Pressing sposobem na Press

sajt-jpg

June Pedersen i Faith Ikidi – bez nich o zwycięstwo w Göteborgu byłoby zdecydowanie trudniej (Fot. Nyhetsbyrån)

Dwa remisy, sześć porażek, bilans bramek 3-21 – tak jeszcze kilka godzin temu przedstawiał się dorobek piłkarek z Piteå w wyjazdowych meczach z Göteborgiem. Dane te są już jednak całkowicie nieaktualne, gdyż krocząca tej wiosny od zwycięstwa do zwycięstwa ekipa z Norrbotten w gorące, majowe popołudnie dokonała kolejnego historycznego wyczynu. Jeśli do tej pory komuś wydawało się, że dorobek punktowy Piteå jest przede wszystkim wypadkową stosunkowo korzystnego terminarza na początku rundy wiosennej, to dzisiejszy dzień pokazał, że drużyna z dalekiej Północy w tym roku naprawdę planuje rzucić wyzwanie ligowym potentatom. I żeby było jeszcze ciekawiej, póki co realizuje ów plan z żelazną konsekwencją.

Toczone w niemal trzydziestostopniowym upale spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty było pojedynkiem dwóch taktycznych filozofii. Z tej batalii zwycięsko wyszedł ostatecznie Stellan Carlsson, który podobnie jak przed tygodniem Elisabet Gunnarsdottir w rywalizacji z Rosengård, postawił na wysoki pressing, a także otoczenie ścisłą opieką najgroźniejszej snajperki w zespole z Västergötland. Zagrożenia czyhającego ze strony Christen Press całkowicie zneutralizować się oczywiście nie udało, ale 98-krotna reprezentantka USA musiała włożyć mnóstwo wysiłku w wypracowanie sobie strzeleckiej okazji. Jak zwykle, kluczem do sukcesu Piteå okazała się postawa formacji defensywnej, na czele której niezmiennie stoi Nigeryjka Faith Ikidi. 31-letnia stoperka imponowała dziś nie tylko kryciem i przechwytami, ale również nienaganną techniką. Obrończyni z Afryki kilka razy bardzo odważnie wdała się w drybling na własnej połowie i za każdym razem wychodziła z niego zwycięsko! W przypadku większości defensorek taka gra najpewniej zakończyłaby się w końcu stratą i narażeniem swojej drużyny na niepotrzebne ryzyko, ale u Ikidi takiego niebezpieczeństwa zwyczajnie nie było.

Kibice z Göteborga mogą oczywiście narzekać, że gościom w kilku sytuacjach sprzyjało dziś szczęście i opinie te nie będą do końca pozbawione racji. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że o ile na przykład po strzale Beaty Kollmats futbolówka rzeczywiście mogła równie dobrze polecieć kilka centymetrów niżej, o tyle w wielu innych przypadkach brak dokładności zawodniczek Marcusa Lantza był następstwem ofiarnej postawy piłkarek z Piteå, które niejednokrotnie całym zespołem skutecznie broniły dostępu do bramki Cajsy Andersson. Podobnie ma się sprawa z sytuacją, która przyniosła gościom zwycięskiego gola; z jednej strony to naprawdę niesamowite, że kopniętej przez June Pedersen futbolówki nikt nie strącił, ale z drugiej trzeba docenić niezwykłą precyzję doświadczonej Norweżki, która uderzając z ponad czterdziestu metrów zmieściła piłkę tuż przy słupku bramki Jennifer Falk. O tym, że w strzale tym nie było przypadku najlepiej świadczy to, że Pedersen wiele lat temu na boiskach Damallsvenskan zdobyła już niemal identycznego gola. Żeby było jeszcze zabawniej, wówczas także miało to miejsce w rywalizacji z Göteborgiem.

Osiemnaście punktów po sześciu rozegranych meczach to wynik, którego przed sezonem nikt w Piteå z pewnością nie zakładał. Czy oznacza on, że do czekających je w najbliższych tygodniach pojedynków z Linköping i Rosengård, piłkarki z Norrbotten będą mogły podejść bez większej presji? A może będzie dokładnie odwrotnie i presja ta będzie w tej sytuacji podwójna? Przekonamy się już za kilka dni, choć nie da się ukryć, że w dalszej części sezonu odpowiednie nastawienie mentalne może stanowić różnicę między zrobieniem kolejnego wyniku ponad stan, a zapisaniem się na zawsze w historii Damallsvenskan jako zespół, który był sprawcą najbardziej sensacyjnego rozstrzygnięcia w historii ligi. Kolejny test czeka piłkarki z Laponii już za tydzień, a w rolę egzaminatorek wcielą się tym razem wciąż urzędujące mistrzynie kraju.

******

Na pozostałych stadionach dzień upłynął pod znakiem potyczek derbowych. Zdecydowanie najbardziej szumnie zapowiadano starcie dwóch klubów ze stolicy, ale na Tele2 Arenie nie obejrzeliśmy dziś ani frekwencyjnego rekordu, ani porywającego widowiska. Obejrzeliśmy za to zwycięstwo występujących w roli gości piłkarek Djurgården, choć szczególnie w drugiej połowie to Hammarby sprawiało wrażenie zespołu bardziej sposobiącego się do wyprowadzenia decydującego ciosu. Wystarczył jednak moment nieuwagi i jedno zbyt krótkie wybicie defensorek Bajen, aby tuż przed linią pola karnego futbolówkę przejęła Mia Jalkerud i mierzonym strzałem zapewniła swojej drużynie komplet punktów, przerywając jednocześnie trwającą od początku obecnych rozgrywek serię meczów bez zdobytego gola. Sympatycy Djurgåden zapewne zgodziliby się co do tego, że lepszego momentu na przełamanie napastniczka ze Sztokholmu po prostu nie mogła sobie znaleźć.

Niespodzianki nie było w Växjö, gdzie w pierwszych w historii szwedzkiej ekstraklasy derbach Småland miejscowe piłkarki okazały się lepsze od Kalmar. Gospodynie zwyciężyły ostatecznie 4-1, a bohaterką drużyny prowadzonej przez Pierre’a Fondina była autorka trzeciego gola Jelena Cankovic, która zanim sama wpisała się na listę strzelczyń, miała udział przy trafieniach Anvegård i Karlsson. Dla byłej piłkarki Barcelony był to kolejny niezwykle udany występ na boiskach Damallsvenskan.

Swoje zadanie wykonały także piłkarki Rosengård, które zwycięstwem 2-0 nad Vittsjö odkuły się za poniesioną w identycznych rozmiarach porażkę w Kristianstad. Bohaterką klubu z Malmö była tym razem Fiona Brown, która dwukrotnie (po razie w każdej z połów) znalazła sposób na pokonanie swojej rodaczki Shannon Lynn. Dominacja wicemistrzyń Szwecji przez większą część meczu nie podlegała żadnej dyskusji, ale w końcówce to piłkarki z Vittsjö przejęły inicjatywę i dwukrotnie były bliskie zdobycia gola kontaktowego. Strzał Michelle De Jongh okazał się jednak minimalnie niecelny, a z próbą Lindy Sällström doskonale poradziła sobie Zecira Musovic, wykazując się przy tym bardzo dobrym refleksem.

Komplet niedzielnych wyników:

4

5

6

1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s