Kadra na Węgry i Islandię

contentlarge

Do boju! Reprezentacyjna piłka powraca do gry (Fot. Bildbyrån)

Powiedzieć, że eliminacje EURO 2021 2022 są wyjątkowe to tak naprawdę nie powiedzieć nic. W UEFA panuje obecnie taki chaos (dodajmy, że nie w stu procentach jest on winą wyłącznie piłkarskiej centrali, ale to niewielkie pocieszenie), że nie jesteśmy nawet pewni, kiedy ta kwalifikacyjna saga właściwie się zakończy. Pierwotnie zakładano uporać się z tym wyzwaniem podczas trzech, specjalnie wyznaczonych dla europejskich reprezentacji okienek w okresie jesienno-zimowym, ale to ze Szkocji, to z Portugalii, to z Azerbejdżanu napływają do nas kolejne rewelacje każące nam stawiać ów ambitny plan pod coraz większym znakiem zapytania. Na ten moment całkiem realny wydaje się scenariusz, w którym jedne grupy kończą zmagania na przełomie listopada i grudnia, a w innych na decydujące rozstrzygnięcia przyjdzie nam poczekać zdecydowanie dłużej. Jak długo? Póki co mówi się o lutym, ale czy ktoś dałby stuprocentową gwarancję, że jest to termin ostateczny? I czy aby na pewno system, w którym jedne ekipy grać będą kluczowe być może mecze, znając już układ tabeli w innych grupach, można nazwać sprawiedliwym? Nie trzeba przecież matematycznego geniusza, aby stwierdzić, że nie jest to rozwiązanie idealne, a jego potencjalne konsekwencje mogą za kilka miesięcy stać się tematem numer jeden w piłkarskich mediach.

Istnieje jednak pewien sposób, który pozwala skutecznie pokonać wszelkie przeciwności i jest on w swojej prostocie wręcz genialny. Wystarczy bowiem zakończyć rywalizację na pierwszym miejscu w grupie i wtedy wszelkie dywagacje można spokojnie odłożyć na bok. Kadra Petera Gerhardssona wykonała już w tym kierunku trzy ważne kroki, pokonując jeszcze w poprzedniej rzeczywistości kolejno Łotwę, Węgry i Słowację, ale teraz nadszedł moment, w którym trzecia ekipa ubiegłorocznego mundialu musi potwierdzić swoją prawdziwą wartość. Najpierw na Gamla Ullevi czeka nas rewanżowe starcie z reprezentacją Węgier, a pięć dni później – na nie zawsze gościnnej Islandii – zagramy prawdopodobnie jeden z najważniejszych meczów tych eliminacji, którego stawką może okazać się bezpośredni awans na EURO w Anglii. Dla nikogo nie jest to oczywiście idealny moment, aby szykować się na tak istotny bój, ale skoro w futbolu liczy się profesjonalizm, to właśnie tak trzeba podejść do tego zadania. I choć oba spotkania rozegrane zostaną przy pustych trybunach, warto dać spragnionym reprezentacyjnej piłki kibicom trochę radości, której w tych nadzwyczajnych czasach wszyscy przecież tak bardzo potrzebujemy.

Dzisiejsza konferencja selekcjonera dobitnie przypomniała nam, w jak nietypowych warunkach przychodzi nam wszystkim funkcjonować. Nic więc dziwnego, że w powołanej przez niego kadrze zabrakło miejsca na eksperymenty, choć na zgrupowaniu w Göteborgu pojawi się jedna debiutantka, która zresztą nie będzie musiała się udać w tym celu w daleką podróż. Jest nią oczywiście Filippa Curmark, która w obecnym sezonie wielokrotnie była wiodąca postacią w drużynie Matsa Grena. Wśród nieobecnych moglibyśmy natomiast wymienić chociażby jej klubową koleżankę Julię Roddar oraz kapitankę Kristianstad Alice Nilsson, która pomimo równej, dobrej dyspozycji wciąż nie może doczekać się pierwszej nominacji do najważniejszej drużyny w kraju. W każdym z tych przypadków trudno jednak mówić o kontrowersji, a wybory sztabu kadry na papierze wydają się bronić. Oby podobnie było za nieco ponad dwa tygodnie na boisku.


Kadra na Węgry i Islandię:

Bramkarki: Jennifer Falk (Göteborg), Hedvig Lindahl (Atletico), Zecira Musovic (Rosengård)

Obrończynie: Jonna Andersson (Chelsea), Nathalie Björn (Rosengård), Magdalena Eriksson (Chelsea), Nilla Fischer (Linköping), Hanna Glas (Bayern), Amanda Ilestedt (Bayern), Emma Kullberg (Göteborg), Jessica Samuelsson (Rosengård), Linda Sembrant (Juventus)

Pomocniczki: Kosovare Asllani (Real), Filippa Curmark (Göteborg), Lina Hurtig (Juventus), Fridolina Rolfö (Wolfsburg), Olivia Schough (Djurgården), Caroline Seger (Rosengård), Julia Zigiotti (Göteborg)

Napastniczki: Anna Anvegård (Rosengård), Stina Blackstenius (Göteborg), Pauline Hammarlund (Göteborg), Sofia Jakobsson (Real), Loreta Kullashi (Eskilstuna), Mimmi Larsson (Rosengård)


Terminarz kadry:

17. września, godz. 18:45: Szwecja – Węgry (Göteborg)

22. września, godz. 20:00: Islandia – Szwecja (Reykjavik)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s