Mistrzowski wyścig trwa

hp

Jeszcze nie wszystko stracone! – tak mogą myśleć w Piteå po zwycięstwie nad Hammarby (Fot. Bildbyrån)

Piłkarska niedziela w Szwecji upłynęła trochę w cieniu najważniejszych od wielu lat wyborów, ale jeśli ktoś wybrał spędzenie dzisiejszego popołudnia z Damallsvenskan, to z całą pewnością nie popełnił błędu. Fajerwerków w stylu wczorajszych goli Elin Rubensson czy Filippy Angeldahl tym razem nie obejrzeliśmy (choć strzał Niny Jakobsson prawdę mówiąc niewiele od nich odbiegał), ale Piteå oraz Kristianstad swoimi występami przekonały nas, że wciąż liczą się w walce nawet o mistrzowski tytuł. Po trzy punkty sięgnęła także bardzo solidna w rundzie jesiennej Eskilstuna, która za sprawą Mimmi Larsson w niespełna siedem minut ustawiła sobie mecz przeciwko Limhamn Bunkeflo.

Pierwsza połowa derbów Skanii nie była ekscytującym widowiskiem, ale to właśnie w niej rozstrzygnęły się losy tej potyczki. Zespół prowadzony przez Elisabet Gunnarsdottir wykazał się zdecydowanie większą dojrzałością i to ona okazała się kluczem do wywiezienia z Vittsjö kompletu punktów. Specjalne wyróżnienie za dzisiejszy występ należy się Ogonnie Chukwudi, która w 10. minucie dała się sfaulować Sandrze Adolfsson w polu karnym (jedenastkę na gola zamieniła Ivarsson), a dokładnie pół godziny później dośrodkowała idealnie na głowę swojej rodaczki Rity Chikwelu. Po przerwie do zdecydowanie bardziej odważnych ataków ruszyły gospodynie, ale ich wysiłki nagrodzone zostały jedynie honorowym trafieniem Clary Markstedt. Na więcej – pomimo naprawdę ambitnej postawy w końcówce – piłkarkom spod Hässleholm zabrakło już czasu, w związku z czym niezwykle ekspresyjnie reagujący przy linii bocznej duet trenerski Ross – Mårtensson (co ciekawe, obaj panowie zostali przedwcześnie odesłani przez Sarę Persson na trybuny!) musiał przełknąć gorycz drugiej z rzędu, ligowej porażki.

Cenne, wyjazdowe zwycięstwo odniosło także Piteå, które okazało się lepsze od stołecznego Hammarby. Osłabiona brakiem między innymi Emmy Holmgren drużyna ze Sztokholmu stosunkowo szybko dała się zaskoczyć rywalkom z Północy, a fatalny kiks Sejde Abrahamsson z zimną krwią wykorzystała Cecilia Edlund, już w 6. minucie dając swojemu zespołowi prowadzenie (asystę przy golu zapisała na swoim koncie bramkarka gości Cajsa Andersson). Podopieczne Stellana Carlssona poszły za ciosem i jeszcze przed przerwą udało im się poprawić rezultat, gdy w zamieszaniu podbramkowym największym sprytem wykazała się kapitanka ekipy z Norrbotten Ellen Löfqvist, a strzelanie na Hammarby IP już po zmianie stron zakończyła w niesamowicie efektowny sposób Nina Jakobsson. Pewne zwycięstwo gości oznacza, że Piteå wciąż nie rezygnuje ze sprawienia największej sensacji w nowożytnej historii szwedzkiego futbolu, choć bez wątpienia będzie o nią niezwykle trudno.

W dobrym stylu wygrała swój mecz Eskilstuna, która na Tunavallen nie dała najmniejszych szans rywalkom z Limhamn Bunkeflo. Można powiedzieć, że w pewnym sensie zadziałało tu prawo serii, gdyż piłkarki United jak dotąd wygrały wszystkie oficjalne spotkania przeciwko LB 07, nie tracąc w nich choćby jednego gola! Dziś również udało im się zachować czyste konto, choć przyjezdne kilka razy przetestowały aktualną dyspozycję Emelie Lundberg. Po stronie gospodyń łupem bramkowym podzieliły się natomiast Mimmi Larsson, Felicia Karlsson oraz rezerwowa Cajsa Åkerberg.

Komplet niedzielnych wyników:

Vittsjö – Kristianstad 1-2 (Markstedt 69. – Ivarsson 11. (k), Chikwelu 41.)

Hammarby – Piteå 0-3 (Edlund 6., Löfqvist 35., Jakobsson 61.)

Eskilstuna – Limhamn Bunkeflo 4-0 (Larsson 2., 7. (k), Karlsson 69., Åkerberg 89.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s