Podsumowanie 20. kolejki

madde

Madelen Janogy nie potrafiła przedrzeć się przez szczelną defensywę Kristianstad (Fot. Henric Wauge)

Momenty 20. kolejki:

Rewelacja jesieni powstrzymana. Pod adresem piłkarek Hammarby napisaliśmy ostatnio wiele ciepłych słów, ale w pochwałach tych nie było ani krzty przesady. Patrząc bowiem całkowicie obiektywnie, ekipa z zielono-białej części Sztokholmu gra jesienią najbardziej atrakcyjny futbol w całej lidze, a skoro tak, to z tym większym zaciekawieniem obserwowaliśmy jak zakończy się jej wyjazd na arcytrudny teren w Kristianstad. Szybko okazało się, że zawodniczki ze stolicy ani myślą zwalniać tempa, a Madelen Janogy rzeczywiście wróciła do formy, którą pamiętamy chociażby z mistrzowskiego sezonu Piteå. Jej indywidualny rajd już w szóstej minucie mógł, a nawet powinien przynieść gościom prowadzenie, ale rozpaczliwa i ekstremalnie szczęśliwa interwencja Josefin Harrysson uratowała gospodynie przed nieszczęściem. Hammarby niezmiennie parło jednak do przodu swoim rytmem, na lewym wahadle piłkarski koncert grała Jonna Andersson i wydawało się, że gol dla gości jest tylko kwestią czasu. Wtedy jednak kolejny raz przekonaliśmy się, jak ważna jest w futbolu pozycja bramkarki. Debiutująca między słupkami zespołu z Södermalm Hannah Kohl (Annę Tamminen zatrzymała w Sztokholmie infekcja wirusowa) w całkowicie niezrozumiały sposób przepuściła futbolówkę uderzoną przez Amandę Andradottir i to gospodynie – absolutnie wbrew futbolowej logice – otworzyły wynik meczu. Dalsza część pierwszej połowy to wciąż przewaga Hammarby, ale Melina Loeck nie zamierzała brać przykładu ze swojej vis-a-vis i kolejnymi udanymi interwencjami trzymała swój zespół na powierzchni. A po przerwie dostaliśmy swego rodzaju powtórkę z rozrywki, czyli najpierw doskonała, lecz niewykorzystana okazja Janogy, a następnie gol dla Kristianstad, który tym razem padł łupem posiadającej nieprawdopodobny instynkt strzelecki Tabithy Tindell. Trafienie pozyskanej z Kalmar Amerykanki niejako ostudziło nam boiskowe emocje, bo choć obie ekipy w końcówce dołożyły jeszcze po golu (po stronie gości na listę strzelczyń wpisała się niezawodna Vilde Hasund), to cały czas było jasne, że komplet punktów tym razem pozostanie w Skanii. A podopieczne trenerki Elisabet Gunnarsdottir zrobiły właśnie niezwykle istotny krok na drodze do … prawdopodobnie wicemistrzostwa, choć w Kristianstad niewątpliwie marzą o czymś jeszcze bardziej spektakularnym.

Wątpliwości (chyba) wyjaśnione. Z sąsiadami najlepiej żyć w zgodzie i unikać niepotrzebnych sporów. Ta prawda doskonale sprawdza się nie tylko w futbolu, ale i w innych aspektach życia, a historia rywalizacji Umeå vs Piteå jest tego najlepszym przykładem. Dwa najlepsze kluby północnej Szwecji w ostatnich latach niezwykle skutecznie unikały bowiem bezpośrednich starć, raz po raz mijając się na naszej piłkarskiej piramidzie. Bieżący sezon przyniósł nam jednak długo wyczekiwane derby, a wiosenna potyczka na LF Arenie, choć wygrana przez podopieczne Stellana Carlssona, nie przyniosła nam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto może tytułować się nieformalnym mistrzem dalekiej Północy. Rewanżowa potyczka z jednej strony trochę nam wyklarowała, gdyż ponownie to zespół z Piteå okazał się finalnie o jednego gola lepszy. Tyle tylko, że raz jeszcze nie było to zwycięstwo odniesione w przekonującym stylu, a w Västerbotten znów będą zastanawiać się jakim cudem futbolówka ani trochę nie chciała odnaleźć drogi do siatki po strzałach Honkanen, Holm, czy Dahlqvist. Odpowiedzią na te pytania po części może być osoba Amandy McGlynn, która dwiema kapitalnymi interwencjami uratowała swojej drużynie ten mecz, a przy okazji status jedynej niepokonanej jesienią drużyny w Damallsvenskan. Gospodynie naprawdę mają natomiast czego żałować, bo nie dość, że coraz bardziej wstydliwa passa meczów bez zwycięstwa jest wciąż kontynuowana, to jeszcze sytuacja w tabeli robi się z ich perspektywy naprawdę dramatyczna. I niewielkim pocieszeniem jest tu fakt, że akurat dziś zwycięski gol dla Piteå padł po przepięknej, zespołowej akcji, przypominającej nieco piłkarskie gry wideo.

