4. kolejka – zapowiedź

Sześć meczów jednego dnia – taka dawka ekstraklasowych emocji czeka nas już w niedzielę! Na boisko wyjdą wszystkie pierwszoligowe drużyny, a każda z nich ma sobie i rywalkom wiele do udowodnienia.

Zawodniczki Rosengård, które dopiero co rozsiadły się w fotelu lidera, spróbują pokazać, że w końcu nauczyły się wygrywać w Sunne. Teoretycznie, pojedynek z Mallbacken powinien oznaczać dla faworyta łatwe trzy punkty, ale doskonale pamiętamy, jak kończyły się dwa ostatnie wyjazdy drużyny z Malmö do Värmland. Wtedy również miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a w ostatnich minutach trzeba było walczyć choćby o remis. Jeśli jednak Lieke Martens zaprezentuje się tak, jak w środę przeciwko Piteå, nienajlepsza passa zapewne zostanie w końcu przełamana.

„Mój dom – moja twierdza” – z takiego założenia najpewniej wychodzą w Linköping. Od momentu otwarcia nowego, wybudowanego specjalnie na EURO 2013 stadionu, piłkarki LFC przegrały na nim zaledwie dwukrotnie. Jedyną obok Umeå drużyną, której udało się zdobyć Linköping Arenę i wywieźć z niej komplet punktów jest Örebro. Prawie równo dwa lata temu zawodniczki z Behrn Areny niemal upokorzyły gospodynie, pokonując je 4-0. W niedzielę z pewnością nie miałyby nie przeciwko sprawieniu podobnej sensacji, ale czy przy Harder, Blackstenius i Minde znajdujących się w takiej formie jest ona w ogóle realna?

Piteå i Djurgården przystępują do bezpośredniego starcia w całkowicie odmiennych nastrojach. Drużyna z Norrland od dwóch kolejek nie potrafi znaleźć właściwego dla siebie luzu, a beniaminek ze Sztokholmu z meczu na mecz czuje się w Damallsvenskan coraz pewniej. Schmidt i Appelqvist tydzień temu po profesorsku poprowadziły swój zespół do zwycięstwa nad Vittsjö i zapewne marzą o podobnym wyniku na LF Arenie. Faworyta wskazać jednak nie sposób.

Trzy mecze, trzy remisy w stosunku 1-1, dwa gole Rity Chikwelu, dwie asysty Lisy Lantz, dwa rzuty karne zmarnowane przez Jenny Hjohlman, dwie kluczowe zawodniczki pokonane przez kontuzje – tak w największym skrócie wygląda początek sezonu w wykonaniu Umeå IK. Teraz przed zawodniczkami Marii Bergkvist najtrudniejsze póki co zadanie, na ich drodze stanie bowiem nabierający rozpędu ekspres z Göteborga z Pauline Hammarlund na szpicy. Rok temu wyjazd na Valhallę okazał się nadspodziewanie przyjemnym doświadczeniem, ale jak bedzie tym razem?

Miło jest być rewelacją ligi, ale im wyżej podskoczysz, tym bardziej brutalny jest powrót do rzeczywistości. Rok temu Eskilstuna była o krok od dokonania być może najbardziej spektakularnego wyczynu w historii szwedzkiej piłki, dziś mniej więcej tyle samo dzieli ją od strefy spadkowej. Oczywiście, na Tunavallen nic nie jest jeszcze definitywnie przegrane, ale jesli marzy się o przygodzie podobnej do tej ubiegłorocznej, to trzeba po prostu zacząć wygrywać. Rywalem Kvarnsveden, a to oznacza, że spodziewać możemy się absolutnie wszystkiego.

W derbach Skanii zmierzą sie drużyny, dla których ostatnie tygodnie z pewnością nie były łatwe. Kristianstad to jedyna ekipa w Damallsvenskan, która w obecnych rozgrywkach nie wywalczyła jeszcze choćby punktu. Co gorsza, drużynę dopadła plaga kontuzji, a wtorkowe orzeczenie Komisji Licencyjnej z pewnością nie poprawiło i tak mocno nadwątlonego morale. Poniżej oczekiwań spisuje się również typowane przez wielu na rewelację rozgrywek Vittsjö, a dodatkowym ciosem dla klubu była śmierć Caleviego Hämäläinena – człowieka, bez którego wielką piłkę na wsi nieopodal Hässleholm można byłoby oglądać jedynie na ekranach telewizorów. Która z dwóch tak bardzo potrzebujących zwycięstwa drużyn podniesie się pierwsza?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s