Ligowy niezbędnik – jesień 2017

aik_hb_42_4444-1280x853

Mobilizacja w AIK. Powrót tego utytułowanego klubu do Damallsvenskan już dawno nie wydawał się aż tak realny (Fot. Anders H)

Ostatnie dni przyniosły nam całą serię emocji reprezentacyjnych w wydaniu zarówno boiskowym, jak i pozaboiskowym, ale już chyba najwyższy czas, aby wrócić myślami na ligowe stadiony. Piłkarkom Damallsvenskan oraz Elitettan do rozegrania pozostały już tylko trzy kolejki i to właśnie one przyniosą nam odpowiedzi na wszystkie najważniejsze pytania sezonu 2017. Ponieważ zdecydowana większość spośród dwudziestu sześciu występujących na szczeblu centralnym klubów cały czas ma o co grać, warto przypomnieć, jak przedstawia się ich sytuacja w przededniu decydujących rozstrzygnięć. Kto najbardziej potrzebuje zwycięstw? Kto będzie mógł głęboko odetchnąć już w najbliższą niedzielę? Zapraszam na szczegółową analizę tego, co czeka nas w najbliższych tygodniach.

1

Na początek drugi sezon szwedzkiej gry o tron z Linköping i Rosengård w rolach głównych. Długo wydawało się, że rywalizacja o prymat w kraju rozstrzygnie się dopiero w ostatniej kolejce, ale całkowicie niewytłumaczalna niemoc drużyny z Malmö (tylko jedno zwycięstwo w sześciu ostatnich meczach) sprawiła, że zawodniczki z Östergötland mają w tej chwili do dyspozycji aż trzy piłki meczowe. Pierwszą z nich spróbują wykorzystać w Borlänge, drugą – u siebie przeciwko Eskilstunie, a trzecią w wyjazdowym starciu z Limhamn Bunkeflo. Czy jest w ogóle realne, aby ekipa Kima Björkegrena wypuściła niemal pewny tytuł z rąk? Cóż, w futbolu, szczególnie tym szwedzkim, nie możemy być pewni niczego, ale jednak trudno zakładać, aby tak solidna drużyna nagle zaczęła przegrywać wszędzie i z każdym. Jasne, Linköping z jesieni 2017 swoją grą nie porywa nikogo, ale skoro pomimo tego udało się zbudować tak dużą zaliczkę, to nie po to, aby teraz w najgłupszy możliwy sposób ją roztrwonić. Inna sprawa, że bez względu na to, co wymyślą w Östergötland, Rosengård powinien skupić się wyłącznie na wygrywaniu swoich meczów. Komplet zwycięstw w trzech ostatnich kolejkach do złota najpewniej i tak nie wystarczy, ale zagwarantowanie sobie występów w Lidze Mistrzyń 2018/19 oraz odbudowanie mocno nadwątlonego morale przed arcyważnym dwumeczem z Chelsea to i tak niesamowicie wysoka stawka i koniecznie trzeba o nią zawalczyć.

2

Gdy w 53. minucie meczu na LF Arenie czerwoną kartkę obejrzała Matilda Plan, mało kto wierzył, że przegrywająca wówczas dwiema bramkami Eskilstuna zdoła jeszcze tego dnia odrobić straty. Zdobyte w osłabieniu gole Petry Johansson oraz Olivii Schough sprawiły jednak, że piłkarki United nie tylko wywiozły z Norrbotten bezcenny punkt, ale także ustawiły się w niesamowicie komfortowej sytuacji w rywalizacji o miejsce na najniższym stopniu podium Damallsvenskan. Teraz wystarczy już tylko na przykład pokonać u siebie Göteborg i Vittsjö (bardzo możliwe, że do pełni szczęścia wystarczą nawet cztery punkty) i nikt nie odbierze drużynie Viktora Erikssona brązowych medali. Na potknięcie ekipy z Tunavallen mocno liczą za to Piteå oraz Djurgården, którym marzyłoby się, aby kwestię podium rozstrzygnąć w bezpośrednim starciu 12. listopada. Aby tak się stało, obaj pretendenci muszą jednak nie tylko nasłuchiwać pomyślnych wieści z Eskilstuny, ale przede wszystkim dopisać do swojego dorobku sześć punktów w dwóch najbliższych kolejkach, co z pewnością nie będzie łatwym zadaniem. Podopieczne Stellana Carlssona czeka bowiem między innymi wyjazdowy mecz z próbującym powrócić na właściwe tory uśpionym gigantem z Rosengård, zaś sztokholmianki zmierzą się z walczącymi zaciekle o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej Örebro oraz Göteborgiem.

