Podsumowanie 4. kolejki

damf

Podsumowanie 4. kolejki sezonu 2021 w Damallsvenskan:


Najlepszy mecz: AIK 2-2 Hammarby. Sztokholmskie derby numer dwa, czyli starcie obu beniaminków, w pełni sprostało oczekiwaniom. Była dramaturgia, były zwroty akcji i wreszcie było także niespodziewane rozstrzygnięcie, na które jeszcze w okolicach 85. minuty nijak się nie zanosiło. Biorąc pod uwagę zarówno okoliczności, jak i potencjał kadrowy, ze zdobytego punktu zdecydowanie bardziej ucieszył się AIK, ale w Hammarby także mogą wyciągnąć z sobotniego popołudnia w Solnej sporo pozytywów. Jeszcze jeden kapitalny mecz rozegrała bowiem Madelen Janogy, Hanna Folkesson znajduje się w najlepszej dyspozycji od czasów gry w Umeå, a Emilia Larsson i Ellen Wangerheim co chwilę udowadniają, że przyszłość ich klubu maluje się w zdecydowanie jasnych barwach. O ile Hammarby jest u progu sezonu jednym z zespołów grających najbardziej atrakcyjną piłkę, o tyle AIK bazuje zdecydowanie na indywidualnościach, których w kadrze ekipy prowadzonej przez Maiju Ruotsalainen nie brakuje. Hayashi, Danielsson, czy Kafaji ani myślą schodzić poniżej naprawdę wysokiego poziomu i choć droga do pozostania AIK w elicie jeszcze długa i kręta, a kolejne urazy ani trochę nie ułatwiają sprawy, to na Skytteholms IP wiedzą, że w chwilach największego kryzysu mają do kogo zwrócić się o pomoc. A to daje już naprawdę całkiem duży komfort.

Wydarzenie kolejki: Örebro wydziera punkt w końcówce. Powtórka z pucharowej rozrywki? Nie inaczej! Eskilstuna prowadziła na Behrn Arenie od szóstej minuty, kiedy to niespodziewająca się takiego obrotu wydarzeń Loreta Kullashi została w szesnastce gospodyń nastrzelona przez Fanny Andersson i długo wydawało się, że ten nieco kuriozalny gol okaże się trafieniem na wagę trzech punktów. Podopieczne Rickarda Johanssona zagrały jednak do końca i w pełni zasłużenie, już w doliczonym czasie gry, udało im się wyrównać stan rywalizacji. A bramkę dającą upragniony remis zapisała na swoim koncie ta, która tego dnia była na placu gry najbardziej aktywna. Kanadyjka Jenna Hellstrom zdawała się być dosłownie wszędzie, więc nie powinniśmy się chyba przesadnie dziwić, że to właśnie ona – ku rozpaczy fanów United – skutecznie zamknęła w decydującym momencie meczu dośrodkowanie rozgrywającej swój dopiero drugi mecz w seniorskiej karierze Anny Sandberg.

Bohaterka kolejki: Jelena Cankovic (Rosengård). Co by tu napisać o zawodniczce, o której wiemy już wszystko? Być może to, że niezmiennie dziwimy się, iż serbska pomocniczka nie gra obecnie w jednym z czołowych klubów angielskich, niemieckich lub hiszpańskich. Choć można się domyślać, że akurat w Malmö z tego powodu przesadnie nie rozpaczają. W meczu przeciwko Djurgården Cankovic znów była niemal perfekcyjna, a to, jak wspólnie z Caroline Seger nadawała tempo każdej ofensywnej akcji wicemistrzyń Szwecji, byłoby wspaniałym materiałem szkoleniowym. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze bezbłędnie wykonany rzut karny oraz strzał w poprzeczkę z rzutu wolnego, po którym futbolówkę do własnej bramki skierowała Kelsey Daugherty. Szacunek!

Gol kolejki: Rosa Kafaji (AIK). Oj, było w tej kolejce kilka akcji, które z pewnością zapadły nam mocno w pamięć. Na specjalne wyróżnienie zasługuje oczywiście zwycięski gol Linköping po fenomenalnej kombinacji tercetu Maanum – Simonsson – Kanu, ale palmę pierwszeństwa przyznajemy tym razem ratującym w 87. minucie derbowego spotkania bezcenny punkt piłkarkom AIK. Zarówno dośrodkowanie Danielsson, jak i strzał bez przyjęcia niezastąpionej Rosy Kafaji, charakteryzowały się absolutnie najwyższą jakością i choć z przebiegu meczu Hammarby zrobiło wiele, aby sięgnąć po trzy punkty, to wobec błysku geniuszu siedemnastoletniej rewelacji sezonu, zawodniczki Bajen były całkowicie bezradne.

