Bez niespodzianek

image (1)

Gol Tine Schryvers w doliczonym czasie gry rozstrzygnął mecz w Kristianstad (Fot. Bosse Nilsson)

Bez niespodzianek – tak w najkrótszy sposób można podsumować sobotnie granie na boiskach Damallsvenskan. Papierowi faworyci tym razem nie zawiedli, choć na stadionie w Kristianstad miejscowi fani na zwycięskiego gola musieli czekać aż 91 minut. Dopiero wtedy na rajd prawym skrzydłem zdecydowała się niezmordowana Amanda Edgren, a jej centrę skutecznie zamknęła nabiegająca na wprost bramki Växjö Tine Schryvers. Belgijska napastniczka, która tydzień temu została zmieniona już w pierwszej połowie, tym razem rozpoczęła spotkanie na ławce rezerwowych, ale gdy tylko otrzymała szansę od Elisabet Gunnarsdottir, robiła wszystko, aby na nowo zaskarbić sobie przychylność trenerki. Gol w doliczonym czasie gry był jedynie podsumowaniem jej naprawdę udanego występu, a wyładowywanie sportowej złości poprzez dobrą postawę na boisku (a nie na przykład niewiele wnoszące, bezsensowne wypowiedzi) jest czymś, co absolutnie zasługuje na pochwałę. Tej nie możemy niestety wygłosić pod adresem defensorek z Växjö, choć bardzo długo wydawało się, że to właśnie one kolejny raz zapewnią swojej drużynie czyste konto. Błąd w samej końcówce sprawił jednak, że beniaminek ze Småland tym razem wracał do domu z poczuciem ogromnego niedosytu.

Pretensji o końcowy rezultat nie mogli mieć za to w Hammarby, gdyż Eskilstuna była dziś zespołem po prostu lepszym w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Podopieczne Magnusa Karlssona strzelanie na sztokholmskiej murawie rozpoczęły stosunkowo szybko, bo już w trzeciej minucie. Z uderzeniem Felicii Karlsson poradziła sobie jeszcze Emma Holmgren, ale wobec dobitki Julii Tunturi podstawowa golkiperka szwedzkiej młodzieżówki była już całkowicie bezradna. Pomimo wielu okazji dla United, nadzieje gospodyń na korzystny wynik tliły się niemal do samego końca, ale ostatecznie zgasiła je efektownym, mierzonym lobem Cajsa Åkerberg. Pierwszy w sezonie gol dziewiętnastoletniej pomocniczki uspokoił za to stosunkowo licznie przybyłych do stolicy kibiców gości, którzy wcześniej łapali się za głowy po niecelnym strzale Tunturi i zmarnowanym przez Dahlkvist rzucie karnym. Zwycięstwo gości sprawia, że po tej serii spotkań oba kluby zrównały się punktami, ale to w Hammarby mają chyba nieco większe powody do niepokoju. Osiemnaście punktów do utrzymania w tym roku z całą pewnością nie wystarczy, terminarz także nie sprzyja, a forma sprzed letniej przerwy znów chyba gdzieś uleciała.

Analiza meczu w Malmö nie ma większego sensu, gdyż naprzeciw siebie stanęły zespoły, które najzwyczajniej w świecie powinny występować na różnych poziomach rozgrywkowych. Żeby było jeszcze zabawniej, szkoleniowiec gości Jonas Walfridsson postanowił posadzić na ławce swoje najlepsze, zdrowe piłkarki (Dieke, Pratt), a w bój posłać coś na kształt szkółki, wspomaganej kilkoma bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Żeby była jasność: dobrze, że w Kalmar zdają sobie sprawę, że kolejny sezon spędzą już w Elitettan, ale nie bardzo rozumiem w jaki sposób wystawienie kilku nastolatek ze świadomością, że za chwilę przyjmą dziesięć goli od Rosengård ma mentalnie zbudować te dziewczyny do tego, aby wiosną przyszłego roku skutecznie powalczyły na zapleczu ekstraklasy. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że hat-tricki zapisały dziś na swoim koncie Anja Mittag oraz Iva Landeka (Chorwatka dołożyła do tego jeszcze dwie asysty), ale na temat aktualnej dyspozycji klubu z Malmö nie dowiedzieliśmy się w ten sposób nic. Ale za to przynajmniej mogliśmy przez chwilę poczuć się jak fani Olympique Lyon oglądający popisy swojego klubu na ligowych boiskach. I to chyba największy pozytyw soboty w stolicy Skanii.

Komplet sobotnich wyników:

Kristianstad – Växjö 1-0 (Schryvers 90+1.)

Hammarby – Eskilstuna 0-2 (Tunturi 3., Åkerberg 85.)

Rosengård – Kalmar 10-0 (Mittag 6., 57., 71., Viggosdottir 11., Troelsgaard 14., 51., Landeka 36., 48., 53., Brown 90.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s