Półfinaliści w komplecie

27880081_190633848335603_1621320909807681536_n

Fot. Bildbyrån

Nie tak dawno zastanawialiśmy się, jak będzie wyglądać Puchar Szwecji w nowej formule, a tymczasem zupełnie niepostrzeżenie przychodzi nam podsumowywać historyczną fazę grupową. Choć nie wykreowała nam ona choćby jednej historii z gatunku cinderella story, które dla wielu kibiców są najpiękniejszym elementem tych rozgrywek, to i tak na nudę i brak emocji narzekać z pewnością nie mogliśmy. Ostatni weekend grupowych zmagań przyniósł nam bowiem między innymi epickie i okraszone pięcioma golami derby Skanii, awans mistrzyń z Linköping na podstawie … ubiegłorocznej tabeli ligowej, czy wreszcie mocno opóźniony lot piłkarek Djurgården do Luleå, w efekcie czego ostatniego półfinalistę poznaliśmy w nocy z niedzieli na poniedziałek. Mało? Zdecydowanie nie, wszak więcej wrażeń tej zimy dostarczyli nam chyba jedynie olimpijczycy w południowokoreańskim Pjongczangu.

Grupa 1

Wszystkie oczy skierowane były na Linköping, gdzie podopieczne Marcusa Walfridssona podejmowały na własnym boisku Göteborg. Przed ostatnią kolejką obie ekipy mogły pochwalić się identycznym dorobkiem punktowym i bramkowym, w związku z czym to bezpośredni mecz miał zadecydować o tym, która z drużyn zajmie ostatecznie pierwsze miejsce w grupie, premiowane awansem do półfinału. Przed przerwą zdecydowanie więcej do powiedzenia miały przyjezdne z Västergötland i to one po trafieniu Rebecki Blomqvist (i ogromnym błędzie Elin Landström) znajdowały się zdecydowanie bliżej celu. Była defensorka Göteborga zrehabilitowała się jednak w najlepszy możliwy sposób i to jej gol w 53. minucie meczu zapewnił aktualnym mistrzyniom Szwecji zwycięski remis. Podział punktów oznaczał bowiem, że to Linköping, dzięki wyższej lokacie na koniec ubiegłego sezonu, wciąż pozostaje w grze o puchar. Czy słusznie? Tę kwestię najpewniej omówimy szerzej w osobnym rozdziale. W drugim meczu tej grupy, pierwszoligowy Limhamn Bunkeflo bez większych problemów poradził sobie z beniaminkiem Elitettan, a po stronie zespołu z Malmö na listę strzelczyń wpisało się aż sześć piłkarek.

01

02

Grupa 2

Derbowy posmak sąsiedzkiej rywalizacji oraz przemożna chęć awansu do kolejnej fazy rozgrywek pozwoliły zawodniczkom Rosengård i Kristianstad stworzyć fenomenalne, piłkarskie widowisko. Pomimo wyjątkowo niesprzyjającej aury, obie ekipy wyszły na murawę Malmö IP z zamiarem walki na sto dziesięć procent i takie nastawienie sprawiło, że zanim upłynął pierwszy kwadrans, na tablicy wyników widniał rezultat 1-1 (na główkę Boye w identyczny sposób odpowiedziała Chikwelu). Przed przerwą raz jeszcze na prowadzenie wyszły gospodynie, ale w początkowej fazie drugiej połowy inicjatywa należała do gości, które za sprawą kolejnego trafienia Nigeryjki z Asaby znów doprowadziły do remisu. O zwycięstwie Rosengård ponownie przesądziła jednak znajdująca się obecnie w fenomenalnej dyspozycji Sanne Troelsgaard, która pokonując Brett Maron mierzonym strzałem tuż przy słupku, zapewniła obrończyniom tytułu dalszą grę o puchar. Z szansami na jego wywalczenie już kilka tygodni temu pożegnały się za to piłkarki z Vittsjö, które na koniec fazy grupowej wysoko pokonały najsłabszy w stawce Qviding.

03

04

Grupa 3

Większość z was z pewnością doskonale zna powiedzenie, że życie pisze zdecydowanie najlepsze scenariusze. W miniony weekend na własnej skórze mógł się o tym przekonać Jonas Björkgren, który w walce o awans do półfinału pokonać musiał drużynę, której zawdzięcza zdecydowanie najpiękniejsze chwile swojej trenerskiej kariery. Na Tunavallen sentymentów jednak nie było i choć Loreta Kullashi tym razem nie znalazła sposobu na pokonanie golkiperki rywalek, godnie zastąpiła ją w tej roli Cornelia Ellefors. Po przerwie, wykorzystując nienajlepsze ustawienie Jenny Wahlén, drugiego gola dla United dołożyła jeszcze Felicia Karlsson i stało się jasne, że to właśnie zawodniczki z Eskilstuny zagrają w półfinale. Efektownym akordem swój udział w pucharowych zmaganiach zakończyły także piłkarki z Uppsali, które po dwóch minimalnych porażkach, odprawiły z bagażem pięciu goli trzecioligowe Älvsjö.

05

06

Grupa 4

Na rozstrzygnięcia w tej grupie musieliśmy czekać najdłużej. Planowo odbyło się bowiem zaledwie jedno spotkanie, w którym to Hammarby pokonało Örebro po golu Almy Nygren. Rywalizacja o pierwsze miejsce w grupie opóźniła się ze względu na problemy piłkarek Djurgården z dotarciem do Luleå. Samolot ze sztokholmiankami na pokładzie wylądował ostatecznie w Norrbotten z siedmiogodzinnym poślizgiem i dzięki temu fani w Arcushallen mieli niepowtarzalną okazję obejrzeć wieczorno-nocny spektakl, którego bez względu na klubowe sympatie długo nie zapomną. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Nina Jakobsson strzałem z dystansu wyprowadziła Piteå na prowadzenie i w tym momencie to zespół z Laponii mógł szykować się do gry o finał krajowego pucharu. Ostatnia akcja meczu przyniosła jednak kolejny zwrot akcji, gdy do dośrodkowanej przez Malin Diaz piłki wyskoczyła Ingibjörg Sigurdardottir i strzałem głową zagwarantowała swojej drużynie remis na wagę pierwszego miejsca w grupie. To było najlepsze możliwe zakończenie bardzo długiego dnia – powiedział po ostatnim gwizdku szkoleniowiec Djurgården Joel Riddez i patrząc z perspektywy stolicy trudno się z nim w tej kwestii nie zgodzić.

07

08

Losowanie par półfinałowych odbędzie się dziś o godzinie 13:30, bezpośrednia relacja z wydarzenia na stronie Szwedzkiego Związku Piłki Nożnej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s