Antonia wraca do domu

Antonia Göransson wraca do Damallsvenskan! Już za kilka dni pięćdziesięciokrotną reprezentantkę Szwecji będziemy mogli oglądać w barwach Mallbacken. Dla starającego utrzymać się na ekstraklasowej powierzchni klubu z Värmland jest to prawdopodobnie najlepsza informacja tej wiosny.

Kariera Göransson bardzo długo przebiegała niezwykle harmonijnie. Młoda zawodniczka szybko pokonywała kolejne przeszkody na drodze do piłkarskiej doskonałości. Wobec ogromnej konkurencji nie przebiła się wprawdzie do pierwszej jedenastki Malmö, ale dzięki temu trafiła do Kristianstad, gdzie stała się jedną z największych gwiazd ligi. W wieku dziewiętnastu lat zadebiutowała w seniorskiej kadrze Szwecji, a kilka miesięcy później zdecydowała się na przeprowadzkę do Hamburga, aby kontynuować karierę w Bundeslidze. Okres spędzony w Niemczech był dla Göransson równie udany: już w barwach Turbine Poczdam sięgnęła po mistrzostwo i puchar kraju, a z reprezentacją wywalczyła brązowy medal Mistrzostw Świata 2011. Wtedy wydawało się, że to dopiero wstęp do fenomenalnie zapowiadającej się kariery, ale ta została brutalnie wyhamowana przez poważne problemy zdrowotne.

Okazało się, że nieco słabsza dyspozycja słynącej niegdyś z wyśmienitej szybkości zawodniczki nie była efektem obniżki formy, a cukrzycy, która w nietypowy sposób zaatakowała jej organizm. Pomimo jednoznacznej diagnozy i negatywnej opinii lekarzy, Göransson postanowiła podpisać kontrakt z występującym w amerykańskiej NWSL Seattle Reign. Decyzja o wyjeździe za ocean okazała się jednak wielkim błędem i z perspektywy czasu można tylko cieszyć się, że nie pociągnęła ona za sobą bardziej poważnych konsekwencji. Jej organizm bardzo źle zniósł bowiem przeprowadzkę na inny kontynent, a kariera w USA zakończyła się po pierwszym treningu z zespołem ze stanu Waszyngton, po którym wystąpiły trwające siedem godzin palpitacje. „Myślałam, że mogę nawet umrzeć. Wtedy po raz pierwszy dotarło do mnie, że jestem naprawdę chora. Że lekarze mieli rację, a zdrowie jest najważniejsze.” – tak wspomina tamte chwile 25-letnia dziś zawodniczka.

Göransson zapewnia, że szukając informacji na temat choroby, z którą musi się zmagać, lepiej poznała także swój organizm. Powrót do Szwecji nie jest dla niej degradacją, a szansą na ponowny start. Niektórych dziwić może wybór klubu, wszak absolutnym szczytem marzeń dla Mallbacken wydaje się być zachowanie statusu pierwszoligowca na kolejny sezon. Tym razem wybór był jednak całkowicie przemyślany. Zawodniczka przyznaje, że miała propozycję także z innych klubów Damallsvenskan, ale to właśnie w małym miasteczku w Värmland będzie miała zapewnione ciszę i spokój, czyli to, czego po nieudanym eksperymencie z Seattle najbardziej potrzebuje. Czy Sunne to jedynie przystanek w ponownej drodze na szczyt? Tego nie wie nawet sama Göransson, która póki skupia się przede wszystkim na obecnym sezonie. Celem – utrzymanie ekstraklasy w Värmland.

Reklamy

1 thought on “Antonia wraca do domu

  1. Pingback: Nasza klasa 2010 | Szwedzka piłka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s