Podsumowanie 22. kolejki

damf

Podsumowanie 22. kolejki sezonu 2021 w Damallsvenskan:


Najlepszy mecz: Eskilstuna 3-2 Häcken. Choć ani na minutę na murawie nie pojawiła się Stina Blackstenius, piłkarki z Hisingen wcale nie zamierzały ułatwiać grającym o naprawdę wysoką stawkę rywalkom zadania. W pierwszej połowie zawodniczki z Tunavallen wykonały jednak sto procent planu, a gola na wagę bezcennego prowadzenia strzeliła Felicia Rogic, wykorzystując świetne podanie rozgrywającej jeden z najlepszych meczów w całej karierze Elin Rombing. Defensorka United imponowała przede wszystkim ofiarną postawą w obronie, gdzie nadspodziewanie dobrze radziła sobie z Julią Zigiotti. Tuż po przerwie nawet świetnie dysponowana Rombing nie była jednak w stanie zapobiec utracie gola wyrównującego, gdyż katastrofalny błąd popełniła Emelie Lundberg. A gdy inna reprezentantka Danii Mille Gejl wyprowadziła Häcken na 2-1, można było przypuszczać, że ambitna postawa gospodyń tym razem nie przełoży się na jakąkolwiek zdobycz punktową. W końcówce raz jeszcze błysnąć postanowiła jednak Rogic, która najpierw do spółki z Vailą Barsley dała swojej drużynie remis, a następnie – już niemal w pojedynkę – wywalczyła jedenastkę, którą bezbłędnie zamieniła na trzeciego gola dla Eskilstuny. Wydarte w niesamowicie dramatycznych okolicznościach zwycięstwo dało ekipie United wysoką, czwartą lokatę na koniec sezonu, choć gdyby tylko pilkarki z Tunavallen nie zachowały się tak naiwnie w doliczonym czasie derbowego starcia z Örebro, to powodów do świętowania mogłoby teraz być jeszcze więcej.

Wydarzenie kolejki: Kristianstad utrzymał się na podium. Nie były to może emocje na miarę tych sprzed trzech lat, ale znów to LF Arena w Piteå znalazła się w samym centrum uwagi. Aby myśleć o awansie do europejskich pucharów Kristianstad musiał w Norrland wygrać i ostatecznie faktycznie to uczynił, choć o trzy punkty ewidentnie nie było piłkarkom Elisabet Gunnarsdottir łatwo. W początkowej fazie meczu zdecydowanie bliższe strzelenia gola były bowiem Anam Imo oraz Katrina Guillou, a gdy już ciężar gry przenosił się przed bramkę gospodyń, to albo w sukurs przychodził im słupek, albo skutecznie interweniowała Nichole Persson. Dopiero centra Josefin Harrysson do nabiegającej na wprost bramki Alice Nilsson przyniosła przyjezdnym powodzenie, ale radość z tego tytułu nie trwała jednak długo. Po przeciwległej stronie boiska identyczną akcję wykonały bowiem Henriksson i Guillou, a ta ostatnia uderzeniem z najbliższej odległości wyrównała stan rywalizacji. Remis nie był w tym starciu dla Kristianstad wynikiem marzeń, ale dopiero w 67. minucie piłkarki ze Skanii ponownie znalazły się na prowadzeniu. Strzał Alice Nilsson zablokowała Amanda Edgren, ale uczyniła to na tyle szczęśliwie, że futbolówka pozostała pod jej nogami i pozostało tylko wepchnąć ją do siatki. I choć w pierwszej chwili wydawało się, że rosła napastniczka KDFF jest na spalonym, Sara Wiinikka zdecydowała się tego gola uznać i tym samym wprowadzić Kristianstad na europejskie salony. Bo pomimo naprawdę ambitnej postawy, gospodyniom nie udało się po raz drugi odpowiedzieć wyżej notowanym rywalkom w taki sam sposób. I choć dla Kristianstad nie był to bynajmniej sezon idealny, to islandzka trenerka raz jeszcze potrafiła doprowadzić prowadzony przez siebie zespół do celu. A łatwej ku niemu drogi absolutnie nie miała. Co ciekawe, był to także ostatni sukces, jaki z drużyną z Kristianstad świętowała jej legenda Sif Atladottir, która to zimą przenosi się do swojej rodzimej ligi, gdzie zamierza wciąż kontynuować niezwykle bogatą w splendory karierę. A skoro tak, to pozostaje jedynie życzyć powodzenie na starej-nowej, sportowej drodze!

