16. kolejka – zapowiedź

Ostatnia „jednodniowa” kolejka Damallsvenskan przyniosła nam mnóstwo emocji i w zasadzie nie widzę powodów, aby w niedzielę miało być inaczej. Na boisko wybiegną przecież dokładnie te same drużyny, tak samo żądne punktów, a jedyną różnicę stanowić będzie układ par.

Jako pierwsze wyjdą na boisko piłkarki Örebro i Kvarnsveden, co już samo w sobie powinno być gwarantem dobrego widowiska. Gospodynie, choć w letnim okienku transferowym solidnie się wzmocniły, wciąż nie potrafią jesienią wygrać meczu i na pewno spróbują przerwać tę passę w starciu z beniaminkiem. Tyle tylko, że drużyna z Dalarny już nie jeden raz udowadniała, że potrafi mocno uprzykrzyć życie teoretycznie silniejszemu rywalowi, a na dodatek ma w swoim składzie piłkarkę, która niemal w pojedynkę potrafi przesądzić o losach meczu. Na Behrn Arenie wydarzyć może się zatem absolutnie wszystko.

Wydaje się, że niezbyt wymagające zadanie czeka w niedzielne popołudnie obu liderów, ale zarówno wzmocnione sportowo i finansowo Kristianstad, jak i nieobliczalne Vittsjö, z pewnością postarają się o jakąś niespodziankę. O ile w Linköping martwią się przede wszystkim liczebnością kadry, o tyle derby Skanii będą dla obu klubów okazją do wyrównania ubiegłorocznych rachunków. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie Vittsjö było dosłownie o krok od historycznego zwycięstwa nad Rosengård, ale dwa poważne błędy sędzi prowadzącej tamto spotkanie w połączeniu ze zdolnościami aktorskimi Ramony Bachmann dały wówczas mistrzyniom Szwecji remis. Możemy być pewni, że tym razem FCR zechce w sposób bardziej wyraźny podkreślić swoją piłkarską wyższość.

Niezmiennie ciekawie wygląda walka o ligowy byt, choć akurat Mallbacken wydaje się wypisywać z niej na własne żądanie. Ekipa z Sunne ostatnimi czasy albo nie gra w ogóle, albo gra przez trzydzieści minut, a to zdecydowanie za mało, aby marzyć o utrzymaniu. W niedzielę piłkarki z Värmland poszukają punktów w Eskilstunie, ale – choć podopieczne Viktora Erikssona również nie zachwycają formą – ciężko liczyć na to, że właśnie na Tunavallen uda im się wygrać pierwszy od 15. czerwca mecz, choć ostatnie zwycięstwo Mallbacken odniosło właśnie w starciu z Eskilstuną.

W północnej części kraju wszyscy żyją już derbami Norrland. Sześć ostatnich meczów o punkty pomiędzy Piteå i Umeå kończyło się remisami, bez względu na to, które miejsca zajmowały w tabeli zainteresowane kluby. Czy i tym razem na LF Arenie nie doczekamy się rozstrzygnięcia? Trudno przewidzieć, wszak derby żądzą się własnymi prawami. Równie zacięte i wyrównane były w ostatnich latach pojedynki Djurgården z Göteborgiem, a rywalizacja drużyn z dwóch największych szwedzkich miast nadawała im jeszcze dodatkowego smaczku. Czy jutro podopiecznym Stefana Rehna uda się zabrać na zachodnie wybrzeże komplet punktów, czy może zostanie on z piłkarkami Yvonne Ekroth w stolicy?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s