Na północy bez zmian

W piłce nożnej niby niczego nie można być w stu procentach pewnym, ale szósty z rzędu remis w derbach Norrland każe ów pogląd poważnie zweryfikować. Od 2013 roku drużyny z północnej Szwecji dzielą się bowiem punktami przy każdej nadarzającej się okazji.

Dzisiejszy mecz toczony był na bardzo dużej intensywności, jak przystało na derbową potyczkę. Niestety, kibice zebrani na trybunach stadionu w Umeå oglądali przede wszystkim walkę w środkowej strefie boiska, a klarownych sytuacji brakowało pod obiema bramkami. Inicjatywę udało się w końcu przejąć gospodyniom, które jednak nie potrafiły znaleźć recepty na Hildę Carlen. Urodzona w Ystad bramkarka nie dała się pokonać nawet z jedenastu metrów, w fenomenalnym stylu broniąc wykonywany przez Jenny Hjohlman rzut karny.

Po przerwie, wciąż to Umeå dyktowało warunki gry. Zmarnowana jedenastka nie zdeprymowała Hjohlman, która cały czas była jedną z najbardziej wyróżniających się piłkarek w szeregach gospodyń. Ze swoich zadań dobrze wywiązywały się także Lantz oraz Mellouk, ale prawdziwą bohaterką Umeå kolejny raz została Rita Chikwelu. Nigeryjska pomocniczka rozkręcała się z każdą minutą, aż w końcu weszła na swój najwyższy, nieosiągalny dla wielu ligowych rywalek poziom i niemal w pojedynkę uratowała swojej drużynie jeden punkt. Jeden, gdyż równo kwadrans wcześniej po stałym fragmencie gry gola zdobyło Piteå.

Podopieczne Stellana Carlssona nie zagrały dziś kolejnego porywającego meczu. Duża w tym zasługa Marii Bergkvist, która doskonale potrafiła zneutralizować najmocniejsze strony rywalek. Piłkarki z Piteå nie mogły oprzeć swojej gry na tym, co lubią i umieją robić najlepiej, czyli na szybkich, perfekcyjnie wyprowadzanych kontrach. Norlin, Karlsson i Jakobsson bezskutecznie próbowały złapać odpowiedni rytm, a uniemożliwiała im to konsekwentna gra Umeå. Wystarczyło jednak odpuszczenie krycia przy jednym stałym fragmencie, aby występująca do niedawna na trzecioligowych boiskach Ellen Löfqvist otworzyła wynik spotkania. W Piteå od dawno powtarzają, że jeśli nie da się grać efektownie, to trzeba przynajmniej zagrać efektywnie i ten plan dziś udało się w znacznym stopniu zrealizować.

******

O niezbyt fortunnej inauguracji mogą na chwilę zapomnieć w Vittsjö. Przeciwko Eskilstunie drużyna ze Skanii zaprezentowała się już znacznie lepiej niż na inaugurację i zasłużenie sięgnęła po komplet punktów. Autorką gola na wagę zwycięstwa okazała się Sandra Adolfsson, wykorzystując fatalny błąd Emelie Lundberg. Wicemistrzynie kraju także miały swoje okazje, aby zabrać ze sobą do Eskilstuny przynajmniej punkt, ale ani Banusic, ani Svensson nie potrafiły skierować piłki do siatki. Pozyskana z Chelsea napastniczka podobnie, jak w meczu z Djurgården bardzo łatwo dochodziła do sytuacji strzeleckich, ale kolejny raz miała ogromny problem z ich wykorzystaniem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s