3

W zasadzie od początku sezonu najwięcej przetasowań obserwujemy w dolnej części tabeli, więc chyba nikogo nie dziwi, że na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek w walkę o utrzymanie realnie zaangażowane jest niemal pół ligi. To znaczy, żeby być do końca precyzyjnym, utrzymania nie zagwarantowały sobie jeszcze także Kristianstad oraz Limhamn Bunkeflo, ale oba zespoły ze Skanii wydają się być na tyle bezpieczne, że nie umieszczamy ich w poniższej analizie. Znalazło się w niej za to miejsce dla Hammarby, co już samo w sobie powinno być olbrzymim sukcesem drużyny Olofa Unogårda. Przypomnijmy, że przed rozpoczęciem sezonu niemal wszyscy wieszczyli piłkarkom z Södermalm rok pełen porażek i upokorzeń, ale Julia Zigiotti, Filippa Angeldahl i reszta biało-zielonej armady na tyle skutecznie zamknęły usta malkontentom, że w utrzymanie ekstraklasy dla Hammarby zaczęli wierzyć nawet najwięksi sceptycy. I słusznie, bo jedno zwycięstwo lub dwa remisy w trzech ostatnich meczach powinny wystarczyć do tego, aby beniaminek ze Sztokholmu dokonał czegoś naprawdę wielkiego. W niezłym położeniu wydają się być także piłkarki z Vittsjö, które po raz pierwszy w historii swoich występów w Damallsvenskan lepiej prezentują się jesienią niż wiosną. Jeśli uda im się pokonać na własnym boisku Hammarby lub Örebro, to za rok do najsłynniejszej wsi w Europie znów przyjeżdżać będzie cała krajowa czołówka. Balansujące na granicy strefy spadkowej Kvarnsveden i Göteborg czeka w najbliższych tygodniach prawdziwa próba charakterów, choć to zespół z Dalarny na papierze znajduje się w nieco bardziej skomplikowanej sytuacji. Perspektywa zmierzenia się z Linköping oraz Rosengård, zwieńczona wyjazdem na niezwykle mało gościnny Vilans IP w Kristianstad sprawia, że kibicom w Borlänge pozostało liczyć na cud, któremu na nazwisko Chawinga. Dobrej postawy od swoich liderek z całą pewnością oczekuje także Stefan Rehn, gdyż po prostu nie wypada, aby drużyna, w której występują między innymi Pauline Hammarlund oraz Elin Rubensson miała pożegnać się z ekstraklasą. Na koniec warto pochylić się nad Örebro, które w niespełna dwa lata przebyło drogę z Ligi Mistrzyń do bram Elitettan. Oczywiście, na Behrn Arenie wierzą, że pokonanie kolejno Djurgården, Vittsjö i Göteborga nie jest wcale misją niemożliwą do wykonania, ale przecież podobne zapowiedzi słyszeliśmy przez niemal cały sezon. Gdyby jednak podopiecznym Elin Magnusson rzeczywiście udało się w ostatniej chwili odmienić swój los, to bylibyśmy świadkami bodajże najbardziej spektakularnego powrotu w historii szwedzkiej piłki.

4

Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że ewentualny awans Assi do Damallsvenskan byłby historią, która przyćmiłaby nawet obronę tytułu przez Linköping i odwołany mecz z Danią. Tyle tylko, że pomimo tego, iż to właśnie piłkarki z Risögrund na tę chwilę jako jedyne są zależne wyłącznie od siebie, terminarz ewidentnie nie jest ich sprzymierzeńcem. Trudny wyjazd do Falkenbergu, mecz z dominatorem z Växjö i na koniec starcie z bezpośrednim rywalem z Kalmar – tak wyglądają przeszkody, które muszą pokonać Polarne Dziewczyny, aby stać się największą rewelacją sezonu. Czy jest to w ogóle realne? Na pewno, ale łatwo nie będzie. Zdecydowanie bardziej przyjazna końcówka sezonu czeka natomiast stołeczny AIK, a komplet zwycięstw z niżej notowanymi Västerås, Hovås Billdal oraz Holmalund najprawdopodobniej pozwoli im po dwóch latach przerwy powrócić do krajowej elity. Dwa gole Amandy Fredriksson w ostatniej kolejce sprawiły, że o awansie wciąż marzą również w Kalmar, ale jednak scenariusz, w którym klubom ze Småland udaje się na koniec sezonu ustrzelić dublet, wydaje się mimo wszystko stosunkowo najmniej prawdopodobny.

5

W Mallbacken miała być walka o błyskawiczny powrót do ekstraklasy, ale szybko okazało się, że w tym roku piłkarki z Värmland znacznie częściej będą oglądały się za niż przed siebie. Przebudzenie Elin Nyman, Nkemjiki Ezurike oraz sióstr Stolpe w decydującej fazie sezonu sprawiło jednak, że najprawdopodobniej uda się uniknąć całkowitej katastrofy i w Sunne wciąż będzie miał siedzibę klub występujący na szczeblu centralnym. Problemów z utrzymaniem nie powinni mieć także w Sundsvall, gdzie z kolei w odpowiednim momencie formą błysnęła Kamerunka Nchout. Zdecydowanie bardziej nerwowo będzie za to w najbliższych tygodniach w Alingsås, Falkenbergu i Östersundzie, a sytuacji z pewnością nie ułatwia fakt, że zaledwie jedno z wymienionych miast przedłuży swoją przygodę z Elitettan o kolejny rok. Wydaje się, że najbliżej celu znajdują się na ten moment piłkarki Holmalund, ale tak naprawdę żadne rozstrzygnięcie nie będzie tutaj sensacją.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s