Duński dynamit odpalił w końcówce

EShkc4ZXkAEmJD7

Pomimo porażki, szwedzka defensywa skutecznie powstrzymała Pernille Harder (Fot. Bildbyrån)

Dziesięć zmian w wyjściowej jedenastce, dwadzieścia pięć minut dobrej gry i druga porażka w trakcie portugalskiego zgrupowania – tak przedstawiają się najważniejsze liczby szwedzkiej kadry po dzisiejszym starciu z reprezentacją Danii. Zespół Petera Gerhardssona po raz pierwszy podczas kadencji obecnego selekcjonera przegrał trzeci mecz z rzędu, choć jeszcze pod koniec pierwszej połowy wydawało się, że to Szwedki mają całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Jeśli jednak popełnia się tak proste błędy, jak w 92. minucie, to trudno oczekiwać, że przełoży się to na jakikolwiek korzystny rezultat.

A przecież zaczęło się całkiem obiecująco, co – biorąc pod uwagę eksperymentalnie zestawiony skład – było nawet w jakimś stopniu niespodzianką. Dunki, które nie oszczędzały swoich największych gwiazd, w początkowej fazie meczu zderzyły się z masywną, żółto-niebieską ścianą i żadnym sposobem nie potrafiły jej sforsować. Agresywny, wysoki pressing Szwedek powodował, że rywalki miały ogromne trudności nie tylko z zawiązywaniem składnych akcji ofensywnych, ale nawet ze spokojnym rozgrywaniem piłki na własnej połowie boiska. A o tym, jak opłakane mogą być tego skutki, w 11. minucie przekonała się Luna Gewitz. Stoperka Guingamp wykonała bardzo niedokładne podanie, które bez zbędnych refleksji przecięła Jessica Samuelsson i błyskawicznie dostrzegła wychodzącą na pozycję Linę Hurtig. Dynamiczna skrzydłowa Linköping nie robiła sobie wiele z asysty dwóch duńskich obrończyń i pewnym strzałem przy lewym słupku pokonała nową golkiperkę Djurgården Kathrine Østergaard Larsen. Gol ten, choć strzelony po ewidentnym błędzie, był jednak nagrodą za niezwykle udane wejście w mecz naszych piłkarek, które do pewnego momentu nie pozwalały na wiele podopiecznym Larsa Søndergaarda. Dunkom niewiele pożytku przynosiły nawet seryjnie bite rzuty rożne, a najgroźniejszą przed przerwą sytuację pod bramką debiutującej w kadrze Jennifer Falk sprokurowała przypadkową interwencją Magdalena Eriksson. Bramkarka z Göteborga bezbłędnie zachowała jednak czujność i koncentrację.

Sporą przesadą byłoby stwierdzenie, że obraz gry po przerwie uległ diametralnej zmianie, ale faktem jest, że Dunki coraz częściej i coraz bardziej konkretnie meldowały się na szwedzkiej połowie. I szybko zebrały tego owoce, a w roli głównej wystąpiła doskonale znana nam z boisk Damallsvenskan Sofie Svava. Dziewiętnastolatka z Rosengård zbiegła do linii końcowej i wrzuciła idealną piłkę na głowę nabiegającej na wprost bramki Stiny Larsen, a pozostawiona bez opieki napastniczka Fleury spokojnie dopełniła formalności. Inna sprawa, że w tej sytuacji szwedzkie stoperki – nie po raz ostatni tego dnia – zachowały się bardzo niefrasobliwie. O wyniku 1-1 można było powiedzieć tyle, że był on stosunkowo sprawiedliwy dla obu stron, gdyż od pewnego momentu gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a dogodnych sytuacji pod obiema bramkami było jak na lekarstwo. Tę najlepszą stworzyły sobie jednak Szwedki, gdy po przytomnym rozegraniu Angeldal i fenomenalnym podłączeniu się do akcji Hanny Glas, piłkę meczową miała na nodze Hurtig. Strzelczyni gola na 1-0 przegrała jednak pojedynek sam na sam z Kathrine Larsen i na tablicy wciąż utrzymywał się rezultat remisowy. Pomyłka ta okazała się o tyle kosztowna, że w doliczonym czasie gry kolejny raz sprawdziło się stare, piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach. Amanda Ilestedt próbowała znaleźć podaniem Caroline Seger, ale zrobiła to tak niedokładnie, że szybka niczym błyskawica Janni Thomsen wyprowadziła z tego zwycięską, duńską kontrę. Młoda piłkarka Aarhus bez większych problemów wygrała pojedynek biegowy z kapitanką Rosengård i prostopadłym podaniem wypuściła w bój Nanne Christiansen, która nie zważając na próbującą zapobiec nieszczęściu Falk, bez litości umieściła futbolówkę w szwedzkiej bramce.

Porażka w trybie last minute boli zawsze, nawet jeśli zostanie poniesiona w meczu towarzyskim. A ból ten jest dodatkowo spotęgowany, gdy decydującego gola traci się po błędzie, który na tym poziomie po prostu nie powinien mieć miejsca. Minusy nie mogą jednak całkowicie przesłonić nam plusów, a ten na pewno możemy postawić przy nazwisku Liny Hurtig, która szczególnie w pierwszej połowie była zdecydowanie najlepszą piłkarką na murawie w Lagos. Za swoich zadań bez zarzutu wywiązywała się także ustawiona na przeciwległej flance Madelen Janogy, choć występ obu szwedzkich skrzydłowych byłby jeszcze bardziej imponujący, gdyby otrzymały one należyte wsparcie od swoich wahadłowych. Tak, zarówno Jessica Samuelsson, jak i Hanna Glas miały przebłyski naprawdę dobrej gry i niewiele brakowało, a obie brałyby udział w akcjach bramkowych, lecz na dystansie całego meczu od każdej z nich mamy prawo oczekiwać więcej. Swoje momenty miały także odpowiedzialna za rozegranie Filippa Angeldal oraz najbardziej stabilna w defensywnym kwartecie Nathalie Björn, choć i one nie ustrzegły się pojedynczych błędów. A debiutantki? Jennifer Falk sama przyznała po meczu, że jej występowi towarzyszyły dziś całkiem spore nerwy i niestety w kilku sytuacjach dało się to zauważyć. Golkiperka Göteborga nie ponosi wprawdzie całkowitej winy na żadną z wpuszczonych bramek, ale w jej grze brakowało jednak tej pewności, którą potrafi wyróżniać się na boiskach ligowych. Zupełnie bezbarwny występ zanotowała na lewym wahadle Lotta Ökvist, po której było widać brak rytmu meczowego, a argumentów za tym, aby znaleźć się w kadrze na zbliżające się wielkimi krokami mecze o punkty, nie dała sztabowi szkoleniowemu również grająca dziś swój drugi mecz w reprezentacyjnych barwach Emma Kullberg.

Zanim jednak wznowimy eliminacyjne boje, na zakończenie zgrupowania na portugalskim wybrzeżu czeka nas jeszcze wtorkowy mecz z gospodyniami. I dobrze byłoby zaprezentować się w nim tak, aby do klubów rozjechać się w dobrych humorach. A doskonale wiemy, co najlepiej buduje morale w każdym zespole …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s