W bólach, ale za trzy punkty. Opisywanie następujących po sobie meczów ligowych metodą kopiuj-wklej nie jest może najszczęśliwszym pomysłem, ale co możemy poradzić na to, że Hanna Wijk każdym kolejnym występem udowadnia, że na tę chwilę jest bez wątpienia najlepszą boczną defensorką ligi. Co więcej, osiemnastolatka z Lerum złapała taką formę, że głosy nawołujące do tego, aby to właśnie ona wybiegła na boisko w Cordobie jako podstawowa prawa obrończyni reprezentacji Szwecji wydają się już nie tyle odważne, co po prostu rozsądne. Mecz na Tunavallen był bowiem jeszcze jednym popisem umiejętności Wijk, która najpierw dorzuciła idealną piłkę na głowę Stine Larsen, a następnie w równie spektakularny sposób obsłużyła Elin Rubensson. O ile jednak pierwszą z wymienionych sytuacji udało się piłkarkom trenera Vilahamna zamienić na gola, o tyle w drugiej w sukurs Katie Fraine przyszła poprzeczka. A ponieważ w sobotnie popołudnie zawodniczki z Hisingen ze skutecznością ogólnie były nieco na bakier, to zamiast oczekiwanego pewnego zwycięstwa zafundowały sobie zupełnie niepotrzebny dreszczowiec. Bo rozbite kadrowo i ekonomicznie gospodynie pokazały ogromną wolę walki i raz po raz próbowały odgryzać się zdecydowanie silniejszemu na papierze rywalowi. A to w sytuacji sam na sam minimalnie pomyliła się Felicia Rogic, a to Jennifer Falk musiała ratować się interwencją po strzale głową … jednej z najniższych na boisku Mii Jalkerud, aż w końcu cudownym uderzeniem w okienko celu dopięła Paulina Nyström i na pół godziny przed końcem spotkania niespodziewanie zrobiło się 1-1. Ostatecznie komplet punktów uratowała gościom rezerwowa tego dnia Marika Bergman Lundin, wykorzystując pechowy kiks Emmy Östlund oraz nienajlepsze ustawienie na linii Katie Fraine. Sama strzelczyni przyznała jednak, że była to próba całkowicie sytuacyjna, a o żadnym dokładnym celowaniu nie było w tamtej chwili mowy. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że komplet punktów pojechał koniec końców do Hisingen, choć odniesione w takim stylu zwycięstwo z pewnością nie poprawiło morale przed środowym wyjazdem wicemistrzyń Szwecji do Paryża.

Na pozostałych stadionach:

Djurgården niezmiennie czeka na pierwsze zwycięstwo w rundzie jesiennej. Tym razem podopieczne trenera Pålssona podzieliły się punktami z beznadziejną Brommą, choć po szczęśliwym (aczkolwiek przyznamy, że efektownym) strzale Stinalisy Johansson długo prowadziły na Grimsta IP 1-0. Na niespełna kwadrans przed końcem do wyrównania doprowadziła jednak Klara Andrup, a fani Dumy Sztokholmu znów musieli przełknąć gorzką pigułkę. Cóż jednak robić, skoro jedynie Tove Almqvist oraz sprowadzona latem z Madrytu Ebba Hed wydają się regularnie prezentować pierwszoligową formę, a to trochę mało, aby podjąć walkę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jeszcze bardziej minorowe nastroje w Solnej, gdzie defensywa AIK co tydzień pozwala kolejnym rywalkom podreperować strzeleckie statystyki. Tym razem z okazji skorzystały zawodniczki z Örebro, wśród których na mocne wyróżnienie zapracował sobie tercet Hoff Persson – Lockwood – Agustsdottir. Weekend z Damallsvenskan zamknęło nam niezwykle ciekawie zapowiadające się starcie Vittsjö z Linköping. Coraz mocniej pretendujące do miana rewelacji sezonu piłkarki z Östergötland dosłownie wyszarpały w północnej Skanii komplet punktów, choć to gospodynie szybko otworzyły wynik za sprawą dziewiątego w sezonie trafienia Jutty Rantali. W drugiej połowie losy meczu odwróciły jednak Michelle De Jongh oraz niezawodna z perspektywy kibiców LFC Olga Ahtinen, dzięki czemu w Linköping wciąż mogą spoglądać na ligową grupę pościgową z perspektywy wiceliderek mistrzowskiego wyścigu. Prawdziwą wartość drużyny prowadzonej przez trenera Jeglertza pokażą jednak dwa najbliższe tygodnie, kiedy to jej formę sprawdzą kolejno Hammarby i Häcken. Do stracenia będzie w nich sporo, ale do zyskania chyba jednak nieporównywalnie więcej.

Komplet wyników:

picks20

Przejściowa tabela:

dam2-6

Klasyfikacje indywidualne:

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s