Bohaterka kolejki: Felicia Rogic (Eskilstuna). Doskonale wiedzieliśmy o tym, że jest szybka i dynamiczna, ale do jej skuteczności zastrzeżenia zgłaszaliśmy nader często. Wczoraj 28-letnia napastniczka również nie wykorzystała zresztą każdej ze stworzonych sobie okazji, ale akurat po takim występie mało kto będzie o tym pamiętał. Bo przecież gdyby nie hat-trick Felicii Rogic, to w Eskilstunie nie byłoby nawet czwartej lokaty i otrzymanych na tę okoliczność pamiątkowych medali, które po takiej jesieni się piłkarkom United bezsprzecznie należały. A sama napastniczka musi teraz zastanowić się, czy na wiosnę także będzie chciała stworzyć z Mią Jalkerud jeden z najbardziej nieoczywistych, a zarazem wyjątkowo skutecznych ofensywnych duetów na szwedzkich boiskach.

Gol kolejki: Michelle De Jongh (Vittsjö). W drugiej połowie meczu przeciwko Örebro gospodynie poczynały sobie na murawie VIttsjö IP nadzwyczaj pewnie, czego dowodem był chociażby zdobyty po koronkowej, zespołowej akcji gol numer cztery. Palmę pierwszeństwa otrzymuje jednak Michelle De Jongh, dla której był to zresztą pierwszy gol po powrocie do Damallsvenskan z francuskich wojaży. A kapitalną asystę zaliczyła przy nim Julia Tunturi, która z kolei zaliczyła w ten sposób wejście marzeń; wszak nominalnie rezerwowa fińska skrzydłowa pojawiła się na boisku zaledwie kilkadziesiąt sekund wcześniej.

Sensacja kolejki: Festiwal goli w północnej Skanii. Piłkarki Vittsjö były oczywiście wyraźnymi faworytkami sobotniego meczu, ale chyba nawet najwięksi optymiści w Hässleholm i okolicach nie spodziewali się obejrzeć w ostatniej kolejce sezonu dziesięciu goli, z czego aż osiem było dziełem gospodyń. Choć będąc nieco bardziej precyzyjnym to siedem, gdyż wielkie strzelanie w Skanii rozpoczęła Wilma Öhman, już w trzeciej minucie pakując futbolówkę do własnej bramki. Kolejny kwadrans to jeszcze dwa gole dla miejscowych po bardzo dobrze wykonanych stałych fragmentach i już w zasadzie w tamtej chwili można było dopisywać trzy punkty podopiecznym trenera Mårtenssona. Na kameralnym stadionie nikt nie myślał jednak o ściąganiu nogi z gazu, dzięki czemu po przerwie obejrzeliśmy jeszcze bardziej szalony rollercoaster, w którym to pierwszoplanowe role odgrywały Almqvist, De Jongh oraz absolutna liderka Vittsjö Fernanda Da Silva. Brazylijka zakończyła ostatecznie mecz z golem oraz trzema asystami na koncie, a gdyby dorobek ten był jeszcze większy, to również nikt nie powinien zgłaszać w tej kwestii pretensji. W zespole gości na plus wyróżniła się jedynie Elli Pikkujämsä, ale było to bynajmniej niewielkie pocieszenie dla Rickarda Johanssona i jego drużyny, która bardzo słabym występem zakończyła niezwykle udany przecież dla klubu z Närke sezon.

Liczba kolejki: 132. Tyle meczów rozegrano w obecnym sezonie Damallsvenskan. Za rok, jeśli nic niespodziewanego nie pokrzyżuje nam planów, będzie ich aż o pięćdziesiąt więcej.


22. kolejka statystycznie:

Gole: 24  (średnia 4.00 / mecz)

Rzuty karne: 1  (wykorzystany)

Żółte kartki: 12

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Wilma Öhman (Örebro) – 3. minuta (dla Vittsjö)

Najpóźniejszy gol: Felicia Rogic (Eskilstuna) – 87. minuta (vs. Häcken)


Jedenastka kolejki:

lag22

Cajsa Andersson (Linköping) – Hanna Lundkvist (Hammarby), Elin Rombing (Eskilstuna), Emma Berglund (Rosengård), Alva Selerud (Linköping) – Michelle De Jongh (Vittsjö), Alice Nilsson (Kristianstad), Tove Almqvist (Vittsjö) – Fernanda Da Silva (Vittsjö), Felicia Rogic (Eskilstuna), Uchenna Kanu (Linköping)


Komplet wyników:


Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Piłkarka kolejki:

lirare

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s