Sensacja kolejki: Bezzębna ofensywa Häcken. Prawie siedemdziesiąt procent posiadania piłki, dwadzieścia strzałów, trzydzieści sześć dośrodkowań – tak w ujęciu liczbowym prezentują się ofensywne dokonania mistrzyń Szwecji z meczu przeciwko Linköping. Na papierze wszystko wygląda więc przyzwoicie, ale problem – jak to zwykle bywa – tkwi w szczegółach. Podopieczne Matsa Grena kolejny raz nie potrafiły bowiem przełożyć optycznej przewagi na konkretne zagrożenie pod bramką Cajsy Andersson i wyłączając sytuację sam na sam Filippy Angeldal oraz strzał w poprzeczkę Johanny Kaneryd, nie były w stanie postawić niezwykle szczelnej skądinąd defensywy z Östergötland pod większą presją. Kłopot wydaje się o tyle realny, że już w meczu przeciwko Hammarby zawodniczki Häcken nie znalazły sposobu na to, aby chociaż raz umieścić piłkę w siatce rywalek, a w starciu z Vittsjö ich jedyny gol padł po … niedokładnym dośrodkowaniu Stiny Blackstenius. Czy przed czwartkowym finałem Pucharu Szwecji możemy spodziewać się w Hisingen nieco bardziej nerwowych ruchów? W pewnym stopniu byłoby to nawet wskazane, gdyż na przykład Zigiotti czy Hammarlund znajdują się obecnie ewidentnie pod formą. Z drugiej jednak strony, wciąż mówimy o zawodniczkach mogących odpalić w dosłownie każdej chwili, a ławka Häcken wcale nie wygląda aż tak imponująco, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Mecz o naprawdę dużą stawkę wydaje się być wręcz idealnym momentem na odbudowanie dla wspomnianych piłkarek, które przecież już w poprzednim sezonie pokazywały, że z Blackstenius czy Angeldal rozumieją się na boisku znakomicie. Tym razem margines błędu będzie już jednak wynosił zero, a ewentualne wpadka oznaczać będzie tytuł dla Eskilstuny.

Liczba kolejki: 2. Tyle żółtych kartek arbitrzy pokazali w miniony weekend osobom znajdującym się poza boiskiem (tym razem byli to rezerwowa piłkarka Vittsjö oraz drugi trener Växjö). A warto podkreślić, że z identyczną statystyką mieliśmy do czynienia także w poprzedniej kolejce. Jak widać, w Damallsvenskan emocje sięgają zenitu nie tylko na murawie, ale również w najbliższych jej okolicach.


4. kolejka statystycznie:

Gole: 12  (średnia 2.00 / mecz)

Rzuty karne: 1  (wykorzystany)

Żółte kartki: 16

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Loreta Kullashi (Eskilstuna) – 6. minuta (vs. Örebro)

Najpóźniejszy gol: Jenna Hellstrom (Örebro) – 90+1. minuta (vs. Eskilstuna)


Jedenastka kolejki:

lag4

Emma Holmgren (Eskilstuna) – Fiona Brown (Rosengård), Nilla Fischer (Linköping), Emma Lennartsson (Linköping) – Eveliina Summanen (Kristianstad), Hanna Folkesson (Hammarby) – Sanne Troelsgaard (Rosengård), Jelena Cankovic (Rosengård), Rosa Kafaji (AIK) – Madelen Janogy (Hammarby), Jenna Hellstrom (Örebro)


Komplet wyników:


Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Piłkarka kolejki:

lirare

2 thoughts on “Podsumowanie 4. kolejki

    • Unfortunately not. If you look closely, the 2-0 goal vs Djurgården was a clear own goal. The ball would never have gotten in if it hadn’t been for the keeper, Therefore, Kelsey Daugherty has to be credited with this goal.

      SvFF may think otherwise but it’s not the first or second time when they get things wrong. For example, last year they claimed Cankovic had thee assists during the entire season, while irl she won the assist league with a double-digit figure.

      However, Jelena is definitely my Player of the Week after the Djurgården game. Her performance was brilliant!

      Like

Leave a Reply to szwedzkapilka Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s