Żegnaj, Europo!

contentmedium

Beata Kollmats zupełnie nie radziła sobie z ofensywną siłą Lyonu (Fot. Getty Images)

Starcie pierwszej z ostatnią drużyną grupy D wyglądało dokładnie tak, jak stereotypowo wyobrażalibyśmy sobie klasyczną potyczkę lidera z outsiderem. Niestety, spora w tym zasługa samych piłkarek Häcken, które robiły naprawdę bardzo wiele, aby ułatwić rywalkom z Lyonu zadanie. A kolejne, tracone przez wicemistrzynie Szwecji gole napawały nas coraz większą beznadzieją, bo jak tu konkurować z najlepszymi w Europie, jeśli popełnia się seryjnie tak podstawowe, nijak nie pasujące do standardów Ligi Mistrzyń błędy.

Nie mamy pojęcia, czy trener Robert Vilahamn lubi grać w bingo, ale wczoraj wieczorem szkoleniowiec Häcken jak najbardziej mógł odhaczyć na liście w zasadzie wszystkie boiskowe zdarzenia, których w meczu z francuskim hegemonem chcieliśmy uniknąć. Mnożyły się straty na własnej połowie, szwankowała celność podań w poprzek placu gry, a boczne defensorki wielokrotnie traciły futbolówkę na rzecz zawodniczek Lyonu w newralgicznych sektorach boiska. To jednak nie wszystko, gdyż znów dały o sobie znać szkolne błędy indywidualne, dzięki którym rywalki nawet nie musiały się specjalnie wysilać, aby wpisywać się po kolei na listę strzelczyń. Jasne, możemy mówić, że na przykład gol na 1-0 był wypadkową szczęścia i przytomności umysłu Catariny Macario, ale zadajmy sobie pytanie, czy reprezentantka USA oddałaby w taj akcji jakikolwiek strzał, gdyby nie wydatna pomoc ze strony Beaty Kollmats. Stoperka z Hisingen miała swój udział także przy drugim golu dla Lyonu, kiedy to pozwoliła Adzie Hegerberg na zdobycie jednej z najłatwiejszych bramek w karierze. Nawiasem mówiąc, norweska napastniczka w identyczny sposób trafiała już do siatki rywalek kilkaset razy, ale jak widać cały czas ten stosunkowo prosty schemat jest w stanie rozmontować niejedną formację defensywną świata. Inna sprawa, że kapitalną pracę dla swojej klubowej koleżanki zrobiła w tej konkretnej sytuacji Selma Bacha, potwierdzając tym samym status jednego z największych odkryć rundy jesiennej nie tylko na francuskich boiskach. W ostatnim kwadransie zawodniczki z Lyonu dołożyły jeszcze dwa kolejne gole; najpierw do meczowego protokołu wpisała się doświadczona Amandine Henry, wykorzystując błąd Filippy Curmark przy próbie wyprowadzenia piłki, a przysłowiową wisienką na torcie okazało się trafienie po stałym fragmencie gry. Wiemy skądinąd, że po meczach przeciwko Benfice i Bayernowi to właśnie ten element ćwiczony był przez piłkarki z Hisingen najbardziej intensywnie, ale wystarczyła chwila nieuwagi i machnięcie się Johanny Kaneryd, aby Melvine Malard do spółki z Janice Cayman ustaliły wynik rywalizacji.

W poprzednim akapicie pojawiło się kilka nazwisk piłkarek Häcken, ale trzeba mieć na uwadze fakt, że nie były one jedynymi, którym przytrafiały się w omawianym tu meczu kompletnie niewytłumaczalne kiksy. Bardzo niebezpieczne straty zaliczały chociażby Anna Csiki, czy wczorajsza jubilatka Hanna Wijk, ale ich błędy nie prowadziły w linii prostej do kolejnych goli dla Lyonu. Nie jest to jednak w żadnym stopniu okoliczność łagodząca, podobnie zresztą jak w przypadku Luny Gevitz, która tak wiele razy została wsadzona przez francuską ofensywę na karuzelę, że w najbliższym czasie nie musi wybierać się w tym celu do parku rozrywki. Czy zatem w zespole wicemistrzyń Szwecji ktokolwiek zasłużył na wyróżnienie? Owszem, jak najbardziej znaleźliśmy dwie takie piłkarki, dzięki którym wynik wczorajszej rywalizacji nie prezentuje się jeszcze mniej ekskluzywnie. Jedną z nich jest oczywiście Jennifer Falk i jeśli ten mecz miał być pożegnaniem 28-letniej golkiperki z Hisingen, to ręce aż same składają się do oklasków. Interwencje po strzałach Delphine Cascarino, czy Janice Cayman były naprawdę najwyższej próby, a nie zapominajmy przecież o wszystkich momentach, kiedy to błyskawiczna reakcja bramkarki Häcken pozwoliła naprawić błędy koleżanek z formacji defensywnej. Drugą piłkarką zasługującą na pochwałę jest natomiast Stina Blackstenius, która na stadionie w Lyonie rozegrała jeden z lepszych meczów w obecnej edycji Ligi Mistrzyń. I bardzo szkoda, że szczególnie w drugiej połowie nie bardzo miała z kim grać, bo jej przegląd pola i wysoka celność podań naprawdę mogły przełożyć się w ofensywie na coś zdecydowanie bardziej konstruktywnego. Przebłyski solidnej gry miały ponadto Johanna Kaneryd oraz Elin Rubensson, ale to wszystko było zdecydowanie zbyt mało na dobrze dysponowany Lyon. Debiutancka przygoda z odnowioną Ligą Mistrzyń kończy się zatem dla Häcken piątą porażką w sześciu grupowych meczach i gdybyśmy mieli z dzisiejszej perspektywy przewidywać przyszłość, to trudno wyobrazić sobie, aby klub z Västergötland miał za rok znów zameldować się w gronie szesnastu najlepszych drużyn w Europie. Tym bardziej, że przez kwalifikacje będzie musiał przechodzić w zdecydowanie bardziej wymagającej ścieżce ligowej. Niezmiennie mamy jednak nadzieję, że mityczne wnioski z lekcji udzielonych przez Lyon i Bayern zostaną jednak wyciągnięte, bo mocne Häcken jest czyś, czego szwedzka piłka niewątpliwie potrzebuje.


15.12.2021.

Liga Mistrzyń 2021/22 – grupa D

Olympique Lyonnais 4-0 BK Häcken

1-0 Macario 35., 2-0 Hegerberg 52., 3-0 Henry 76., 4-0 Cayman 79.

Lyon: Endler – Carpenter, Buchanan, Renard, Morroni (59. Cayman) – Mbock Bathy (78. Julini), Henry (83. Banyahia) – Cascarino (59. Malard), Macario (78. Bruun), Bacha – Hegerberg

Häcken: Falk – Wijk, Gevitz, Kollmats, Ökvist – Rubensson, Curmark – Kaneryd, Larsen (80. Karlernäs), Csiki (57. Gejl) – Blackstenius


W drugim meczu grupy D Bayern Monachium pewnie pokonał Benfikę Lizbona po golach Karoliny Vilhjalmsdottir, Lei Schüller, Giulii Gwinn oraz Klary Bühl. Mistrzynie Niemiec umocniły się tym samym na drugim miejscu w grupie i wraz z Lyonem awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Klub ze stolicy Portugalii zakończył natomiast grupową rywalizację na trzeciej lokacie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s