6. kolejka – zapowiedź

Linköping kontra Rosengård. Choć w najbliższy weekend piłkarskie emocje czekają nas (jak zresztą zwykle) w wielu zakątkach Szwecji, tym razem jeden mecz wysuwa się zdecydowanie na główny plan. Ale czy może być inaczej, skoro naprzeciwko siebie stają dwie eksportowe drużyny? Już samo to, że spotkaniu na Arenie Linköping poświęca się tyle uwagi w dniu, w którym hokejowa reprezentacja Szwecji rywalizuje z Finlandią o finał mistrzostw świata, świadczy o tym, że mamy do czynienia z czymś znacznie większym niż tylko rywalizacja o ligowe punkty. Na kilkanaście godzin przed pierwszym gwizdkiem najwięcej uwagi poświęca się wprawdzie kwestiom pozasportowym, ale już za moment analizować będziemy nie kontrowersyjną wypowiedź Marty, czy też relacje na linii Jack Majgaard Jensen – Therese Sjögran, a rajdy Lieke Martens, interwencje Magdaleny Eriksson i rywalizację Elli Masar z Claudią Neto w środku pola. W Malmö umieją liczyć i zdają sobie sprawę, że ewentualna porażka będzie oznaczała dziewięć punktów straty do najgroźniejszego rywala, co w przypadku zespołu uważanego za głównego faworyta rozgrywek trzeba byłoby rozpatrywać w kategoriach całkowitej klęski. W Linköping wiedzą, że otwiera się jedyna w swoim rodzaju szansa, aby w połowie maja uciec rywalkom ze Skanii na naprawdę bezpieczną odległość. Historia kazałaby upatrywać potencjalnych zwyciężczyń w gospodyniach, gdyż odkąd LFC na stałe przeniósł się na arenę wybudowaną z okazji EURO 2013, Rosengård jeszcze nigdy w Östergötland nawet nie zremisował. Z drugiej strony, drużyna pokroju Malmö wydaje się zbyt dobra piłkarsko, aby na tym samym stadionie przegrać sześć razy z rzędu. Bądźmy szczerzy, kreślenie jakiegokolwiek scenariusza w przypadku tej potyczki kompletnie mija się z celem, gdyż każdy z nich wydaje się być mniej więcej tak samo (nie)prawdopodobny. Piłkarską bitwę o Szwecję czas zacząć!

W cieniu meczu w Linköping, o swoje punkty będą walczyć pozostali ligowcy. Z dużą uwagą będziemy się przypatrywać rywalizacji na Valhalii, gdzie w sobotę zawita niepokonana w tegorocznych rozgrywkach Eskilstuna. Fenomenalna Malin Diaz, regularna Mimmi Larsson, odblokowana Olivia Schough i stosunkowo szczelna defensywa to niewątpliwie atuty zespołu Viktora Erikssona. Cze dzięki nim po raz kolejny uda im się zwyciężyć na zachodnim wybrzeżu? Chrapkę na to, aby przynajmniej na chwilę włączyć się do walki o medale mają także w Piteå. Aby tego dokonać, zawodniczki Stellana Carlssona muszą jednak koniecznie dopisać sobie komplet punktów w niedzielnym starciu z Vittsjö. W teorii – zadanie nie wydaje się tym z kategorii niewykonalnych, w praktyce – warto mieć się na baczności i uważać na prostopadłe piłki grane przez Emmi Alanen w kierunku szybkiej jak wiatr Lindy Sällström.

Niektórzy uważają, że najciekawiej jest w tym roku w dolnej połówce Damallsvenskan i trudno nie przyznać im racji. Sytuacja w okolicach strefy spadkowej zmienia się bowiem jak w kalejdoskopie, a absolutnie nikt nie chce stracić choćby małego dystansu do ligowego peletonu. Jest to postawa skądinąd słuszna, gdyż doskonale pamiętamy przynajmniej kilka przypadków klubów, które jesienią – choć punktowały równo z bezpośrednimi rywalami – nie były w stanie zniwelować poniesionych wiosną strat. W najbliższą sobotę obejrzymy trzy spotkania niezwykle istotne dla kolejności na miejscach 5-12. Dwa z nich odbędą się w Skanii, ale o ile zamykający chwilowo tabelę Kristianstad przystępuje do pojedynku z Hammarby w roli delikatnego faworyta, o tyle Limhamn Bunkeflo będzie musiało zaprezentować się znacznie lepiej niż przed tygodniem, jeśli marzy o pokonaniu stołecznego Djurgården. Komplet punktów jest jednak jak najbardziej w zasięgu podopiecznych Svena Sjunnessona, tym bardziej, że w zespole ze stolicy na pewno nie zagra kontuzjowana van den Bulk. Nie mniej interesująco będzie na Ljungbergsplanen, gdzie miejscowe Kvarnsveden podejmie wciąż szukające własnej tożsamości Örebro. Znów możemy nastawiać się na rywalizację Addo, Roddar i Chawingi z przeważającymi siłami wroga, choć w najbliższej kolejce równie ważnym wydarzeniem z perspektywy gospodyń jest powrót na boisko Michaeli Hermansson. Obrończyni z Dalarny i jednocześnie wychowanka klubu z Borlänge kilka miesięcy temu zdecydowała się zawiesić piłkarską karierę, ale w obliczu obecnej sytuacji kadrowej klubu, zdecydowała się powrócić do czynnego uprawiania sportu. Czy Hermansson okaże się talizmanem, który na przykład pozwoli Kvarnsveden rozegrać pierwszy od niemal dwóch lat mecz na zero z tyłu? Oj, to byłby dopiero efektowny comeback!

omg6_01

omg6_02

omg6_03

omg6_04

omg6_05

omg6_06

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s