Mistrz zatopiony w porcie Malmö

-nktv7Iwxae_XJWaGHC54DSjv9M

Limhamn Bunkeflo zwyciężył drugi mecz z rzędu (Fot. Mathilda Ahlberg)

Choć stadion Limhamn Bunkeflo znajduje się w dzielnicy portowej, mistrzynie z Linköping z pewnością nie zakładały, że w sobotnie popołudnie to ich statek pójdzie na dno. Jeśli jednak pierwszy i zarazem jedyny celny strzał w meczu oddaje się w 81. minucie, trudno liczyć na jakąkolwiek zdobycz punktową. Podopieczne Henrika Jensena rozegrały w Malmö kolejne, bezbarwne spotkanie i jak najbardziej zasłużenie odpłynęły odjechały w kierunku Östergötland z drugą, ligową porażką na koncie.

Zwycięstwo piłkarek ze Skanii mogło być jeszcze bardziej okazałe, gdyż grające z olbrzymią werwą gospodynie stworzyły sobie trzy stuprocentowe okazje do pokonania Matildy Haglund. Zastępująca Hildę Carlén 21-letnia golkiperka doskonale poradziła sobie w sytuacji sam na sam z Sofią Wännerdahl, a tuż przed przerwą z dziewięciu metrów fatalnie pomyliła się Elisa Lang Nilsson. Ów kiks nie był jednak dla napastniczki z Malmö aż tak bolesny, jak być może powinien, gdyż kilkanaście minut wcześniej to właśnie ona wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie. Okoliczności, w których gospodynie zdobyły zwycięskiego – jak się miało później okazać – gola były dość kuriozalne, gdyż zawodniczki z Linköping tak nieudolnie wyprowadzały futbolówkę spod własnej szesnastki, że w końcu Lisa Lantz oddała ją Lang Nilsson, a ta doskonale wiedziała, co zrobić z miłym, aczkolwiek nieoczekiwanym prezentem. Oczywiście, w tej sytuacji nie sposób nie pochwalić piłkarek Limhamn Bunkeflo za skuteczny, wysoki pressing, ale z drugiej strony zespół, który jeszcze dwa miesiące temu rywalizował z Manchesterem o awans do półfinału Ligi Mistrzyń, takich goli tracić po prostu nie powinien.

W drugiej połowie mistrzynie kraju ruszyły w końcu do nieco odważniejszych ataków, ale tak naprawdę dopiero w ostatnim kwadransie, za sprawą rezerwowych Sørensen i Rasmussen, pod bramką Emmy Lind zaczęło się robić nieco bardziej gorąco. Wcześniej, pomimo ambitnej postawy próbującej na wszelkie sposoby dyrygować drugą linią LFC Kosovare Asllani, gościom nie udawało się stworzyć realnego zagrożenia, a Natasha Dowie oraz Marija Banusic wyróżniały się przede wszystkim tym, że z łatwością dawały się łapać na spalonym. Zryw w samej końcówce mógł przynieść obrończyniom tytułu wyrównanie, ale gdyby tak się stało, gospodynie miałyby pełne prawo mówić o sporym rozczarowaniu. Tak się jednak nie stało, gdyż fortuna tym razem postanowiła nagrodzić te, które dziś zrobiły zdecydowanie więcej, aby dopisać do swojego dorobku trzy punkty. Dwa kolejne zwycięstwa i dwa kolejne czyste konta sprawiają, że w Limhamn chyba na dobre zapomnieli już o falstarcie na inaugurację i choć podstawowym celem klubu niezmiennie pozostaje utrzymanie, piłkarki LB 07 będą mogły jutro udać się na niedzielny wypoczynek na plaży w Bunkeflo z poczuciem dobrze wykonanego zadania. W odmiennych nastrojach przebiegać będzie za to regeneracja w Linköping, gdzie słoneczny weekend trzeba będzie poświęcić na analizę nawarstwiających się problemów oraz znalezienie sposobu na zminimalizowanie strat, których zespół z Östergötland poniósł już tej wiosny zdecydowanie zbyt wiele.

******

W niezwykle istotnym dla układu sił w dolnej połówce tabeli meczu, osłabiony brakiem Malin Diaz Djurgården pokonał 3-2 beniaminka z Kalmar. Zwycięstwo nad niżej notowanym rywalem nie przyszło jednak podopiecznym Joela Riddeza łatwo, a decydującego gola dopiero w 87. minucie zdobyła z rzutu karnego reprezentantka Holandii Sheila van den Bulk. Wcześniej to gospodynie dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, ale piłkarkom ze stolicy w obu przypadkach udawało się odrobić straty i to one w samej końcówce wyprowadziły decydujący cios. Sympatyków gości cieszyć może postawa rekonwalescentki Irmy Helin, która zarówno w ofensywie, jak i w defensywie była dziś absolutnie kluczową postacią swojej drużyny. Zawodniczki znad Bałtyku mogą natomiast zastanawiać się dlaczego drugi raz z rzędu, w ostatnich minutach, same tak bardzo skomplikowały sobie życie. Przecież zarówno czerwonej kartki Erin Gunther, jak i zagrania ręką Mathildy Johansson Prakt, spokojnie można było uniknąć.

Komplet sobotnich wyników:

f1

f2

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s