Rosengård na autostradzie do Cardiff

W obecnej edycji piłkarskiej Ligi Mistrzyń FC Rosengård nie mógł raczej narzekać na wyniki kolejnych losowań, więc nawet trudno się dziwić, że przyzwyczajona do takich właśnie rozstrzygnięć większość sympatyków ekipy z Malmö obstawiała, że na etapie walki o najlepszą czwórkę kontynentu ich klub czekać będzie podróż do Hiszpanii lub Danii. Szczęśliwy trend rzeczywiście został podtrzymany, w związku z czym drużyna Jacka Majgaarda spróbuje przełamać klątwę ćwierćfinału pojedynkiem z FC Barceloną. Nie da się ukryć, że dzisiejsze losowanie najprościej byłoby podsumować w czterech słowach: mogło być znacznie gorzej. Wicemistrzynie Hiszpanii to bez najmniejszych wątpliwości zespół potrafiący grać w piłkę (w dodatku całkiem nieźle), ale z drugiej strony trudno zaprzeczyć, że w trzeciej dekadzie marca bezpieczniej jednak wybrać się do stolicy Katalonii, która swoją drogą o tej porze roku jest wyjątkowo piękna, niż do Lyonu czy Wolfsburga, a przecież na tych rywali również można było trafić (dwie największe potęgi ostatecznie wpadły na siebie, w związku z czym na pewno nie obejrzymy w czerwcu drugiego z rzędu superfinału).

Nie lekceważąc Barcelony, musimy jednak jasno powiedzieć, że chyba po raz pierwszy od kilkunastu lat FC Rosengård jest na papierze wyraźnym faworytem w swej ćwierćfinałowej parze i nie wykorzystać tak ogromnej szansy byłoby po prostu żal. Tym bardziej, że dziś uchylone zostały nie tylko drzwi do dawno niewidzianego w Skanii półfinału, ale także do wielkiego finału w Cardiff. Wolfsburg i Lyon, czyli jedyne kluby, których w Malmö się obawiano, znalazły się bowiem po przeciwnej stronie drabinki, a obaj potencjalni przeciwnicy w grze o finał absolutnie nie jawią się jak przeszkody nie do przeskoczenia. Jeszcze oczywiście nie czas na to, aby rozglądać się za hotelami w największym mieście Walii, gdyż ani w Paryżu, ani tym bardziej w Monachium nikogo nie przerazi perspektywa ewentualnego wyjazdu do Malmö, ale na dziś liczy się jednak przede wszystkim to, że szans na naprawdę sympatyczny wynik dziesięciokrotne mistrzynie Szwecji nie straciły już podczas losowania. Na szczęście, najgorszego ze scenariuszy udało się uniknąć, a na dodatek wszystko wskazuje na to, że ze szwedzkiej perspektywy wiosna (a mamy nadzieję, że i lato) z Ligą Mistrzyń zapowiada się niezwykle emocjonujaco.


Zestaw par 1/4 finału Ligi Mistrzyń:

Fortuna Hjørring – Manchester City WFC

FC Rosengård – FC Barcelona

VfL Wolfsburg – Olympique Lyon

FC Bayern Monachium – Paris Saint-Germain


Zestaw par 1/2 finału Ligi Mistrzyń:

Rosengård/Barcelona – Bayern/PSG

Hjørring/Manchester – Wolfsburg/Lyon

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s