Czas na bal półmetkowy

Jo-Anne Cronquist była bohaterką pucharowej edycji derbów Malmö (Fot. Skånska Dagbladet)

To jest ten moment! Już dziś, po długiej i pełnej reprezentacyjnych emocji przerwie powraca nasza ulubiona liga i od razu serwuje nam danie, na które przynajmniej w jednym szwedzkim mieście fani futbolu czekali chwili, gdy awans piłkarek Malmö FF do elity stał się faktem. Przedsmak tej rywalizacji obejrzeliśmy już w fazie zasadniczej Svenska Cupen, gdzie o awansie Rosengård przesądziło trafienie Jo-Anne Cronquist w przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Młoda defensorka w jednej chwili została wówczas wrogiem numer jeden dla błękitnej części miasta i pozostaje mieć nadzieję, że dzisiejsza konfrontacja – bez względu na jej ostateczne rozstrzygnięcie – nie wygeneruje nam aż takiej dawki negatywnych emocji. Choć o tym, że na trybunach będzie gorąco, jesteśmy przekonani na 2025 procent, a gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, to wystarczy posłuchać, jak mobilizują się na piątkowy wieczór sympatycy tegorocznego beniaminka. A mają ku temu powody jak najbardziej zasadne, gdyż to właśnie MFF przystępuje do wyczekiwanej batalii w roli delikatnego faworyta. Derbowe potyczki mają jednak swój wyjątkowy, niepowtarzalny urok, więc obrończyń mistrzowskiego tytułu nie tyle nie skreślamy, co po prostu nie będziemy postrzegać ich ewentualnego sukcesu w kategoriach niespodzianki. Tym bardziej, że Aleksandra Pobiegajło, Thea Sørbo, Elli Pikkujämsä, czy wreszcie doskonale znane szwedzkim kibicom golkiperka Samantha Murphy i napastniczka Anam Imo będą wyjątkowo zmotywowane, aby zaliczyć efektowny i niezapomniany debiut w nowych barwach.

W piątkowy wieczór obejrzymy jeszcze trzy inne starcia na poziomie Damallsvenskan, lecz na pierwszy plan w tym zestawie wysuwa się konfrontacja Linköping i Växjö. Oba zespoły wiosną rozczarowywały z niebywałą wręcz konsekwencją i zamiast okupować bezpieczne lokaty gdzieś w środku stawki, póki co solidarnie muszą drżeć o ligowy byt. W Östergötland postawili wszystko na jedną kartę, a powierzenie losów zespołu w ręce szkockiego menedżera Willy’ego Kirka może stać się momentem zwrotnym w najnowszej historii tego utytułowanego klubu. Niewiadomą pozostaje jedynie, czy zwrot ten wykonany zostanie w kierunku powrotu do lat świetności, czy może w stronę Elitettan. Oba warianty póki co jawią się jako mniej więcej tak samo prawdopodobne, bo o ile boiskowe wady i zalety Emmy Lennartsson, czy Vilmy Koivisto znaliśmy na wylot, o tyle amerykańsko-japoński letni zaciąg przynajmniej na tę chwilę stanowi ogromną niewiadomą. Z dużą dozą niepewności rozgrywki wznawiają także w Växjö, bo choć tam podobnej rewolucji nie zaobserwowano, to forma kluczowych zawodniczek klubu wydaje się być równie zagadkowa, a problemy natury zdrowotnej życia trenerowi Unogårdowi ani trochę nie ułatwiają. Zdecydowanie spokojniej powinno być w dwóch pozostałych spotkaniach, choć o ile Hammarby raczej bez historii powinno uporać się z beniaminkiem z Alingsås, o tyle Bromma kilka razy potrafiła nas już w ostatnim czasie zaskoczyć i na miejscu zawodniczek z Norrköping tak na wszelki wypadek mielibyśmy się jednak na baczności.

Starcia sobotnio-niedzielne to kolejna część sagi pod tytułem Häcken vs Djurgården. W tej konfiguracji boiskowe rozstrzygnięcia często przeczą logice, lecz tym razem gospodynie zrobią wszystko, aby niespodziewanie wywalczonego fotela liderek tak od razu nie oddać, a niejako przy okazji koronować się mistrzyniami półmetka. Realizacja tego planu wydaje się o tyle prostsza, że pomimo zakusów z największych, europejskich firm, jak dotąd trenerowi Lindowi udało się zatrzymać cały trzon zespołu, a dodatkowo umowy z klubem z Hisingen przedłużyły Felicia Schröder oraz Anna Anvegård. Fani na zachodnim wybrzeżu na pewno zastanawiają się, czy pozyskana latem Faith Chinzimu okaże się ogólnokrajową sensacją na miarę Tabithy Chawingi, lecz odpowiedzi na to pytanie w najbliższych godzinach najpewniej jeszcze nie poznamy. Być może jednak będziemy mieli sposobność dostąpić zaszczytu podziwiania debiutu na boiskach Damallsvenskan reprezentantki Korei Casey Phair, która niedawno na zasadzie krótkoterminowego wypożyczenia przeniosła się do Dumy Sztokholmu z amerykańskiego Angel City FC. Po dłuższej przerwie do gry powraca także rodaczka ostatniej z wymienionych Hwa-Yeon Son, a prowadzony przez trenera Syberyjskiego AIK postara się rzucić wyzwanie tradycyjnie osłabianemu w tej fazie sezonu Kristianstad. Niedzielna batalia Vittsjö z Piteå zapowiada się jako klasyczny mecz dla koneserów boiskowej walki, lecz chociażby ze względu na potencjalne debiuty Danieli Galic (po stronie gospodyń), a także Shiho Matsubary oraz Amiry Ali (po stronie gościń), warto także na chwilę skierować uwagę w stronę najpopularniejszej w Europie pierwszoligowej, piłkarskiej wsi.

Leave a comment