Życzenia dla klubów Damallsvenskan

image

Fot. Lena Gunnarsson

Wprawdzie najbardziej intensywny okres składania noworocznych życzeń dobiegł już końca, ale ponieważ wszystkie kluby Damallsvenskan właśnie teraz rozpoczynają długi i żmudny proces przygotowań do nowego sezonu, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby każdemu z nich życzyć tego, co w najbliższych miesiącach może stanowić klucz do ewentualnego sukcesu. Oczywiście, równowaga w przyrodzie musi zostać zachowana, w związku z czym możemy być pewni, że jak co roku, początek listopada jednym przyniesie radość, innym zaś smutek, ale nie zaszkodzi zastanowić się, czego potrzebowałyby poszczególne ekipy, aby sezon 2018 został przez nie zapamiętany jako jeden z najlepszych w historii:

Djurgården życzymy, aby udało się zatrzymać w stolicy największą gwiazdę, w oparciu o nią zbudować najsilniejszą drugą linię w Damallsvenskan i w końcu przejść przez sezon bez choćby jednej poważnej kontuzji.

Eskilstunie życzymy, aby w najtrudniejszym od czasu awansu do elity roku przyszło jej się zmagać nie ze sztormem, lecz z łagodnym wiatrem w twarz, aby Jonas Björkgren nadał zespołowi przynajmniej tak wyrazistą tożsamość jak uczynił to Viktor Eriksson i wreszcie, aby duet Larsson – Kullashi stał się postrachem każdej defensywy.

Göteborgowi życzymy, aby powracająca po dłuższej przerwie Jennifer Falk przypominała siebie z najlepszego sezonu w karierze, aby powracająca po krajowych i zagranicznych wojażach Olivia Schough stanowiła wartość dodaną nie tylko poza boiskiem, ale i na nim oraz tego, aby w końcu w lidze udało się wypaść lepiej niż w przedsezonowych przewidywaniach.

Hammarby życzymy, aby entuzjazm, który towarzyszył piłkarkom z Södermalm w poprzednim sezonie nigdy ich nie opuszczał, aby znów udało się zostać pozytywną rewelacją rozgrywek, a domowe mecze – ze względu na nadspodziewanie wysokie zainteresowanie kibiców – rozpoczynały się z piętnastominutowym opóźnieniem.

Kalmar życzymy, aby za dziesięć miesięcy miasto to kojarzyło się nie tylko z zamkiem i efektownym wybrzeżem, aby odbierane dziś przez wielu z przymrużeniem oka postawienie na 37-letnią byłą reprezentantkę Szkocji w roli liderki bloku defensywnego okazało się strzałem w dziesiątkę, a gole Kristin Haugstad przyczyniły się do przedłużenia pierwszoligowej przygody.

Kristianstad życzymy, aby strzelane w rozpoczynającym się roku gole były jeszcze bardziej spektakularne niż te w poprzednim, aby o postawie piłkarek ze wschodniej Skanii znów można było pisać w samych superlatywach, podobnie jak o sztabie szkoleniowym, który z mistrzowskim wyczuciem sytuacji systematycznie wprowadza do seniorskiego grania kolejne perełki.

Limhamn Bunkeflo życzymy, aby fenomenalną frekwencję w ubiegłorocznych derbów udało się jeszcze przebić, aby ich wynik sportowy okazał się tym razem odwrotny i aby łatkę tego drugiego klubu z Malmö udało się raz na zawsze odczepić.

Linköping życzymy, aby Marija Banusic odnalazła zagubioną gdzieś jesienią skuteczność, duńskie stoperki znalazły wspólny język na boisku, a Marcus Walfridson za niespełna rok nazywany był cudotwórcą, nie zaś człowiekiem o skłonnościach masochistycznych.

Piteå życzymy, aby Andrea Norheim udowodniła wszystkim niedowiarkom, że do Lyonu nie biorą przypadkowych piłkarek, aby dowodzona przez duet Ikidi – Pedersen defensywa znów zgarnęła jesienią wszystkie poważne nagrody, a nazywane od pewnego czasu kliniką złamanych karier miasteczko w Laponii ponownie zasłużyło na ten tytuł, odbudowując dla ligi przynajmniej jedną zawodniczkę.

Rosengård życzymy, aby o klubie ze stolicy Skanii można było mówić przede wszystkim w kontekście boiskowych dokonań piłkarek, aby rola faworyta w końcu stała się motywatorem, a nie przekleństwem i aby Anja Mittag przypomniała sobie, że nie tak dawno w tej lidze strzelała więcej niż jednego gola na mecz.

Vittsjö życzymy, aby Shannon Lynn zagrała jeszcze jeden udany sezon, fiński duet Alanen – Sällström ponownie zdominował klasyfikację kanadyjską, a bijący od 2011 roku w najsłynniejszej szwedzkiej wsi ekstraklasowy licznik nie zatrzymał się na cyfrze siedem.

Växjö życzymy, aby Anna Anvegård weszła do Damallsvenskan z tak wielkim przytupem jak poprzednia królowa strzelczyń Elitettan, aby mocarstwowe plany klubu nie pchnęły zarządu w kierunku podjęcia nierozważnych decyzji, a całkiem niedawna historia Tyresö była dobrze spełniającą swoją rolę przestrogą.

Nam wszystkim życzymy, aby sezon 2018 przyniósł nam wiele pozytywnych emocji, gdyż po prostu nie ma lepszego czasu na reklamę naszej wspaniałej ligi niż rok, w którym klubowa piłka będzie przez znakomitą większość czasu w centrum uwagi. A mistrzem niech zostanie najlepszy!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s