Rosengård wśród potęg

fcr

Przed wyjazdem do Monachium piłkarki Rosengård poprawiły sobie morale wysokim zwycięstwem nad Alingsås (Fot. Bildbyrån)

23 mecze, 23 zwycięstwa, bilans bramkowy 94-6 – tak w ujęciu liczbowym przedstawia się sezon 2020-21 w wykonaniu piłkarek monachijskiego Bayernu. I jeśli powiemy, że statystyki te budzą najwyższy respekt i szacunek, to tak naprawdę nie powiemy nic. Wicemistrzynie Niemiec są bowiem jedynym zespołem w Europie (w tym zestawieniu bierzemy oczywiście pod uwagę wyłącznie poważne ligi), który od jesieni w żadnych rozgrywkach nie zaliczył choćby jednego, malutkiego potknięcia. W samej lidze bezbłędna jest jeszcze Barcelona, ale ekipa z Katalonii – podobnie zresztą jak turyński Juventus – zapisała na swoim koncie niespodziewaną wpadkę w krajowym pucharze. A Bayern, spokojnym acz pewnym krokiem, od wielu miesięcy kroczy wyłącznie od zwycięstwa do zwycięstwa.

Rachunek prawdopodobieństwa jasno podpowiada nam, że każda passa musi się kiedyś zakończyć, a my nie mielibyśmy oczywiście nic przeciwko temu, aby w przypadku piłkarek z Bawarii nastąpiło to właśnie w ćwierćfinałowym dwumeczu Ligi Mistrzyń. I choć piłkarskie argumenty, tak często przywoływane przy okazji starć w europejskich pucharach, znajdują się chyba po stronie rywalek, to słowa Nathalie Björn o całkiem realnej szansie na awans do najlepszej czwórki, należy zdecydowanie traktować jak najbardziej serio. A kluczem do ewentualnego sukcesu Rosengård może okazać się właśnie postawa formacji defensywnej, która tak mocno zaimponowała nam przy okazji rewanżu w St. Pölten. Wtedy jednak jej centralny punkt stanowił duet Glodis Perla Viggosdottir – Emma Berglund, a obecnie była reprezentantka Szwecji narzeka na drobne problemy zdrowotne. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że trener Eidevall nie będzie musiał podczas ustalania wyjściowej jedenastki na Bayern uciekać się do planu B, gdyż szczególnie w kontekście Ligi Mistrzów kadra Rosengård nie prezentuje się specjalnie imponująco pod względem głębi. Skoro jesteśmy już przy defensywie, to trzeba wyraźnie podkreślić, że cała Skania zaciskać będzie kciuki za udany występ Stephanie Labbe, która przed laty nieprzypadkowo nazywana była przez niektórych nawet najlepszą golkiperką świata. Możemy spokojnie założyć, że doświadczona Kanadyjka będzie miała w środowy wieczór przynajmniej kilka okazji do zaprezentowania swojego bramkarskiego kunsztu, a od efektów tej prezentacji mogą zależeć nasze nastroje przed rewanżem na Malmö IP. Po cichu wszyscy oczywiście liczymy na popis nawiązujący do pamiętnego meczu Zeciry Musovic przeciwko Wolfsburgowi, a doskonale wiemy, że Labbe w optymalnej dyspozycji zdolna jest do rzeczy naprawdę wielkich.

Mówi się, że ofensywa wygrywa mecze, a defensywa turnieje, więc jasno wychodzi nam, że jeśli piłkarki ze Skanii chcą zwyciężyć w Monachium, to będą w tym celu potrzebować dobrego występu napastniczek oraz skrzydłowych. A piątkowy mecz w ramach drugiej kolejki fazy grupowej Pucharu Szwecji pokazał nam, że akurat w tym aspekcie wszystko zdaje się iść we właściwym kierunku. Jasne, ubiegłoroczny beniaminek Elitettan nie był rywalem pokroju Bayernu, ale nie da się ukryć, że z przyjemnością oglądało się futbolówkę płynnie krążącą pomiędzy niesamowicie kreatywnymi piłkarkami ze Skanii. Nie ma sensu powtarzać się, wspominając kolejny już raz o kapitalnej postawie Olivii Schough, ale trzeba zwrócić uwagę na to, jak dzielnie partnerowały jej w ostatnich tygodniach Sanne Troelsgaard oraz Fiona Brown. I jeśli tylko Jelena Cankovic dostanie przestrzeń, aby w środę wieczorem wykonać przynajmniej dwa-trzy magiczne, prostopadłe podania, a Mimmi Larsson utrzyma przynajmniej pięćdziesięcioprocentową skuteczność pod bramką rywalek, to pierwszego kwietnia w Malmö czekać nas będą nie lada emocje. O tym, że Bayern jest do ugryzienia, nieco ponad rok temu przekonał nas Göteborg. Podopieczne Marcusa Lantza zwyciężyły wówczas na bawarskiej ziemi po golu Rebecki Blomqvist i nie był to bynajmniej rezultat będący sumą szczęścia lub przypadku. Rosengård także ma wszystkie dane ku temu, aby już za dwa dni sprawić podobną niespodziankę, a dodatkową motywacją dla piłkarek Jonasa Eidevalla niech będzie to, że tak realna szansa na awans do najlepszej czwórki w Europie może się szybko nie powtórzyć. Trzeba tylko zagrać tak, jak klub z Malmö doskonale potrafi: z szacunkiem, ale i z fantazją. I niech zwycięska passa wicemistrzyń Niemiec zostanie choć na chwilę wyhamowana!

******

A propos fazy grupowej Pucharu Szwecji, miniony weekend nie przyniósł nam decydujących rozstrzygnięć. W trzech spośród czterech grup faworyci doskonale poradzili sobie z presją, dzięki czemu za tydzień czekają nas trzy niesamowicie ekscytujące, bezpośrednie starcia, których stawką będzie awans do półfinału. A ponieważ zmierzą się w nich Häcken i Linköping, Rosengård i Kristianstad oraz Djurgården i Umeå, to możemy pokusić się o opinię, że to właśnie ostatni weekend marca stanie się nieformalną inauguracją piłkarskiego roku 2021 w szwedzkim futbolu w wydaniu klubowym. O tym, kto będzie czwartym uczestnikiem fazy pucharowej, najprawdopodobniej zadecyduje korespondencyjna rywalizacja Hammarby i Eskilstuny, które wczoraj stworzyły na Tunavallen niesamowicie emocjonujące widowisko. Po zaciętym meczu minimalnie lepsze okazały się podopieczne trenera Magnusa Karlssona i to one na ten moment znajdują się w zdecydowanie bardziej korzystnym położeniu. Nie możemy jednak zapominać o tym, że beniaminek ze Sztokholmu w ostatniej kolejce zmierzy się na własnym boisku z drugoligowym Sundsvall. zaś zawodniczki United w tym samym czasie czeka zawsze niewygodne, derbowe starcie na Behrn Arenie w Örebro, gdzie wygrywanie przychodzi im w ostatnich latach wyjątkowo trudno.


2. kolejka fazy grupowej Pucharu Szwecji:

Grupa 1: Lidköping – Häcken 1-8, Linköping – Växjö 1-0

Grupa 2: Alingsås – Rosengård 0-7, Kristianstad – Vittsjö 2-1

Grupa 3: Eskilstuna – Hammarby 1-0, Sundsvall – Örebro 0-6

Grupa 4: Morön – Djurgården 1-5, Umeå – Uppsala 3-0

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s