tym miesiącu poznamy najpierw szeroką, a następnie ostateczną kadrę na Igrzyska. Zanim jednak Pia Sundhage i jej podopieczne udadzą się do Brazylii, czeka nas jeszcze mnóstwo ligowych emocji i niewykluczone, że to właśnie ostatnie wiosenne kolejki będą miały decydujący wpływ na końcowy układ tabeli.

Bardzo ciekawie zapowiada się pojedynek w Piteå. Drużyna Stellana Carlssona nie przegrała na własnym boisku od kwietnia 2015, ale w sobotę z wizytą na LF Arenę przyjeżdża jeden z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu. W Linköping doskonale zdają sobie sprawę, że tym razem w Norrland punktów zgubić po prostu nie można. Swoją wyższość trzeba będzie jednak udowodnić jeszcze na boisku, a pomóc mają w tym między innymi gotowa do gry rekonwalescentka Mariann Gajhede oraz zdobywczyni dwóch goli w starciu z Mołdawią Fridolina Rolfö. Ciekawia zapowiada się ponadto pojedynek największych gwiazd obu ekip; starcia Pernille Harder z Faith Ikidi będą bez wątpienia ozdobą sobotniego popołudnia.

Tego samego dnia swój mecz rozegra Rosengård. Do stolicy Skanii przyjedzie bowiem ekipa KIF Örebro, którą bez wielkiej przesady można nazwać największym rozczarowaniem pierwszej części sezonu. Drużyna mająca przecież w kadrze reprezentantki Szwecji, Islandii, Meksyku czy Kanady prezentuje się jak dotychczas znacznie poniżej oczekiwań i trudno przypuszczać, aby przełamanie nastąpiło właśnie w starciu z naszpikowaną gwiazdami i grającą wreszcie w zbliżonym do optymalnego składzie ekipą z Malmö. W piłce nożnej niespodzianki zdarzają się wprawdzie stosunkowo często, ale aby w ogóle myśleć o jej sprawieniu, piłkarki trenera Papachristou muszą przede wszystkim diametralnie poprawić grę w defensywie.

Jeśli w Vittsjö cały czas marzą o zajęciu najlepszej w historii klubu lokaty na koniec sezonu, to domowy mecz z Mallbacken jest z pewnością jednym z tych, który należy wygrać bez względu na okoliczności. Wyjazdowe zwycięstwo nad Umeå sprawiło, że w północnej Skanii w końcu zaświeciło słońce, nic więc dziwnego, że w klubie bardzo liczą na pójście za ciosem i wywalczenie trzech kolejnych punktów. Powodów do optymizmu jest wbrew pozorom naprawde dużo: z meczu na mecz coraz pewniej prezentuje się Fraine, dobrze zaczyna wyglądać współpraca na linii Dieke – Chukwunonye, a typowana na jedną z gwiazd ligi Okobi wreszcie się przełamała. Czy te argumenty wystarczą również na ambitną, choć nieco chimeryczną ekipę z Värmland?

Dwutygodniowa przerwa na reprezentację była dla Umeå zbawienna, ale i tak największą niewiadomą przed wyjazdem do Borlänge jest to, jak Maria Bergkvist zestawi swoją drużynę. Sytuacja niezwykle zasłużonego dla szwedzkiej piłki klubu robi się coraz trudniejsza, a ewentualna porażka na terenie absolutnego beniaminka mogłaby ją jeszcze bardziej skomplikować. Trudno jednak przypuszczać, aby te kwestie miały na uwadze Chawinga, Toohey i reszta ekipy z Dalarny. Ich zadaniem jest sprawić, aby trzy punkty pozostały na Ljungbergsplanen i wydaje się, że akurat to wyzwanie absolutnie nie przekracza ich możliwości.

Kristianstad znajduje się obecnie w takiej sytuacji, że każdy kolejny mecz (nawet odkładając na chwilę na bok kwestie pozaboiskowe) wydaje się być dla tego klubu decydującym. Drużyna Elisabet Gunnarsdottir, choć często chwalimy ją za grę, wciąż nie potrafi wydostać się ze strefy spadkowej. Mogłoby w tym pomóc wyjazdowe zwycięstwo nad beniaminkiem ze Sztokholmu, ale zawodniczki Djurgården w ostatnich meczach udowodniły, że nawet bez kontuzjowanej Emilii Appelqvist są bardzo niewygodnym rywalem dla każdego. Mecz w stolicy zapowiada się na taki, który rozstrzygnąć może jeden błysk lub jedno niekonwencjonalne zagranie, więc nie polecamy nawet na chwilę odwracać wzroku od murawy.

Historia rywalizacji Eskilstuny z Göteborgiem jest niezwykle krótka, ale tak się składa, że obecność na boisku tych dwóch drużyn zawsze gwarantuje niesamowite wprost emocje. Nie sposób zapomieć chociażby fenomenalnego powrotu Göteborga od stanu 0-2, zakończonego ostatecznie zwycięstwem po trafieniach Sofii Skog oraz Lisy Ek w ostatnich minutach, katastrofalnego występu Fanny Lund, która niemal w pojedynkę podarowała rywalkom z Södermanland pierwsze w historii zwycięstwo na Valhalli, czy wreszcie Sary Thunebro pokonującej Kristin Hammarström w meczu, który dla obu wybitnych reprezentantek Szwecji był ostatnim w karierze. Mało? To dorzućmy do tego jeszcze Olivię Schough śpiewającą hymn klubu z Göteborga. Czy w niedzielę na Tunavallen będziemy świadkami kolejnych niezapomnianych wydarzeń?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s