Koronacja przełożona

Dzięki miedzy innymi dwóm golom Mimmi Larsson, nowe mistrzynie Szwecji poznamy najwcześniej za tydzień (Fot. Bildbyrån)

Przez cały miniony tydzień piłkarscy kibice z Malmö zastanawiali się, czy jedenasty w historii tytuł mistrzowski lepiej będzie zapewnić sobie w sobotę przed ekranami telewizorów, czy może w niedzielę na własnym stadionie. Zdecydowanie więcej zwolenników miała opcja numer dwa, choć nie brakowało i takich, którzy proponowali wersję znacznie mniej nerwową. Boisko tradycyjnie zweryfikowało jednak wszelkie życzenia i oczekiwania, a zwycięstwo Göteborga na LF Arenie w połączeniu ze stratą punktów przez Rosengård oznacza dokładnie tyle, że zarówno sobotnie, jak i niedzielne rezerwacje na mistrzowskie fety oraz celebracje w stolicy Skanii tym razem trzeba będzie jeszcze odwołać. Albo przynajmniej przełożyć na najbliższy weekend.

Udając się na daleką Północ, podopieczne Marcusa Lantza doskonale wiedziały, że tylko komplet punktów na terenie wciąż urzędujących mistrzyń Szwecji pozwoli im przedłużyć rywalizację o ligowy tron. Już w 6. minucie ich plany mocno skomplikowała jednak Julia Karlernäs, która wykorzystując brak zdecydowania defensorek z Västergötland, umieściła futbolówkę w siatce Loes Geurts. Szczęście piłkarek z Piteå było jednak wyjątkowo krótkotrwałe, gdyż pani Tess Olofsson zdobytego przez nie gola postanowiła anulować, co wywołało falę niezadowolenia na trybunach LF Areny. Kolejna faza meczu to wzajemna wymiana ciosów, w której jednak zdecydowanie bardziej precyzyjne były przyjezdne. Wynik meczu, po niespełna pół godzinie gry, otworzyła Julia Zigiotti, a tuż przed przerwą na 2-0 po niemal identycznej akcji podwyższyła powracająca do gry po długiej przerwie Pauline Hammarlund. Druga połowa toczyła się głównie pod dyktando gospodyń, ale na kontaktowego gola przyszło im czekać aż do 88. minuty, gdy dośrodkowanie June Pedersen na bramkę zamieniła Nina Jakobsson. Na doprowadzenie do remisu zabrakło już zawodniczkom z Norrbotten czasu.

Sobotni wynik nie był jednak problemem dla piłkarek Rosengård, które po prostu musiały zrobić swoje, aby już dziś rozpocząć świętowanie. Na Malmö Idrottsparken przyjeżdżał wprawdzie rywal na wskroś niewygodny, ale jesienią Linköping na wyjazdach przegrywał nawet z Växjö i z Kungsbacką. Wciąż osłabiony brakiem kontuzjowanej Nilli Fischer zespół Olofa Unogårda tym razem postanowił jednak dać z siebie absolutne sto procent, dzięki czemu przyszło nam obejrzeć jeden z najbardziej ekscytujących meczów obecnego sezonu. Za sprawą świetnie dysponowanych Liny Hurtig oraz Mimmi Larsson przyjezdne prowadziły już 3-1, ale pogoń ekipy ze Skanii za wymykającą się z rąk perspektywą mistrzowskiej fety o mało co nie zakończyła się powodzeniem. Po błędzie fenomenalnie spisującej się przez niemal całe spotkanie Emmy Holmgren zrobiło się już tylko 2-3, a nieco przypadkowa, choć jak zawsze spektakularna akcja dwóch byłych piłkarek Växjö (Cankovic – Anvegård) pozwoliła miejscowym wyrównać stan rywalizacji. Tuż przed końcem spotkania piłkę meczową miała jeszcze na nodze Sanne Troelsgaard, ale choć niektóre zawodniczki Rosengård już podnosiły ręce w geście triumfu, uderzona przez ponad 100-krotną reprezentantkę Danii futbolówka o centymetry minęła prawy słupek bramki Linköping. A to oznacza z kolei tyle, że następna szansa na oficjalne przyklepanie jedenastego w historii klubu z Malmö nadarzy się dopiero za tydzień.

Emocji nie zabrakło także na pozostałych czterech stadionach, gdzie jednak po ostatnim gwizdku z trzech punktów w komplecie cieszyły się gospodynie. O ile zwycięstwa Djurgården nad Kungsbacką oraz Eskilstuny nad Limhamn Bunkeflo były niejako wliczone w koszty, o tyle faworyta w derbach Skanii wskazać było nie sposób. Piorunująca końcówka Vittsjö sprawiła jednak, że to drużyna prowadzona przez Thomasa Mårtenssona ostatecznie postawiła na swoim, a gościom do wywiezienia z okolic Hässleholm przynajmniej remisu nie wystarczyły nawet dwie kapitalne interwencje Therese Ivarsson na linii bramkowej. Do małej niespodzianki doszło natomiast na Myresjöhus Arenie w Växjö, gdzie po golach Öling oraz Holt osłabiany regularnie zespół ze Småland okazał się lepszy od rewelacyjnego w pierwszej fazie sezonu beniaminka z Örebro.


Komplet wyników:

Piteå – Göteborg 1-2 (Jakobsson 88. – Zigiotti 31., Hammarlund 42.)

Djurgården – Kungsbacka 3-0 (Jalkerud 57. (k), Helin 66., Lindwall 82.)

Vittsjö – Kristianstad 2-0 (Bott 80., De Jongh 87.)

Växjö – Örebro 2-1 (Öling 38., Holt 74. – S. Abrahamsson 2.)

Rosengård – Linköping 3-3 (Svava 45+2., Troelsgaard 82., Anvegård 88. – Larsson 44., 49., Hurtig 73.)

Eskilstuna – Limhamn Bunkeflo 1-0 (Okobi 62.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s