Fantastyczny spektakl w Malmö

db2a2491-6057-4ce1-8180-01fdce1dfe72

Michelle De Jongh jest wiosną w fenomenalnej dyspozycji strzeleckiej (Fot. Bildbyrån)

Czwartą kolejkę Damallsvenskan zainaugurowały piłkarki Växjö i Vittsjö. Spotkanie na Myresjöhus Arenie rozpoczęło się bardzo pechowo dla gospodyń, gdyż jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa urazu uniemożliwiającego dalszą grę doznała Nellie Karlsson. Coraz bardziej przetrzebiona kontuzjami defensywa ze Småland przez długi czas trzymała się naprawdę dzielnie, ale moment nieuwagi tuż przed przerwą sprawił, że to przyjezdne schodziły do szatni przy korzystnym dla siebie wyniku. Tove Almqvist przytomnie odegrała futbolówkę do Michelle De Jongh, a była zawodniczka Örebro po raz czwarty w tym sezonie zapisała swoje nazwisko w najważniejszej rubryce meczowego protokołu. Przepięknej urody gol nie pozwolił jednak piłkarkom z Vittsjö odnieść trzeciego z rzędu zwycięstwa, a wszystko przez całkowicie nieudaną próbę złapania Anny Anvegård na spalonym. Najlepsza snajperka Växjö zrobiła użytek ze złego ustawienia defensorek ze Skanii i – korzystając z prostopadłego podania Alexandry Jonasson – wyrównała stan rywalizacji. Więcej goli na Myresjöhus Arenie już nie padło, choć komplet punktów gościom mogły w samej końcówce zapewnić jeszcze Almqvist oraz rezerwowa Summer Green. Pozyskana z Chicago Red Stars napastniczka przegrała jednak pojedynek sam na sam z Moą Edrud, dzięki czemu dwa zespoły z ośrodków na literę V po raz pierwszy w historii bezpośrednich potyczek podzieliły się punktami.

W niedzielę swoich pierwszych ligowych punktów poszukać próbowały Kungsbacka oraz Limhamn Bunkeflo, ale odpowiednio Piteå i Eskilstuna okazały się zbyt wymagającymi rywalkami. Szczególnie boleśnie czwartą kolejkę wspominać będą piłkarki beniaminka, które w starciu z aktualnymi mistrzyniami Szwecji nie miały absolutnie nic do powiedzenia i gdyby tylko zawodniczki z Norrland były nieco bardziej skuteczne, to Moa Öhman wyciągałaby futbolówkę z siatki więcej niż pięć razy. Zdecydowanie bliżej wywalczenia przynajmniej remisu były natomiast podopieczne holenderskiej trenerki Renée Slegers, ale moment nieuwagi i pozostawienie bez opieki Felicii Karlsson w 60. minucie gry sprawiły, że komplet punktów odjechał autobusem na Tunavallen. Dynamiczna napastniczka United przeprowadziła rajd prawym skrzydłem i idealnie wypatrzyła dobrze ustawioną Kaisę Collin, a ubiegłoroczna królowa strzelczyń fińskiej ekstraklasy otworzyła w ten sposób swój bramkowy licznik na boiskach Damallsvenskan. Nieco bardziej wyrównanej potyczki spodziewaliśmy się w Sztokholmie, ale podrażniony pechową porażką w finale Pucharu Szwecji Kristianstad nie pozwolił piłkarkom Joela Riddeza na zbyt wiele. Mecz rozpoczął się nawet całkiem obiecująco dla miejscowych, gdyż w poprzeczkę trafiła Ogonna Chukwudi, ale później z każdą minutą to zespół ze wschodniej Skanii przejmował coraz większą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. O końcowym wyniku zadecydowały ostatecznie dwa stałe fragmenty gry, które na gole zamieniła tradycyjnie już bramkostrzelna defensorka KDFF Therese Ivarsson.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zdecydowanie najwięcej emocji towarzyszyło starciu na Malmö IP, gdzie miejscowy FC Rosengård podejmował jedenastkę z Göteborga. Mecz na szczycie nie zawiódł nawet najbardziej wybrednych malkontentów i stanowił fenomenalną reklamę piłki nożnej w szwedzkim wydaniu. Przyjezdnym zabrakło naprawdę niewiele, aby po raz pierwszy w historii pokonać odwieczne rywalki na ich terenie, choć jeszcze po dwóch kwadransach wydawało się, że to podopieczne Jonasa Eidevalla odniosą kolejne tej wiosny łatwe zwycięstwo. W początkowej fazie meczu zachwycaliśmy się przede wszystkim kapitalną postawą 16-letniej Hanny Bennison, która w 12. minucie – po zagraniu Johanny Kaneryd – po raz drugi tego popołudnia umieściła piłkę w bramce Loes Geurts. Nieco wcześniej wynik otworzyła liderka klasyfikacji strzelczyń Lisa-Marie Utland (kolejna asysta Anji Mittag) i w tamtym momencie mogliśmy jedynie zastanawiać się czy gościom uda się w Malmö uniknąć pogromu. Końcówka pierwszej połowy była jednak w wykonaniu zawodniczek z Göteborga piorunująca: najpierw po kapitalnej akcji całego zespołu (naprawdę warto obejrzeć ją w całości!) kontaktowego gola zdobyła najlepsza na placu Julia Zigiotti, a tuż przed zejściem obu drużyn do szatni niepewną interwencję Zeciry Musovic bezwzględnie wykorzystała Rebecka Blomqvist, wyrównując stan rywalizacji. Po przerwie szybko stało się jasne, że remis w tej potyczce w najmniejszym stopniu nie zadowala żadnej ze stron, w związku z czym ciekawie robiło się to pod jedną, to pod drugą bramką. Nieco bliżej wywalczenia kompletu punktów były chyba piłkarki z Västergötland, które w 88. minucie zmarnowały zdecydowanie najlepszą okazję, aby rozstrzygnąć ten niesamowity spektakl. Szarżującą Julię Roddar we własnym polu karnym sfaulowała Ebba Wieder, ale Musovic udanie zrehabilitowała się za błąd z pierwszej połowy, broniąc rzut karny wykonywany przez Vildę Bøe Risę i po ostatnim gwizdku Tess Olofsson zdecydowanie najwięcej powodów do zadowolenia mieli neutralni kibice.


Komplet wyników:

Vittsjö – Växjö 1-1 (Anvegård 71. – De Jongh 37.)

Limhamn Bunkeflo – Eskilstuna 0-1 (Collin 60.)

Kungsbacka – Piteå 1-5 (Asperot 63. – Jakobsson 6., Aronsson 25., Karlernäs 37. (k), Janogy 52., 57.)

Djurgården – Kristianstad 0-2 (Ivarsson 37., 82. (k))

Rosengård – Göteborg 2-2 (Utland 4., Bennison 12. – Zigiotti 39., Blomqvist 45.)

Linköping – Örebro 4-1 (Blackstenius 2., Hurtig 26., 67., Lennartsson 59. – Regnås 45+1.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s